Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Garść weekendowych ciekawostek wagi ciężkiej oraz lekkopółśredniej – Co można dostać w spadku po rodzicach

40 190  
396   49  
Dziś mamy w „Garści” wykształconego ochroniarza, niewiarygodnego szczęściarza oraz nietypową żonę i matkę z Brazylii. Zapraszamy!

#1. Może to jej urok, a może... nie?


W 1913 roku 19-letni student Terry Williams zobaczył, jak jego siostra Maybel nakłada na rzęsy mieszaninę pyłu węglowego i wazeliny, aby przyciemnić rzęsy. Terry podszedł do problemu twórczo, zastępując pył węglowy drobniejszą sadzą.

W 1915 roku Terry założył firmę produkującą tusz do rzęs Maybelline (Maybel + Vaseline).

#2. Już się nasiedział


Joe Ligon w wieku 83 lat wyszedł na wolność po odsiedzeniu SZEŚĆDZIESIĘCIU OŚMIU LAT w więzieniu w Pensylwanii. Był członkiem ulicznego gangu, który rabował i zabijał ludzi w Filadelfii. W 1953 Ligon został oskarżony o współudział w zabójstwie dwóch osób, przyznał się, że jedną z nich zaatakował nożem, ale nie przyznał się do zabójstwa. W wieku 15 lat Joe Ligon został skazany na dożywocie, a obecnie dzięki staraniom swojego prawnika wyszedł na wolność. „Nastolatek, który popełnił zbrodnie w 1953 roku, już nie istnieje. Mężczyzna, który wyszedł z więzienia w 2021 roku, ma 83 lata, dorósł, zmienił się i nie stanowi już zagrożenia” – powiedział prawnik Bradley Bridge, gdy Ligon został zwolniony z aresztu.

#3. Poczdamscy giganci


W XVIII wieku był to rodzaj gwardii w armii pruskiej.
Minimalny wzrost wymagany do dołączenia w jej szeregi wynosił 1 metr 82 cm, przy czym średni wzrost w tamtym czasie wynosił zaledwie 1 metr 52 cm.
W szeregach gwardii znalazł się nawet jeden żołnierz, którego wzrost sięgał 2 metrów 13 cm.
Król pruski Fryderyk Wilhelm I werbował żołnierzy z całej Europy.

#4. A co tam, panie, w Nigerii słychać?


W kościele katolickim w Nigerii miało miejsce objawienie Matki Boskiej.
Ojciec Ewaryst Bassi powiedział, że wiele osób, w tym niekatolików, „widziało jej obraz”.
Najświętsza Maryja Panna objawiła się w jednej z naszych parafii w Calabar, św. Charlesa Lwanga. Świadkami tego było ponad 100 osób, nawet protestancki pastor, który odwiedził swojego kuzyna, wikariusza.
To on zrobił te zdjęcia. Promienie wokół niej były zbyt jasne, by zrobić wyraźne zdjęcie. Podeszła do poświęconego jej Sanktuarium, a następnie wspięła się na górę. To było niesamowite. Nikomu nic nie mówiła. Ale myślę, że przyszła, aby zapewnić obecność Boga z nami.
Nawet promienie światła w pokoju wskazywały, że coś się dzieje. Niech modlitwy Matki Najświętszej pomogą naszemu krajowi Nigerii. Amen.

I super. A tak przy okazji, pamiętacie takiego arta?

#5. Zmiany, zmiany...


Jako dziecko, Ronaldo McNair (amerykański astronauta, który zginął tragicznie podczas startu Challengera w 1986 roku) miał zakaz korzystania z biblioteki „dla białych”. Ta biblioteka nosi teraz jego imię.

#6. Żadnej litości dla inwalidy?


W XVI wieku wojownikowi Mapuche o imieniu Galvarino odcięto obie dłonie w ramach kary za przeciwstawienie się Hiszpanom. Wrócił do domu, zebrał armię i walczył z Hiszpanami ostrzami przywiązanymi do resztek dłoni. Jednak wojska Mendozy pokonały armię Galvarino po ponad godzinie walki i wygrały bitwę, zabijając trzy tysiące Mapuczów i biorąc do niewoli ponad ośmiuset, w tym Galvarino. Mendoza kazał go stracić i rzucić psom.

#7. W spadku po rodzicach


Mata Hari miała dwoje dzieci z mężem, oficerem Rudolfem MacLeodem. Oboje dzieci urodziło się zarażone kiłą, którą przekazali im rodzice. Syn zmarł w wieku dwóch lat, córka zmarła w wieku 21 lat.

#8. W pełni wykorzystał szansę


Kiedy Karol, wówczas jeszcze książę Walii, studiował w Cambridge, jego osobisty ochroniarz chodził z nim na zajęcia.
Ówczesny system uniwersytecki pozwalał tym ostatnim, wraz z resztą, brać udział w dyskusjach i sporach, bez których nie obejdą się ani jedne zajęcia. Nic więc dziwnego, że na koniec ochroniarz również został poproszony o przystąpienie do egzaminów.

Oto co jest tutaj godne uwagi: strażnik utytułowanej osoby zdobył więcej punktów niż sam książę i także otrzymał dyplom.

#9. Suma nieważna, ważne są chęci


Kamerun wysłał 3,77 dolara do USA w ramach pomocy podczas Wielkiego Kryzysu. Biorąc pod uwagę dzisiejszy kurs wymiany, jest to około 57 dolarów.

#10. Co dwie głowy, to nie jedna


Ta mumia zwana Kap Dwa jest przechowywana w prywatnej kolekcji w Baltimore, w lokalnym muzeum dziwactwa Roberta Herberta i jego żony. Wzrost mumii wynosi 3,14 metra, choć w niektórych źródłach podaje się 3,6 metra.

Funkcjonują o niej dwie legendy. Według jednej z nich w 1673 roku w Ameryce Południowej w Patagonii hiszpańscy żeglarze złapali olbrzymiego człowieka i przywiązali go do masztu statku. Kap Dwa zdołał się uwolnić, a marynarze musieli użyć broni. Olbrzym zmarł w wyniku odniesionych ran. Aby ciało trafiło do Europy, zakonserwowano je w beczce z koniakiem. Po przybyciu ciało zostało zabalsamowane. Następnie mumię kupił pewien biznesmen. W tym czasie modne było organizowanie pokazów niestandardowych ludzi, na których pokazywano również i mumię.

Według drugiej legendy ciało giganta Kap Dwa zostało znalezione przez Patagończyków na brzegu z włócznią w piersi. Zmumifikowali ciało i zaczęli czcić jako bóstwo. Po pewnym czasie mumia została skradziona przez angielskiego nawigatora George'a Bickle'a i przewieziona do Wielkiej Brytanii.

#11. Inwalida – tak, niepełnosprawny – nie


Hector Castro był piłkarzem z Urugwaju. W 1928 roku zdobył złoty medal olimpijski, a w 1930 roku strzelił decydującego gola, który zapewnił Urugwajowi pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata. Aha, i jeszcze jedno – Hector nie miał jednej ręki...

#12. „Choć on z Gniezna, ale w spodniach...”

Brazylijka Meirivone Rocha Moraes znalazła swoje szczęście w ramionach szmacianej lalki. Uczucia pary były tak silne, że kobieta urodziła mężowi dziecko.

Lalkę o imieniu Marcelo uszyła dla samotnej 37-latki jej mama. Dziewczyna chodziła z lalką na plaże, do restauracji i w końcu zakochała się. Na ślubie pary było 250 gości.

Poród trwał 35 minut i był transmitowany w sieci. „Chłopiec” Marcelinho jest bardzo podobny do ojca.

Moraes była zadowolona z małżonka, żyli zgodnie i nie kłócili się. Jedynym problemem było, że Marcelo nie pracował i kobieta musiała sama utrzymywać rodzinę.

Od listopada jednak para przechodzi kryzys. Brazylijka twierdzi, że podczas gdy ona pojechała z dzieckiem do szpitala, Marcelo zdradził ją (z kim? nie wiadomo) i od tej pory para sypia oddzielnie.
PS Tak, ta pani faktycznie istnieje.

#13. Prawdziwy twardziel


W 1956 roku podczas Giro d'Italia kolarz Fiorenzo Magni upadł na dwunastym etapie i złamał sobie lewy obojczyk. Odmówił założenia mu gipsu i jedynie zabandażowany kontynuował wyścig. Na szesnastym etapie ponownie upadł i złamał sobie kość ramienia. Z bólu stracił przytomność, ale po udzieleniu mu pomocy medycznej kontynuował wyścig składający się z 23 etapów. Ukończył wyścig i, co jest dość niewiarygodne, zajął drugie miejsce, tracąc zaledwie trzy i pół minuty do lidera.

#14. Ulubiony cel dowcipów


Wieża McGraw, która znajduje się na terenie Uniwersytetu Cornella, regularnie obrywa od wszelkiego rodzaju dowcipnisiów, których ulubioną rozrywką jest stawianie czegoś na jej czubku.

Wszystko zaczęło się w 1997 roku, kiedy nieznani żartownisie umieścili 27-kilogramową dynię na iglicy wieży, która ma około 53 metrów wysokości! Dowcipnisiów nigdy nie odnaleziono i od tego czasu na szczycie co jakiś czas pojawiają się różnego rodzaju przedmioty. W 2005 roku na tej samej iglicy pojawiła się kula dyskotekowa, a w 2019 roku czapka Świętego Mikołaja.

Co ciekawe, na szczyt tej wieży nie prowadzą schody ani nie ma tam innego dostępu, a sposób, w jaki te przedmioty zostały umieszczone na iglicy, do dziś pozostaje tajemnicą. Jednocześnie każdy demontaż obiektu z wieży kosztuje uczelnię około 20 tysięcy dolarów.

#15. Nieprawdopodobna kumulacja


Australijczyk Bill Morgan przez 15 minut przebywał w stanie śmierci klinicznej. Po kwadransie jego serce znów zaczęło bić, jednak przez dwanaście dni znajdował się stanie śpiączki, podłączony do respiratora. Po dwunastu dniach nagle wstał z łóżka i okazało się, że nic mu nie dolega. Aby uczcić swój powrót do żywych, kupił los na loterię i wygrał samochód za 27 000 dolarów. Media dowiedziały się o tej historii i poprosiły go, aby powtórzył ten moment i kupił kolejny los w tym samym miejscu co pierwszy. Kamery zarejestrowały, jak Bill podchodzi do okienka, nabywa kupon-zdrapkę i... wygrywa główną wygraną w wysokości 250 000 dolarów.


W poprzedniej części

2

Oglądany: 40190x | Komentarzy: 49 | Okejek: 396 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

24.05

23.05

Starsze historie

Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało