Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Tomasz Kot zaprezentował siebie w roli profesora Kleksa – Filmoteka Joe Monstera

37 849  
170   40  
W dzisiejszym odcinku zobaczymy m.in. jak wygląda Tomasz Kot w roli pana Kleksa, co zabiło legendarnego Bruce'a Lee oraz dlaczego Leonardo DiCaprio prawie nie dostał roli w „Titanicu”.

#1. Quentin Tarantino zamierza nakręcić serial


O Quentinie Tarantino jest ostatnio w sieci dość głośno. Wszystko za sprawą jego nowej książki zatytułowanej „Cinema Speculation” i wielu wywiadów i występów związanych z jej promocją. W ostatnim czasie reżyser brał udział w panelu dyskusyjnym, w trakcie którego zdradził pewną ciekawą rzecz.

Aktor w przyszłym roku zamierza nakręcić 8-odcinkowy serial telewizyjny. Niestety na ten moment nie znamy żadnych szczegółów dotyczących tej sprawy. Można jednak spekulować i spróbować domyślić się kilku istotnych kwestii.

Przede wszystkim co to będzie za serial? Całkiem możliwe, iż będzie to produkcja osadzona w świecie Star Treka. Tarantino w przeszłości niejednokrotnie podkreślał, że jest to jego niezrealizowane dotąd marzenie.

Niestety nie wiemy nawet, czy serial zostanie nakręcony dla jednej z amerykańskich telewizji, czy może dla jednego z serwisów streamingowych. Na te informacje przyjdzie nam pewnie jeszcze poczekać.

#2. Tomasz Kot zaprezentował siebie w roli profesora Kleksa


Nie jest już żadną tajemnicą, że trwają właśnie prace nad nową wersją kultowego filmu „Akademia pana Kleksa”. Nie jest też tajemnicą, że twórcy zrezygnowali z pomysłu przyjmowania do Akademii tylko i wyłącznie chłopców o imionach zaczynających się na literę A. A końcu w główną rolę dziecięcą wcieli się… Antonina Litwiniak, która zagra Adę Niezgódkę.

Nie jest też żadną tajemnicą, że w tytułową rolę pana Kleksa wcieli się Tomasz Kot. Aktor pochwalił się ostatnio swoją pełną charakteryzacją do roli i trzeba przyznać, że wygląda nie do poznania i prezentuje się naprawdę świetnie.


Film zostanie podzielony na dwie części. Pierwsza z nich trafi do kin w 2023 roku.

#3. Bogusław Linda wyznaje w nowym wywiadzie, co sądzi na temat swojej kariery


Nie tak dawno temu miało miejsce 30-lecie kultowego filmu „Psy”. Z tej okazji Newsweek przeprowadził obszerny wywiad z odtwórcą głównej roli w filmie Władysława Pasikowskiego. Mowa oczywiście o Bogusławie Lindzie. Aktor opowiadał m.in. o swojej karierze i o tym, jaki ma stosunek do własnej twórczości.

Mimo wielu kultowych wręcz ról – wśród których możemy wymienić m.in. filmy takie jak „Psy”, „Psy II”, „Gorączka”, „Sara”, „Pan Tadeusz”, czy „Quo Vadis” – Bogusław Linda wyznał, że nie jest zadowolony ze swojego dorobku artystycznego:

Uważam, że jestem tandetny, straszny, niedobry i tak dalej. Widzę kłamstwo, widzę poróbstwo, widzę jakieś g*wno.
Przyznał sam, że początkowo grywał w ambitnych produkcjach, jednak po czasie występował w coraz to gorszych i mniej wymagających filmach, przez co aktorstwo przestało być dla niego satysfakcjonujące:

Mój zawód jest potwornie udupiający, nudny, trudny i ja go, szczerze mówiąc, nie lubię. Do momentu 'Psów' to były filmy, które chciałem robić i którymi chciałem coś powiedzieć o tym kraju, o tym, co o nim sądzę i kim jestem. Po 1989 roku zbyt wielu twórców poszło na łatwiznę i albo zaczęli produkować tandetę, albo robili filmy komunistyczne, bo już było wolno. Co to za problem robić film, kiedy wolno?

#4. Mało brakowało, a Leonardo DiCaprio nie zagrałby w „Titanicu”


James Cameron udzielił ostatnio wywiadu, w którym zdradził kilka ciekawych rzeczy dotyczących zaangażowania Leonardo DiCaprio do głównej roli w filmie „Titanic”.

https://youtu.be/nIEbpGdctyg
Cameron opisał pierwsze spotkanie z aktorem. Zdziwiło go to, że zjawiły się na nim wszystkie kobiety z biura. Nawet te, których tam w ogóle nie powinno być:

Najpierw spotkaliśmy się z Leo, a później mieliśmy zdjęcia próbne. To było bardzo zabawne. Czekałem na spotkanie z nim w mojej sali konferencyjnej. Nagle rozejrzałem się dookoła i zobaczyłem, że z jakiegoś powodu przyszły wszystkie kobiety z biura. Wśród nich była nasza producentka wykonawcza, co jest zrozumiałe. Ale po co przyszła nasza księgowa? Wszystkie chciały poznać Leo. To było przezabawne.
Na kolejnym spotkaniu Leonardo dostał do przeczytania krótki fragment, dzięki któremu mógł sprawdzić, jak radzi sobie z dialogami przed kamerą:
Leo spytał: „Czyli mam czytać?”. Powiedziałem, że tak, a on odpowiedział: „Ale ja nie czytam”.


Cameron postanowił się nie cackać i od razu podał aktorowi dłoń i chciał się pożegnać. DiCaprio zorientował się w czym rzecz i zapytał, czy jeśli nie przeczyta, to nie dostanie roli, na co Cameron odpowiedział:

O tak. Daj spokój. To ogromna produkcja. Pochłonie dwa lata mojego życia, a kiedy ty już skończysz grać i zaczniesz pięć innych rzeczy, ja będę zajmował się postprodukcją. Dlatego nie zamierzam tego schrzanić przez podjęcie złej decyzji w sprawie obsady. Więc przeczytasz to albo nie dostaniesz tej roli.
Oczywiście aktor zrobił wszystko, aby tylko tę rolę otrzymać, dzięki czemu mogliśmy oglądać go w „Titanicu”.

#5. Powstała nowa teoria dotycząca śmierci Bruce’a Lee


Do dzisiaj nie wiadomo, co tak naprawdę było przyczyną nagłej śmierci 32-letniego aktora Bruce’a Lee. Mężczyzna wydawał się zdrowy, nic mu nie dolegało, a mimo to pewnego razu zasnął i już się nie obudził.

Wiele osób próbuje wyjaśnić przyczynę śmierci mistrza sztuk walki. Powstało wiele teorii dotyczących tajemniczego zgonu. Jedna z nich – ta powiedzmy najnowsza – wydaje się być szczególnie dziwna.

Według niej aktora zabił… nadmiar wody. Według naukowców badających śmierć Bruce'a Lee obrzęk mózgu – który był przyczyną jego śmierci – spowodowany był przez hiponatremię, czyli stan wywołany nadmiarem wody w organizmie:

Uważamy zatem, że niezdolność nerek do wydalenia nadmiaru wody zabiła Bruce'a Lee.
Zakładamy, że Bruce Lee zmarł z powodu specyficznej formy dysfunkcji nerek: niezdolności do wydalania odpowiednich ilości wody, aby utrzymać homeostazę wodną. Jeśli nadmierne spożycie wody nie równa się z jej wystarczającym wydalaniem, może to prowadzić do hiponatremii, obrzęku mózgu i śmierci w ciągu kilku godzin.

Osoby z bliskiego otoczenia aktora niejednokrotnie podkreślały, że ten pił bardzo dużo wody. Wiadomo, że każdy musi pić wodę, jednak w przypadku Bruce’a Lee były to dość duże ilości. Jego dieta dodatkowo opierała się głównie na płynach.

Należy również wspomnieć o tym, że aktor rzekomo nadużywał marihuany, której konsumpcja, jak wiadomo, wzmaga pragnienie.

W poprzednim odcinku: Netflix udostępni funkcję, dzięki której pozbędziemy się pasożytów ze swojego konta

4

Oglądany: 37849x | Komentarzy: 40 | Okejek: 170 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało