Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Zwykłe p0rno czy już prostytucja? – garść ciekawostek o OnlyFans

78 124  
307   71  
Czy odpłatne wykonywanie czynności zbereźnych przed kamerą specjalnie dla klienta jest już prostytucją, zwykłą pornografią czy może to nic innego, jak „ekskluzywna” forma sztuki dla koneserów wysmakowanej erotyki? Nie nam to oceniać. Grunt, że strona OnlyFans, która prezentuje tego typu treści, to źródło dochodu dla wielu osób, a miliony Internautów wyskrobują ze swych kieszeni niemałe kwoty, aby wspomóc swych ulubionych twórców i tym samym mieć dostęp do pikantnych treści przez nich udostępnianych.
OnlyFans różni się od innych serwisów społecznościowych tym, że dostęp do publikowanych tam materiałów jest płatny. W praktyce użytkownik wykupić musi subskrypcję konta danego twórcy, by dostać się do publikowanych przez niego materiałów. A te mogą być – w zależności od tego, kogo sponsorujemy – naprawdę różne i zazwyczaj związane z szeroko pojętą erotyką i pornografią. Swoje profile na OnlyFans mają więc aktorki kina ślizganego, amatorki rozbierające się przed kamerą, parki sprzedające swoją łóżkową prywatność, wszelkiej maści fetyszyści czy nawet odziane w skory dominy dręczące swych niewolników. Ba, swoje konta w tym serwisie mają nawet gwiazdy i celebryci niekoniecznie związani z branżą XXX! W skrócie – na OnlyFans znajdziemy wszystko to, czego dusza zapragnie, o ile oczywiście dusza ma odpowiedni zasób gotówki.
Przed wami parę zaskakujących ciekawostek na temat kontrowersyjnego serwisu, który przyciągnął już 170 milionów internautów.

#1. Nie tylko gwiazdy porno!

Jak już było wspomniane – na OnlyFans swoje „prywatne” materiały sprzedają nie tylko ludzie związani z branżą kina dla dorosłych, ale także celebryci raczej niekojarzeni z „fikołkami”. Swoje tajemnice odsłania tam na przykład Carmen Electra, Cardi B, zmarły niedawno Aaron Carter, była narzeczona Kanye Westa – modelka Amber Rose, Chris Brown, a nawet Tommy Lee, który nigdy nie miał oporów, aby machać pędzlem na lewo i prawo.


Sporym skandalem w pewnych kręgach odbiło się założenie konta przez Sami Sheen – jedną z córek Charliego Sheena. Kiedy internauci zaczęli komentować decyzję 18-letniej dziewczyny, w obronie Sami stanęła jej matka – znana niegdyś aktorka, Denise Richards, która… za 25 dolarów miesięcznie również dzieli się ze swymi subskrybentami tym i owym.


#2. Więźniowie z Meksyku mają swoje fanki

To, że więźniowie zakładają konta na OnlyFans i publikując tam swoje sprośności, gwarantują sobie zarobek podczas odsiadki, jest trendem już na całym świecie, ale szczególną popularnością cieszyły się nagrania wykonane przez przestępców z meksykańskich więzień. Co może być zakasujące dla wielu – średniej jakości klipy przestawiające akty penetracyjne, oralny seks czy wszelkiej maści inne zbliżenia pomiędzy osadzonymi panami miały szczególne branie wśród… kobiet, które masowo wykupywały konta za 6 dolarów, aby mieć dostęp do tych materiałów. Niestety dla przedsiębiorczych więźniów i ich miłośniczek, serwis musiał zakończyć ten proceder. Powód? Ano w meksykańskich zakładach karnych skazańcom nie wolno posiadać telefonów komórkowych.


#3. Wyrzucona ze szkoły gwiazda OnlyFans

Okazuje się, że nie tylko meksykańscy więźniowie są źle widziani na OnlyFans, ale także osoby uczęszczające do szkół. I nie, nie mówimy o małoletniej dziatwie, ale raczej o nauczycielkach, które zapragnęłyby w taki sposób dorabiać do swej pensji. Jakiś czas temu dość głośno było niejakiej Tiffany Poindexter, która to zamieszczała w tym serwisie m.in. swoje pikantne zbliżenia z mężem. Mieszkanka Kalifornii, która w ciągu dnia uczyła dziatwę w katolickiej szkole, została „nakryta” na posiadaniu swego profilu na OnlyFans przez pewnego zatroskanego (i z całą pewnością niezwykle bogobojnego) ojca jednego uczniów tejże placówki.


Na dowód pozaedukacyjnej działalności pani Tiffany, rodzice zebrali pokaźną ilość zdjęć i filmików nauczycielki, a następnie zaprezentowali swe odkrycie dyrekcji szkoły oraz biskupowi z lokalnego kościoła. Tym sposobem kobieta została zwolniona z pracy, a trójka jej dzieci dowiedziała się czegoś, czego dowiedzieć się z całą pewnością bardzo by nie chciała. I to chyba jedyny przykry aspekt tego skandalu, bo biorąc pod uwagę, że Tiffany zarabiała na swojej internetowej działalności coś w okolicach 150 tysięcy dolarów miesięcznie, utrata roboty w szkole z pewnością nie była dla niej szczególnie bolesnym ciosem.

#4. Ile zarabia najbogatsza gwiazda?

W 2010 roku młoda modelka Angela Renée White, znana bardziej pod pseudonimem Blac Chyna, liznęła nieco szołbiznesu, kiedy to wystąpiła w teledysku Nicki Minaj w roli jej dublerki. Wkrótce dziewczęciu wpadło kilka innych lukratywnych fuch. Pojawiła się między innymi w videoclipie do jednego z utworów Drake’a. Pani o dość egzotycznym wyglądzie stała się dość rozpoznawalna, więc aby zyskać jeszcze więcej sławy… powiększyła sobie zad i cycki. Bo przecież wiadomo, że to sprawdzone i ogólnie pożądane atrybuty kobiecości. Piosenkarka, raperka, właścicielka sieci ekskluzywnych butików – w zasadzie na każdym polu dziewczyna odniosła niemały sukces.


W 2020 roku Blac Chyna założyła sobie profil na OnlyFans, spełniając tym samym marzenie sporej liczby liczby fanów. A było ich na tyle dużo, że pobierając 19 baksów od subskrypcji, modelka w samym tylko 2021 roku zainkasowała obłędną kwotę 240 milionów dolarów, stając się tym samym najbogatszą gwiazdą tego serwisu! Biorąc pod uwagę, że średnie zarobki osób prowadzących konta na OnlyFans wynoszą 1800 dolarów rocznie, jest to naprawdę imponująca sumka!

#5. Nie ma cycków? To oddawaj kasę!

Nikt nie powiedział, że posiadanie konta na OnlyFans musi wiązać się z publikowaniem treści tylko dla dorosłych. To fakt, ale z drugiej strony wszyscy subskrybenci liczą raczej na pikantne treści niż na jakieś grzeczne materiały dla mięczaków. To tak jakby założyć sobie konto na Tinderze, aby szukać miłości. No niby można, ale wiadomo, że ten serwis nie do końca do tego służy…
W 2020 roku na OnlyFans pojawiła się Bella Thorne – szalenie popularna eksgwiazda Disneya. Dziewczyna chwaliła się, że ma zamiar pokazywać tam odważne nudeski, co – ma się rozumieć – od razu spotkało się z bardzo entuzjastycznym zainteresowaniem internautów.


Artystka szybko dorobiła się dziesiątek tysięcy subskrybentów, dzięki którym do jej kieszeni wpadły okrąglutkie 2 miliony dolarów. Jakże wielkim zawodem dla fanów musiało być spotkanie z rzeczywistością. A ta była całkiem ubrana i zdecydowanie za mało seksowna. Ludzie masowo zaczęli domagać się od OnlyFans zwrotu zainwestowanych pieniędzy. Przez ten skandal założyciele serwisu musieli zmienić pewne zasady korzystania z niego – od tego czasu cena dostępu do treści danego artysty nie może wynosić więcej niż 50 dolarów, natomiast napiwki nie powinny przekraczać 100 baksów.

#6. Nagie dziecko na OnlyFans? Tak się też zdarza!

Wiadomo, że na świecie jest cała masa szkodliwych i niebezpiecznych zboczeńców, których należałoby trzaskać prądem po mosznie, ale ten przypadek jest nieco bardziej niejednoznaczny. Dwa lata temu niejaka Gabi DeMartino – znana z Youtube’a „ynfluencerka”, która może pochwalić się trzema milionami fanów na OnlyFans – wrzuciła na swój profil nagi klip ze swym udziałem. Niby nic w tym dziwnego, gdyby nie to, że materiał zarejestrowano, gdy Gabi miała… trzy lata. Cena za możliwość zobaczenia filmu z małą, pląsającą radośnie dziewczynką to trzy dolary.


Chętnych pewnie trochę by się znalazło, co już samo w sobie jest niepokojące, ale na szczęście czujni moderatorzy serwisu w miarę szybko ukarali panią DeMartino i skasowali jej konto. Później gwiazda tłumaczyła we łzawym nagraniu na YouTubie, że jest jej przykro, bo nie zdawała sobie sprawy z tego, że pomysł na umieszczanie w serwisie dla dorosłych nagrań z małymi, nagimi dziećmi nie jest zbyt dobrym pomysłem i może zostać źle odebrany. Sama jednak stwierdziła, że przez OnlyFans stała się bardzo „oderwana od rzeczywistości”.

#7. Chcesz się przebić? Postaw na oryginalność!

Obecnie na OnlyFans jest ponad 1,5 miliona twórców, którzy starają się wabić subskrybentów na różne sposoby. O ile nie jesteś celebrytą z dużym tyłkiem, to niestety nie zawsze łatwo jest przebić się i zyskać popularność, która pozwoliłaby na utrzymanie się. Dlatego wiele gwiazdeczek prowadzących konta w tym serwisie stawia na oryginalność. Oto kilka przykładów:

Evelyn Miller – posiada dwie waginy


Alice Lovegood – odsysa sobie przed kamerą mleko z piersi


Stephanie Matto – sprzedawała własne bąki w słoikach. Zarobiła na tym ponad 200 tysięcy dolarów, ale musiała przejść na emeryturę po tym, jak na skutek diety, która miała jej pomóc w produkcji gazów, ciężko chora trafiła do szpitala i lekarze kazali jej zadbać o poprawę nawyków żywieniowych.


Peekaboo Pumpkin – ma brodę


Kawiak Jones - mieszka w piwnicy i żywi się pierożkami z błota


Jenna Phillips – udaje psa


Gainer Bull – każdego dnia przed kamerą przyjmuje 10 tysięcy kalorii


Holly McGuire – kicha i kaszle (tak, są ludzie, których to kręci)


Jesteście gotowi? Już niedługo porozmawiamy sobie z gwiazdą OnlyFans z naszego podwórka, aby dowiedzieć się rzeczy, których Internet nam nie powie!
33

Oglądany: 78124x | Komentarzy: 71 | Okejek: 307 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

07.02

06.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało