Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Gra Symulator Niewolnictwa na Androida wzbudziła ogromne kontrowersje – W co jest grane?

41 748  
178   82  
W dzisiejszym odcinku:
  • Studio Roberta Lewandowskiego ogłasza upadłość
  • Wystartował wczesny dostęp do Diablo IV i jest sporo problemów
  • Fani Zeldy zatrudnili się w Amazonie tylko po to, aby wykraść grę przed premierą
  • Gra Symulator Niewolnictwa na Androida wzbudziła ogromne kontrowersje
  • Polska streamerka dostała udaru w trakcie live

#1. Studio Roberta Lewandowskiego ogłasza upadłość


RL9Sport Games to studio, w przypadku którego jednym z akcjonariuszy była sama gwiazda sportu, Robert Lewandowski. Studio założono w 2021 roku i już wtedy zapowiadano pierwsze projekty. Jednym z nich był Football Coach: The Game. Miała to być strategia menadżerska w stylu Football Menagera.

Stosunek akcji w firmie przedstawiał się następująco. 20% było w rękach Roberta Lewandowskiego, 50% posiadała firma PlayWay, która miała wnieść swoje doświadczenie, a 30% było po stronie Rafała Cymermana, pierwszego Polaka, który stworzył grę tego typu. Cymerman zasiadł również na fotelu prezesa.

Coś jednak poszło nie tak, bowiem z sieci całkowicie poznikały zarówno oficjalna strona gry, jak i karty produktu w serwisie Steam. Dodatkowo Cymerman zrezygnował z funkcji prezesa RL9Sport Games. Czy oznacza to koniec całego przedsięwzięcia? Głos w sprawie zabrał szef PlayWay, Krzysztof Kostkowski:

Nie udało nam się zbudować odpowiednio dużej grupy graczy zainteresowanych grą trenerem. Projekt zatrzymał się w fazie wstępnej i od pewnego czasu stał w miejscu.
Robert zrealizował to, co obiecał. Problem wystąpił po naszej stronie, czyli produkcyjno-koncepcyjnej. Wzajemna promocja między grami symulatorowymi zwykle się udaje. Okazuje się jednak, że między symulatorami, a grami sportowymi tak dobrze to nie wypada.

#2. Wystartował wczesny dostęp do Diablo IV i jest sporo problemów


W nocy z czwartku na piątek pierwsi gracze Diablo IV zaczęli przemierzać krainy nękane przez piekielne stwory. Póki co okazję ku temu miały tylko osoby, które zakupiły wersje Deluxe bądź Ultimate Edition gry. Pozostali muszą jeszcze trochę poczekać, bowiem dla nich gra wystartuje dopiero 6 czerwca o godzinie 1 w nocy polskiego czasu.

Przejdźmy jednak do wczesnej premiery. Blizzard ma bogatą historię jeśli chodzi o partaczenie premier Diablo. Niemal każda wcześniejsza nie obyła się bez problemów. Jak widać studio chciało podtrzymać tradycję i zgotowało niemiłą niespodziankę graczom, którzy mieli nadzieję sobie coś pograć zaraz po starcie serwerów.

Okazało się, że największe problemy mieli gracze próbujący połączyć się z grą za pośrednictwem konsol PS5. Napotykali oni na swojej drodze tajemniczy błąd 315306. Oznacza on po prostu… brak licencji. Błędu nie dało się obejść i wiele osób zrezygnowało z daremnych prób połączenia się z grą.

Gracze korzystający z konsol Xbox i z komputerów osobistych mieli swoje własne bolączki, choć było ich zdecydowanie mniej i stanowiły one zaledwie margines w porównaniu z tym, przez co przechodzili użytkownicy konsol Sony.



Po czasie wielu z nich znalazło swoje sposoby na „obejście” problemu. Wystarczyło dokonać mikrotransakcji w grze, dzięki której uzyskiwało się natychmiastową autoryzację. Sposób stał się tak często używany, że nawet sam Blizzard wydał komunikat, informujący graczy, że nie muszą nic kupować, aby dostać się na serwery i już pracują nad rozwiązaniem problemu. Patch pozwalający zażegnać ten problem ukazał się dopiero w godzinach porannych polskiego czasu.

Skoro tak wyglądała wczesna premiera, to strach pomyśleć, jak będzie wyglądała ta właściwa.

#3. Fani Zeldy zatrudnili się w Amazonie tylko po to, aby wykraść grę przed premierą


Użytkownicy Nintendo to naprawdę dość specyficzna grupa ludzi. Najlepszym na to dowodem jest historia dwóch osób, które zatrudniły się w Amazonie, aby móc pograć w The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom jeszcze przed premierą. Najlepsze jest jednak to, że zarówno jedna, jak i druga osoba zrobiła to niezależnie od siebie, jak widać wielkie umysły rzeczywiście myślą podobnie.

Bohaterami tej historii są dwie osoby z Japonii, które zatrudniły się w magazynie wysyłkowym Amazona, aby zrealizować swój niecny plan. 21-letni pracownik z magazynu w prefekturze Kanagawa zatrudnił się na pół etatu, a kiedy tylko dostarczono fizyczne kopie gry The Legend of Zelda ten przestał pojawiać się w pracy. Po telefonie do jego domu i krótkiej rozmowie z matką szybko wyszło na jaw, że 21-latek ukradł grę i tylko po to zatrudnił się w magazynie.

Chwilę później sytuacja się powtórzyła – i to w tej samej placówce. Tym razem swoje zmiany zaczął opuszczać pewien 24-latek. Kierownik nauczony doświadczeniem od razu założył najgorsze i rozpoczął swoje śledztwo. Okazało się, że łupem rabusia padła nie tylko kopia gry, ale również figurki Amiibo, kontroler z motywem gry oraz łyżka z okolicznościowym grawerunkiem.

Podobne historie zdarzają się znacznie częściej w japońskich magazynach Amazonu, jednak sprawy zwykle są rozwiązywane na miejscu.

#4. Gra Symulator Niewolnictwa na Androida wzbudziła ogromne kontrowersje


W brazylijskim sklepie Google Play pojawiła się ostatnio gra studia MagnusGames zatytułowana Simulador de Escravidao (co w dosłownym tłumaczeniu oznacza „Symulator niewolnictwa”). Tytuł pobrano kilka tysięcy razy i niektórzy zdążyli sobie w niego już pograć. Na stronie gry znalazło się również mnóstwo komentarzy (wiele z nich bardzo rasistowskich).

Na reakcję Google nie trzeba było długo czekać, ponieważ szybko zniknął ze sklepu. Wokół tytułu narosła jednak cała masa kontrowersji. Była to oczywiście gra o charakterze ekonomicznym z wieloma zmiennymi. Każdy niewolnik miał swój poziom, cenę i poziom zadowolenia. Trzeba było wszystkim tym zarządzać w odpowiedni sposób, aby osiągnąć sukces. Gra pozwalała jednak również wcielać się w oswobodziciela niewolników, jak również w ich ciemiężyciela.

Temat został na tyle rozdmuchany, że głos w sprawie zabrał nawet brazylijski rząd:

Nasz kraj został zbudowany krwią czarnej ludności. Ludzie byli zabijani i torturowani. "Symulator niewolnictwa" nie jest odpowiednim motywem dla gier – napisała na swoim Twitterze przedstawicielka rządzących, Denise Pessoa.

Zdecydowano się również złożyć formalną skargę do prokuratury na twórców. W pierwszej kolejności należałoby jednak zwrócić uwagę, dlaczego taki tytuł w ogóle pojawił się w sklepie Google. Ktoś to przecież musiał klepnąć.

#5. Polska streamerka dostała udaru w trakcie live


Sporo mówi się ostatnio o Kasix w kontekście tego, co się wydarzyło na jej ostatnim live’ie. 25-letnia streamerka Kasia Paciorek w trakcie swojej transmisji na żywo poczuła się nagle dziwnie. Zaczęły jej drętwieć lewa ręka i noga. Kasix szybko zdecydowała się na pożegnanie z widzami, a jej partner zadzwonił po karetkę.

W szpitalu po badaniach okazało się, że Kasia miała udar. Podano jej leki i szybko odzyskała sprawność i czucie w kończynach.


Influencerka dodała, że niebawem czekają ją kolejne badania, które zadecydują o długości jej pobytu w szpitalu.

Może być dla was zaskoczeniem, że tak młoda dziewczyna dostała udaru. Okazuje się jednak, że udar wcale nie jest taką rzadkością nawet wśród młodych ludzi. Tak naprawdę jest on trzecią najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce. Problem ten dotyka rocznie około 90 tys. osób w naszym kraju i coraz częściej są to ludzie poniżej 35 roku życia.

Wynika to przede wszystkim z prowadzonego trybu życia i nadmiaru stresu. Wiele osób ignoruje i bagatelizuje pierwsze objawy udaru, popełniając ogromny błąd. Może to bowiem prowadzić nawet do śmierci.

W tym tygodniu w Epic Games Store do pobrania gra Midnight Ghost Hunt

W poprzednim odcinku: NPC w nowej Zeldzie zbesztają cię, jeśli będziesz paradował nago

3

Oglądany: 41748x | Komentarzy: 82 | Okejek: 178 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

25.09

24.09

Starsze historie

Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało