Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Jak poprawnie korzystać z sauny? Mamy dla was krótki poradnik

34 876  
241   124  
Jako że zima chyba w tym roku jednak będzie i nawet będzie w jej trakcie zimno, poza ciepłym kocykiem i herbatą czy też kawusią można pomyśleć o dodatkowym dogrzaniu się. Ciepło, cieplej, gorąco! Witaj w świecie saun!

#1. Czym są sauny?


Na początek wypadałoby sobie odpowiedzieć na podstawowe pytanie. Cytując ciocię Wikipedię:

Pomieszczenie, w którym panuje wysoka temperatura i wysoka lub niska wilgotność
(w zależności od rodzaju sauny, do tego przejdę dalej).

Tak że na upartego garaż z koparkami bitcoinów też podchodziłby pod definicję sauny. Sama idea sauny jest stara jak świat i sięga jego wszystkich zakamarków. Z łaźni korzystali starożytni Grecy i Rzymianie, nieco mniej starożytni Majowie czy Mongołowie chodzili do saun, które dziś nazwalibyśmy fińskimi. Japończycy grzali się w Ganbanyoku, a Słowianie mieli swoje banie. Sporo tego? Już wyjaśniam.


#2. Rodzaje saun


Sauna to określenie ogólne, a rodzajów saun mamy kilka (jak nie kilkanaście). Wymienię te najpopularniejsze:
  • Sauna fińska – wbrew nazwie nie wymyślili jej Finowie, choć potężnie przyczynili się do jej popularności. Jest to sauna sucha, o wilgotności zazwyczaj ok. 10-20% i temperaturze sięgającej 90, a czasem nawet ponad 100°C. To w niej najczęściej prowadzone są rytuały saunowe (o czym dalej)
  • Łaźnia parowa/Hammam – zwany również łaźnią turecką. I tu znów pewnie brak zaskoczenia – Turcy jedynie rozpowszechnili ten sposób grzania się. W łaźni parowej zazwyczaj wilgotność sięga 100%, a temperatura waha się w granicach 40-60°C
  • Bania – zwana najczęściej ruską sauną. Właściwie jest to odmiana sauny fińskiej. Najczęściej w formie dwuizbowego domku położonego gdzieś nad wodą, tak by można było od razu po skorzystaniu wykąpać się (lub morsować). Warunki wewnątrz podobne są do sauny fińskiej.
  • Sauna infrared – najnowszy rodzaj sauny, który zyskuje sporą popularność. W przeciwieństwie do innych saun, gdzie ciepło generowane jest przez piec lub generatory pary, tu ciepło pochodzi z paneli emitujących światło podczerwone, które nie nagrzewa powietrza, a obiekty (i ciała). W saunie panuje wilgotność ok. 30-40% i temperatura ok. 40°C, jest to więc stosunkowo delikatna forma wygrzewania się.
  • Biosauna – kolejna odmiana sauny fińskiej, z tą różnicą, że panują tam nieco łagodniejsze warunki, a dodatkowo przy piecu znajduje się kominek na olejki do aromaterapii.
  • Ganbanyoku – czyli tradycyjna japońska sauna skalna. Jest to niezwykle specyficzny rodzaj sauny nie tylko ze względu na formę grzania się, ale również na sposób budowy. Tradycyjna japońska sauna to bowiem niewielkie pomieszczenie wyłożone specyficznym rodzajem kamienia – czarną krzemionką wulkaniczną wydobywaną w jednym miejscu na świecie, w górach Hiyama na wyspie Hokkaido w Japonii. Podczas seansu w saunie płyty kamienne nagrzewane są do przyjemnej dla człowieka temperatury 45°C.

Są oczywiście jeszcze inne odmiany saun, ale są one na tyle mało popularne lub niewiele różniące się od wyżej wymienionych, że zdecydowałem się je pominąć.

To skoro już wiadomo, gdzie saunować, to teraz wypadałoby też wiedzieć, w jaki sposób to robić.

#3. Poradnik poprawnego saunowania


Ogólnie w saunie należy przestrzegać paru zasad, głównie po to, by nie zrobić krzywdy sobie, ale też nie irytować innych korzystających.
Na początek trzeba rozebrać się do naga. I to jest kwestia, przez którą wielu ludzi nie korzysta z saun. No bo jak to tak, do naga? Przecież to bezeceństwo, wstyd, rozpusta, grzech i ogólnie sodomia i gomoria. A zatem, czy faktycznie trzeba być w stroju Adama i Ewy w saunie? Otóż… I tak, i nie. Tak – bo faktycznie trzeba się rozebrać do naga przed skorzystaniem z sauny. Nie – bo można korzystać z sauny, będąc owiniętym w ręcznik. I nikt nam problemów z tego powodu robić nie będzie.
PS Biżuterię, zegarki itp. też lepiej zdjąć – lubią się paskudnie nagrzać…

Potem prysznic, coby zmyć z siebie brudy świata zewnętrznego, i właściwie można zaczynać.
W saunie suchej ważne jest, aby całe ciało było na ręczniku i żadna jego część nie dotykała drewnianych ławek. Całe ciało. Stopy i plecy to też ciało. Służy to utrzymaniu higieny w saunie.
W saunie suchej powinno się siedzieć maks. 15 min. Potem znów prysznic i chwila relaksu, co najmniej tak samo długa, jak pobyt w saunie.


Do łaźni parowej, jak wspomniałem wcześniej, wchodzimy całkowicie nago. Następnie prysznicem/wężem/co tam jest dostępne obmywamy miejsce, gdzie chcemy usiąść. I to samo robimy, wychodząc z łaźni.
Z saun można korzystać na siedząco, leżąco, półleżąco… jak komu wygodnie. Wypadałoby być cicho, tak by nie przeszkadzać innym i choć spróbować utrzymać jakiś w miarę przyzwoity dystans od innych (taka strefa komfortu), choć nie zawsze jest to możliwe. Gapienie się na cycki czy penisy też raczej nie jest mile widziane… Podobnie jak nadmierne obnoszenie się z nagością.

Warto też pamiętać o uzupełnianiu płynów, choć raczej należy unikać takich z procentami.
Niestety, saun, w których te zasady są wymagane i przestrzegane, nie ma w Polsce dużo, choć cały czas pojawiają się nowe. Sprawdzoną listę obiektów można sprawdzić np. na stronie Polskiego Towarzystwa Saunowego. Tam też można przeczytać szczegółowe zalecenia, jeżeli chodzi o to, co powinno, a czego nie powinno się robić w saunie.

#4. Ceremonie saunowe


Ceremonia saunowa (rytuał saunowy, ceremonia zapachowa, seans saunowy, aufguss, naparzanie, szmun) jest to proces nagrzewania w saunie suchej z udziałem saunamistrza (saunamistrzów) lub innej osoby, która pełni rolę mistrza ceremonii.
W ich trakcie saunamistrz używa olejków zapachowych (najczęściej dodanych do lodowych kul) podczas polewania kamieni wodą, a następnie rozprowadza powstałą parę po całym pomieszczeniu przy pomocy ręcznika, wachlarza lub innych przedmiotów. Całość najczęściej połączona jest dodatkowo z muzyką, co czyni z takiego seansu prawdziwy pokaz, nieraz zahaczający o teatr lub pokazy akrobatyczne.
Dość popularne są również ceremonie saunowe z wykorzystaniem witek wykonanych zazwyczaj z brzozy, dębu czy lipy, choć zdarza się również powiew egzotyki w postaci np. witek eukaliptusa. Sam rytuał wygląda podobnie jak wyżej opisany, jednak dodatkowo saunamistrz, lub sami uczestnicy, delikatnie (lub nie) okładają się po całym ciele wspomnianymi wyżej witkami. Tego typu seanse są szczególnie popularne w ruskich baniach.

Polecam serdecznie wybrać się na kilka takich seansów, zwłaszcza w wykonaniu najbardziej doświadczonych i utytułowanych saunamistrzów. Bo tak, w „machaniu ręcznikiem” są organizowane zawody, tak na szczeblu krajowym, jak i międzynarodowym.

#5. Czy warto korzystać z sauny?


Tu pytanie jest retoryczne. Pewnie, że warto. Regularne pobyty w saunie zwiększają odporność, pomagają regenerować mięśnie czy ułatwiają radzenie sobie ze strasem. Dodatkowo poprawiają kondycję skóry, mocno ją oczyszczając i wzmacniając ukrwienie organizmu. Mogą również wspomóc leczenie bólów reumatycznych. No i w czasie pobytu w saunie można zgubić trochę kalorii, choć wiadomo, że treningu nam ona nie zastąpi. Ale może być dobrym uzupełnieniem.

Tak że trzymajcie się ciepło i być może do zobaczenia na jakimś wspólnym naparzaniu!

Źródła: 1, 2, 3
3

Oglądany: 34876x | Komentarzy: 124 | Okejek: 241 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.03

19.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało