Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Autentyki CLXXI - Naturalne metody planowania rodziny

40 432  
6   16  
Wstęp będzie krótki. Dzisiaj najważniejszym wydarzeniem jest finał MŚ siatkarzy. No chyba żeby premiera odwołał prezydent :C. A poza tym, w dzisiejszym wydaniu, sporo o śmierci będzie...

PRZYSZEDŁ NA NIEGO CZAS

Kumpel z sobie tylko znanych powodów, wybrał się do przychodni. Wchodzi do gabinetu zabiegowego i oczom jego ukazuje się następujący widok:
Parawan. Za parawanem leży kolo, tylko nogi wystają. Koło kolesia krząta się pielęgniarka...
Dodatkowo efekty dźwiękowe w postaci:
"piik, piik, piik, piiiiiiiiiiiiiiiiiiii..."
Kumpel zbladł... I tu następuje ciąg dalszy:
"Wybiła dziesiąta"

by g0rbash

* * * * *

SZCZURZEGO ŻYWOTA KOLEJE

Szczurkowi się zachorowało. Zwierz sympatyczny, toteż w te pędy do lekarza. Weterynarz zbadał, osłuchał, antybiotyki przepisał.
Po kilku dniach poprawy znowu mu się osłabło. Pytam wprost weterynarza:
- Jak długo w końcu żyje szczur? Może pora na niego?
Chłop po głowie się podrapał i rzecze:
- Szczur ma to do siebie, że żyje, żyje, a potem nagle nie...

by dewiator

* * * * *

FAX WIDMO


Koledzy mają polewkę. Oddział banku przesłał coś faksem, ale doszła biała kartka jedynie z ich numerem faksu. Więc koledzy napisali na tej kartce:
"Doszedł fax widmo! Proszę przesłać jeszcze raz!"
Chwilę potem ponownie doszła biała kartka... Odpisali:
"Widmo 2. Proszę odwrotnie włożyć kartkę do faksu!"
A po trzeciej białej:
"Odwrotnie - nie oznacza do góry nogami. Limit prób wyczerpany. Skontaktuj się z obsługą faksu!"

by Misiek666

* * * * *

MUZYCZNIE I AMORALNIE

Mam szefa ,dyrygenta, który jak miał 11 lat, wyjechał z Polski. Teraz ma 60-siątkę. Dopiero od pięciu lat (od kiedy zastał naszym szefem) kilka tygodni w roku spędza w Polsce, więc nie zawsze mowa ojczysta jest dla niego łatwa. To tyle tytułem wstępu.
Próba orkiestry przed koncertem. Dyrygent nie wskazał wejścia oboiście. Przeprosił i powiedział:
- Ok. Na koncercie już się nie pomylę. Zrobię panu dobrze lewa ręką.
Po naszej reakcji (x 100 luda) zorientował się, że coś palnął.
- Powiedziałem coś nie tak?
Po wyjaśnieniach stwierdził:
- Jesteście najbardziej amoralną orkiestrą na świecie.

Na kolejnej próbie:
- Jak się po polsku nazywa ten instrument?
- Wibrafon.
- Jak tu jestem, to boję się cokolwiek przy was powiedzieć...

by gosia40

* * * * *

NIEUCHRONNA PRZYSZŁOŚĆ

Łykend. Siedzimy sobie z Łylim i tradycyjnie niszczymy chmiel, w tle Kora z Manaamem sympatycznie psuje ciszę. Się mi refleksyjnie zrobiło w związku z tym, więc zagajam:
- Wielu wielkich już odeszło - Hendrix, Vaughan, Morrison, u nas Niemen, Riedel - ale niektórzy to jeszcze się dzielnie trzymają...
Kora się drze, Łyli przestaje na chwilę sączyć...
- Mmmm...
Zachęcony aplauzem kończę myśl:
- Chociaż i tak wszystkich prędzej, czy póżniej, zeżrą robaki...
Łyli zamyśla się głęboko, poruszony moim odkryciem, Jackowska wyśpiewuje kolejne wersy. Łyli wsłuchuje się z namaszczeniem - zaraz objawi swoje przemyślenia:
- Mmmmno... Ewentualnie korniki.

by Rupertt

* * * * *

WSPÓŁPASAŻER

Jadę autobusem miejskim. Miejsca siedzące zajęte, kilka osób stoi. Na jednym z przystanków wsiada facet z wędką. Stawia ją pionowo na podłodze. Na następnym przystanku wsiada inny facet i po skasowaniu biletu, chwyta za wędkę powyżej dłoni właściciela. Mina wędkarza nie do opisania. Gdy wysiadałem gościu dalej trzymał się jego wędki.

by kacu

* * * * *

MOKRY WOJTEK

W Andrzejki byłem z żoną na imprezie organizowanej przez jej zakład pracy. Zabawa fajna, głównie tańce. Po paru godzinach podczas jednej z przerw w tańcu, siadając do stołu [K]oleżanki żony zagadują [W]ojtka - męża jednej z nich:
[K] - Wojtek, ale ty jesteś mokry...
[W] - Eee tam, na dole jestem bardziej mokry...
Wszyscyśmy oczy szeroko ze zdziwienia otwarli...
[W] - Nooo, 1000 metrów pod ziemią jest bardziej gorąco!
Wojtek robi na grubie.

by mreclik

* * * * *

BITWA WARSZAWSKA

Mój młodszy wrócił właśnie do domu, jak wiecie są wstępne wyniki wyborów samorządowych, więc pyta:
[M]łodszy - Kto wygrał w Warszawie?
[J]a (znam już wyniki, więc grzecznie odpowiadam) - HGW.
[M] - To weź sprawdź na necie.

by freewolf

* * * * *

TEŻ LUBI SPORT

Dzisiaj w radiu leciał jakiś program o siatkarzach i siatkówce.
Od słowa do słowa i zaczęłyśmy w pokoju gadać o sporcie w naszym życiu.
No i mówię ze grałam w kosza, dobrze mi szło, no ale kontuzja itp., że później siatkówka w liceum, że fajnie czasem pograć ze znajomymi, tylko cieżko się zorganizować, dorosłe życie, obowiązki... bla bla bla...
Na to włącza się koleżanka z pokoju:
- No ja też bardzo lubię sport. Kiedyś chętnie uprawiałam...
...I cisza... No to się pytam, jaka dyscyplina ją interesowała, no bo jak już gadamy, to posłucham...
- No wiesz, głównie gimnastyka...
Znów cisza... Mija dobra minuta, po czym odzywa się z miną, jak by dostała medal za jakiś nie lada wyczyn:
- Na zajęcia korekcyjne chodziłam całą podstawówkę...

by happy

* * * * *

WSTYD

Wujek siedzi w Stanach już dłuższy czas i w końcu czegoś się tam dorobił. Aby się pochwalić przysłał mojej babci (a swojej mamie) zdjęcia swojego domku oraz samochodu - Chryslera Pick-up’a...
Babcia ucięła zdjęcie tak, żeby było widać tylko przód samochodu, bo jak stwierdziła:
- Jak ja mam pokazać znajomym, że mój syn w USA siedzi, a jeździ polonezem Truckiem...

by mr_bongos

* * * * *

HISTORIA PEWNEJ WALKI POWIETRZNEJ

Jest to jedna z wielu przygód, która zdarzyła się Douglasowi Baderowi, angielskiemu asowi myśliwskiemu z drugiej wojny światowej. Facet był niesamowitą postacią, dość powiedzieć, że nie miał obu nóg i latał z protezami, nawet dowodził skrzydłem myśliwskim.
Kiedyś w trakcie akcji zobaczył dwa niemieckie samoloty. Wszedł im na ogon. W tym momencie niemieccy piloci zorientowali się w sytuacji. Próbując zejść z linii strzału... zderzyli się ze sobą. Po powrocie do bazy Bader napisał następujący raport:
"Zgłaszam zniszczenie dwóch Me-109. Zostały przeze mnie przestraszone na śmierć."

by Peppone

* * * * *

NATURALNE METODY PLANOWANIA RODZINY

Urlopik tego lata spędzaliśmy rodzinnie w Mielnie (ja chcę na słoneczną plażę buuuuu). Tam też byliśmy w kinie na 2 części "Piratów z Karaibów". Po seansie dzieliliśmy się wrażeniami w jakiejś knajpce. Młoda powaliła nas stwierdzeniem, że "Krakena normalnie zmałpowali od Kazelota". Na nic zdały się tłumaczenia, że Kraken to taki legendarny potwór... Kraken jest z kawałka "Mars napada" i już, bo jak się młoda uprze, to nie ma mocnych...
Oczywiście młody zaczął z niej drzeć łacha i tradycyjnie nastąpiła inteligentna międzyrodzeństwowa wymiana poglądów, w której staraliśmy się z mężczyzną mojego życia nieuczestniczyć. Chociaż młoda cały czas dopominała się rodzicielskiej interwencji wtrącając:
- Mamix, powiedź mu coś! Romix (to od oryginalnego imienia Romuald) powiedź mu coś!
Wymiana zdań zawyczaj do siebie podobna. Takie tam standardowe wytykanie sobie, że:
[Młody] - Ty, to dziwna jesteś!
[Młoda] - A ty, to co myslisz, że oryginalny jesteś? Mamix powiedź mu coś!
[Młody] - Cóż obciążony dziedzicznie...
[Młoda} - Ty się już dziedziczeniem nie zasłaniaj, rodziców się czepiasz? Romix, słyszałeś? Rodzice nie są dziwni.
[Młody] - Ta, chyba Twoi hehe. A kto przed chwilą mówił, że "nie miałabym nic przeciwko temu, żeby kapitan J.S. mnie zaabordował"? Wszystkie matki mają takie przemyślenia po tym filmie? O opalaniu z gołymi cyckami już nie wspomnę...
I takie tam rozmówki w ten deseń, przeplatane nawoływaniem na pomoc mamixa i romiksa. Jak dla nas całkiem zwyczajne, ale na parce siedzące stolik obok zrobiły chyba wrażenie, bo odchodząc od stolika młodzieniec skomentował do swojej partnerki:
- O ja piredziu, niezły MATRIX! Dalej chcesz rozmawiać o dziecku?
Odpowiedzi dziewczęcia nie słyszałam...

by Jaiwo 

Chcesz poczytać więcej autentyków? To wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne", tam też możesz opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: ), a być może za tydzień to właśnie Ty rozbawisz na naszej stronie głównej czytelników kolejnych Autentyków!

Oglądany: 40432x | Komentarzy: 16 | Okejek: 6 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

22.09

21.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało