Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Branża związana z s3ksem idzie w dziwną stronę. Oto kilka świeżych trendów, które mogą was zaskoczyć

77 761  
332   71  
Jako że właśnie szykuję się do wywiadu z naszą rodzimą gwiazdą Only Fans, postanowiłem poczytać trochę o współczesnych trendach w pornografii i szeroko pojętej erotyce. Poczułem się niczym użerający się z reumatyzmem i miękką kuśką dziaders, który to właśnie odkrył istnienie świerszczyków. Jestem nieco skonfundowany moimi znaleziskami, więc pozwólcie, że zrzucę z siebie ten ciężar i podzielę się nim z wami. Emmm… Bawcie się dobrze.
W poszukiwaniu informacji na temat Only Fans i całej tej „nowoczesnej” otoczki, która wokół czegoś tak prostego i oczywistego jak bzykanie narosła, zapuściłem się m.in. do miejsc zakazanych. Do takich, gdzie zdrowy, wychowany na silikonowych cyckach mężczyzna trafić nie powinien. Mowa o leciuteńko skrzywionych w lewą stronę serwisach dla młodych kobiet, które chcą być na bieżąco z tym, co obecnie jest modne. Także z seksem. Bo okazuje się, że także i w tej dziedzinie życia są rzeczy, które wpisują się w aktualne trendy oraz takie, które są passé.

#1. Etyczna nie-monogamia, czyli tak zwane ENM (ethical non-monogamy)

Kiedyś to było tak – facet miał żonę, która przykładnie opiekowała się domem, czasem urodziła jakieś dziecko, czasem umyła podłogę czy tam obiad ugotowała... Mężczyzna, jak wiadomo, swoje potrzeby ma, więc raz, dwa razy w tygodniu szedł on sobie łajdaczyć się z kochankami lub kobietami upadłymi. I komu to przeszkadzało? Ano głównie umęczonej małżonce, która niczym niewolnica musiała znosić trudy dnia codziennego oraz regularne skoki w bok swego ukochanego. Dlatego też powstało zjawisko etycznej nie-monogamii, która różni się od niewinnej zdrady tym, że małżonkowie wyrażają zgodę na odbywanie stosunków z innymi osobami i wspólnie cieszą się z tego, że partner eksploruje nieznane sobie rejony seksualności.


W praktyce – raz na jakiś czas pójdziesz sobie na dzi#ki, a kiedy wrócisz do domu, to przy herbatce i ciastku opowiesz wielce zainteresowanej twoimi eskapadami żonie jak było i jakie weneryczne cholerstwo tym razem do domu przyniosłeś. Niby wszystko OK, ale chyba jednak trzeba mieć naprawdę dużo tolerancji, aby na taki układ przystać…

#2. Mensturbacja

Okazuje się, że pewne środowiska bardzo skarżą się na patriarchalny „przywilej” mężczyzn do otwartego mówienia o samozadowoleniu się (serio – na ten temat jest całkiem sporo publikacji!). Zupełnie tak jakby w ogóle mówienie wszem i wobec o waleniu konia było czymś szczególnie normalnym i pożądanym. Mniejsza o to. Grunt, że w ramach walki o równe prawa niektóre panie zaczęły promować kobiecą masturbację jako formę łagodzenia bóli menstruacyjnych.

Ze względu na treść, ten artykuł jest dostępny tylko dla osób pełnoletnich.

Żeby przeczytać go w całości zaloguj się, a jeśli masz 18 lat i nie masz jeszcze konta na JM załóż sobie konto bojownika. Wymagane jest konto aktywne.
29

Oglądany: 77761x | Komentarzy: 71 | Okejek: 332 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

29.11

28.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało