Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Największe obciachy – Modelka plus size żali się, że nie wpuszczono jej na pokład samolotu. Powód? Nie uwierzycie!

83 635  
284   388  
W dzisiejszym odcinku:
  • Justyna Socha nawołuje, aby ludzie sprzeciwili się oddawaniu organów po śmierci
  • Książka o zbrodniach Kościoła w Kanadzie wystąpiła… w reklamie bielizny Pepco
  • Balenciaga przeprasza za użycie w jednej reklamie dzieci i motywów BDSM
  • Przedstawiciele klasy średniej skarżą się, że już nie żyje im się jak kiedyś
  • Nie wpuszczono jej na pokład samolotu… bo jest za gruba

#1. Justyna Socha nawołuje, aby ludzie sprzeciwili się oddawaniu organów po śmierci


Justyna Socha postanowiła zrobić kolejny fikołek w przestrzeni publicznej. Po rezygnacji z pełnienia funkcji prezesa stowarzyszenia STOP NOP, Socha doedukowała się w kwestii transplantologii, a przynajmniej tak wynika z jej najnowszych wpisów.

Na swoich mediach społecznościowych kobieta namawia, aby jej fani masowo zgłaszali sprzeciw dotyczący pobierania tkanek i narządów po śmierci. Kobieta uważa, iż taka decyzja pomoże nam… uratować życie. Oczywiście nie cudze, tylko swoje. Jaka pokrętna logika stoi za takim rozumowaniem?

Socha powołuje się na wypowiedź prof. dr. hab. Jana Talara, w której lekarz kwestionował orzekanie o śmierci mózgu:

Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej żądał trzech lat zawieszenia prawa wykonywania zawodu za wypowiedzi na temat śmierci mózgowej w Radio Maryja. Sąd jednak ukarał prof. dr hab. Jana Talara tylko karą nagany. Ten wielki człowiek zasługuje na nagrodę za uratowanie co najmniej tysiąca pacjentów, którym system nie dawał żadnych szans.

Sprawę oczywiście szeroko skomentowało środowisko medyczne, zarzucając kobiecie manipulację faktami, kłamstwo i celowe działanie na szkodę pacjentów oraz chęć doprowadzenia do rozłamu w transplantologii.

#2. Książka o zbrodniach Kościoła w Kanadzie wystąpiła… w reklamie bielizny Pepco


Co można umieścić w spocie promującym kolekcję kobiecej bielizny? Oczywiście najlepiej wrzucić tam książkę. Ważne, żeby okładka była ładna i kolorowa. Tak też postanowiło zrobić Pepco w swoim najnowszym spocie promocyjnym we współpracy z marką Sugarfree. Pojawił się jednak pewien mały problem… wspomniana wyżej książka to „27 śmierci Toby’ego Obeda” autorstwa Joanny Gierak-Onoszki.



Jest to tytuł traktujący o kanadyjskich szkołach z internatem, które działały w XIX wieku. Tych samych szkołach prowadzonych głównie przez Kościół, które skrzywdziły fizycznie i psychicznie ponad 150 tysięcy osób.

Czy książka z taką zawartością w sytuacji erotycznej gry, która ma skłonić do zakupów, znalazła się tam przypadkowo, bo ma ładną okładkę? A może celowo? On kończy lekturę o smutnej rzeczywistości i ucieka w relaks, w piękno? Może twórcy chcieli powiedzieć: nie jesteśmy idiotami i nie idealizujemy świata – pisze w swoim poście reportażysta Mariusz Szczygieł, który wpadł na trop całej tej afery.

Najwyraźniej treść nie jest istotna. Ważne, że okładka jest ładna…

#3. Balenciaga przeprasza za użycie w jednej reklamie dzieci i motywów BDSM


Dom mody Balenciaga zmuszony był usunąć z internetu materiały promocyjne wchodzące w skład bożonarodzeniowej kampanii. To właśnie z ich powodu na Balenciagę wylała się fala krytyki – która zresztą w wielu przypadkach była całkiem słuszna. O co jednak chodzi?

Na zdjęciach udostępnionych przez dom mody mogliśmy zobaczyć małe dzieci. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że dzieci trzymały w swoich rękach torebki w kształcie słodkich pluszowych miśków. Maskotki te przystrojone były w skórzane szelki, kneble, łańcuchy i inne akcesoria przywodzące na myśl BDSM.

Jakby tego było mało, w innej reklamie na stole wypatrzono… kserokopię fragmentu dokumentu sądowego orzekającego w sprawie dziecięcej p0rnografii. Dodatkowo dzieci pozujące w reklamach miały sprawiać wrażenie przestraszonych.


Co autor miał na myśli? Ciężko stwierdzić. Kiedy jednak szambo wybiło, Balenciaga postanowiła usunąć całą kampanię z sieci i wystosowała przeprosinowe oświadczenie:

Serdecznie przepraszamy za wszelkie urazy, które mogła spowodować nasza kampania świąteczna. Nasze torby z pluszowymi misiami nie powinny być prezentowane w tej kampanii z dziećmi. Natychmiast usunęliśmy ją ze wszystkich platform. Przepraszamy za wyświetlanie niepokojących fragmentów naszej kampanii. Traktujemy tę sprawę bardzo poważnie i podejmujemy kroki prawne przeciwko stronom odpowiedzialnym za stworzenie zestawu i włączenie niezatwierdzonych elementów do naszej sesji zdjęciowej do kampanii wiosna 2023. Stanowczo potępiamy wykorzystywanie dzieci w jakiejkolwiek formie. Stawiamy na ich bezpieczeństwo i dobre samopoczucie.

#4. Przedstawiciele klasy średniej skarżą się, że już nie żyje im się jak kiedyś


Na łamach Gazety Wyborczej pojawia się coraz więcej często absurdalnych tekstów, które są – jak to określili internauci – „prawdziwą kopalnią beki”. No bo jak inaczej nazwać teksty, których nagłówki krzyczą:

Już nie biorę długich kąpieli, manikiur raz na dwa miesiące, naczynia zmywam w zlewie, a zarabiam 7 tysięcy.

Lub:

Nie wiem, jak powiedzieć córce, że nie będzie już chodzić na konie…
I pewnie pomyślicie sobie, że to przecież jakaś satyra. Że są ważniejsze problemy na świecie niż to, że jakaś pańcia nie może sobie pozwolić na manicure i masaż w jednym miesiącu i musi to rozbić na dwa miesiące. Otóż nie, to nie żadna satyra. To są poważne teksty i traktują one o biedniejącej klasie średniej.

A oto kilka wypowiedzi zaczerpniętych z jednego z nich:

Zastanawiam się, na co mogę sobie pozwolić, a na co już nie. Na przykład: czy w tym miesiącu będę mogła iść i na masaż, i na manikiur? Niestety nie, muszę to rozłożyć na dwa miesiące.

Kiedyś codziennie brałam długą kąpiel – czytałam, relaksowałam się; to był taki moment w ciągu dnia, kiedy mogłam odetchnąć. Od kilku miesięcy już sobie na to nie pozwalam, bo oszczędzam wodę
Inaczej zachowuję się też w kuchni: nalewam do zlewu trochę wody i płuczę w niej naczynia, zamiast ciągle puszczać bieżącą.

Uczę synka, żeby zakręcał wodę i wyłączał światło. Kiedyś mówiłam: „Gaś światło, bo trzeba dbać o naszą planetę". Teraz mówię: „Gaś światło, żebyśmy płacili mniejsze rachunki", i ma to jakoś większe znaczenie…

Podczas wakacji, które spędzaliśmy w tym roku u mojej babci na wsi, a nie w Chorwacji, synek chciał jak zwykle pobawić się w ogrodzie wodą ze szlaucha. A babcia na to: „Nie wolno marnować wody!". Kurde, w jakich my czasach żyjemy? Żeby dziecko nie mogło się już nawet wodą pobawić?

W tym roku ustaliliśmy, że nie kupujemy sobie rzeczy, tylko doświadczenia, czas – który możemy spędzić razem, np. godzinny rejs motorówką po Wiśle.

Kiedyś często zamawialiśmy jedzenie z restauracji; teraz gotuję sama. Zakupy robię głównie w Biedronce; staram się nie kupować za dużo, żeby się nie marnowało.

Prawdziwy skandal. Trzeba zacząć żyć jak inni i… nie marnować więcej żywności, oszczędzać światło i wodę, a na dodatek jeździć na wakacje na wieś. W jakich to czasach przyszło nam żyć? Dokąd zmierzasz, Polsko…?

#5. Nie wpuszczono jej na pokład samolotu… bo jest za gruba


Modelka plus size zrobiła ostatnio niezłą awanturę w swoich mediach społecznościowych. Powodem było „skandaliczne” (jej zdaniem) zachowanie pracowników linii Qatar Airways. Kobieta chciała udać się z Bejrutu do swojego rodzinnego domu w Brazylii. Jakże wielkie było jej zdziwienie, kiedy odmówiono jej wejścia na pokład, bo „jest za duża na swoje miejsce”.

Kobieta była na wakacjach wraz z rodziną w Libanie. Przyleciała na nie liniami Air France i po drodze nie było żadnych problemów. Niestety powrót okazał się znacznie bardziej skomplikowany. 38-letnia modelka oskarżyła linie Qatar Airways o dyskryminację ze względu na jej wagę.

Mało tego. Linie nie zaoferowały jej nawet zwrotu 830 funtów, które zapłaciła za bilet. Zamiast tego zasugerowano jej zakup biletu za 2480 funtów w pierwszej klasie, która posiada znacznie większe miejsca, na których modelka na pewno by się zmieściła. Kobieta oczywiście odmówiła i obsmarowała linie w internecie.

Sprawa skończyła się tak, że 38-latka pozostała w Libanie wraz ze swoją matką, a jej siostra i siostrzeniec polecieli liniami Qatar Airways.

W poprzednim odcinku: Wyniki kontroli kierowców z aplikacji na telefony

28

Oglądany: 83635x | Komentarzy: 388 | Okejek: 284 osób