Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Te obrazy szokowały kiedyś bardziej niż współczesne fetyszystyczne p0rno. Oto geneza powstania 5 skandalicznych dzieł sztuki

84 679  
425   27  
Zanim na ekranie zobaczyliśmy pierwszy cycek, zanim pierwsze świerszczyki trafiły pod strzechy jugokiosków, zanim pierwsza produkcja typu fikanego podbiła serca internautów, istniała sztuka. Najznakomitsi malarze, oprócz tworzenia „grzecznych” obrazów, czasem pozwalali sobie na trochę świntuszenia. Oczywiście ku oburzeniu, nieskalanych takimi bezeceństwami, odbiorców. Mimo że dziś każdy posiadacz komputera oswojony jest z najbardziej nawet ekstremalnymi paskudztwami z kategorii XXX, to dzieła żyjących wiele lat temu artystów miały prawo wywoływać solidny wkurw wśród nieprzywykłych do takich prowokacji osób.

#1. „Naga Maja” – Francisco de Goya

O roznegliżowanej babeczce z obrazu autora „Saturn pożerający własne dzieci” już kiedyś tu pisałem, ale tym razem chciałbym skupić się na innych aspektach tego dzieła. Z dużym prawdopodobieństwem można sądzić, że panią, którą malarz uwiecznił na płótnie była Pepita Tudó – kochanka (i późniejsza żona) ówczesnego premiera Hiszpanii Manuela de Godoya. Obraz ten wywołał skandal z dwóch powodów. Przede wszystkim – było to pierwszy w sztuce zachodniej Europy naturalnej wielkości portret nagiej kobiety. Pomijając już fakt, że dzieło to szokowało również swoim realizmem, to znawcy sztuki uważają również, że Goya zapisał się w historii jako jeden z pierwszych malarzy, którzy odważyli się pokazać odbiorcom… włosy łonowe swojej modelki.



Zarówno obraz z rozebraną do rosołu panią, jak i „ugrzeczniona” jego wersja, na którym dama ma na sobie ubranie, przez parę lat wisiał w prywatnej galerii Manuela de Godoya, gdzie polityk trzymał też różne inne nudeski namalowane przez znanych artystów. Można by rzec, że był to taki „fap folder” sprzed ponad dwóch wieków. W 1808 roku na to tajemnicze pomieszczenie natrafiła hiszpańska inkwizycja i rumakowanie się skończyło. Godoy oraz kurator jego małej galerii postawieni zostali przed specjalnym trybunałem, gdzie zmuszono ich do wyjawienia autorstwa świńskich obrazów. W ten sposób Francisco de Goya trafił w sidła inkwizytorów, którzy także i jego wzięli w krzyżowy ogień pytań. Malarz miał jednak szczęście, bo wcześniejsze jego dzieła były powszechnie znane i bardzo adorowane zarówno przez królewski dwór, jak i duchowieństwo. Francisco ostatecznie uniknął oskarżenia, gdy udowodnił, że malując nagą panią wzorował się na pracach Diego Velázqueza – ulubionego artysty ówczesnego króla Hiszpanii Filipa IV. Tak się szczęśliwie złożyło, że monarcha był posiadaczem jednego z aktów autorstwa tego twórcy (konkretnie – „Venus z lustrem”) i płótno to trzymał w „pokoju, w którym Jego Królewska Mość odpoczywa po jedzeniu”. W tenże sposób królewski „fap folder” pomógł uniknąć kary zarówno hiszpańskiemu premierowi, jak i autorowi kontrowersyjnego obrazu.

#2. „Pochodzenie świata” – Gustave Courbet

A skoro już o łonowych włosach sobie opowiedzieliśmy, to „zagłębmy się” w jeszcze jeden obraz, o którym także już kiedyś pisałem na łamach Joe. Chodzi o „Pochodzenie świata” pędzla Gustave’a Courbeta. Tu już mamy nie tylko łoniaki podetknięte niemalże pod sam nos odbiorcy, ale także i sterczący sutek, który sugeruje, że modelka pozująca malarzowi była w nastroju figlarnym. No, właśnie – kim była modelka? Nie jest żadną tajemnicą, że natchnieniem dla kilku obrazów tego artysty była niejaka Joanna Hiffernan – narzeczona jego ucznia, Jamesa Whistlera.

Ze względu na treść, ten artykuł jest dostępny tylko dla osób pełnoletnich.

Żeby przeczytać go w całości zaloguj się, a jeśli masz 18 lat i nie masz jeszcze konta na JM załóż sobie konto bojownika. Wymagane jest konto aktywne.
6

Oglądany: 84679x | Komentarzy: 27 | Okejek: 425 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało