Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

W Rosji kabaret. Influencerki porównują żołnierzy do frytek, aby uspokoić naród - Co nowego w technologii?

45 931  
193   51  
W dzisiejszym odcinku porównamy Rosjan do frytek, TikTok wprowadzi łapki w dół, a Instagram zablokuje wysyłanie nudesów.

#1. CEO Google wmawia pracownikom, że można się bawić bez pieniędzy


Niedawno na jaw wyszły słowa CEO firmy Google, Sundara Pichaia, które mężczyzna skierował do swoich pracowników w trakcie spotkania firmowego. Prezes odniósł się do niepokojów wśród pracowników, które to związane są z cięciem kosztów w firmie. Pichai powiedział wtedy, że „bez pieniędzy też można się dobrze bawić”. Czyli innymi słowy: pieniądze szczęścia nie dają.

Pracownicy Google mają prawo do niepokoju, ponieważ firma tnie wydatki od samego dołu. Czyli w pierwszej kolejności odpadły wszelkie benefity dla szeregowych pracowników, w postaci podróży dla pracowników i innych wydatków na rozrywkę.

Pichai wyraził również swoje zaniepokojenie pogorszeniem atmosfery w firmie. Przywołał wspomnienie czasów, kiedy Google było maleńką firemką i nikt nawet nie marzył o podróżach ani o innych, tak licznych, benefitach, do których dostęp mieli pracownicy Google.

Cóż poradzić. Firma musi przygotowywać się na kryzys, który nadchodzi. Nikogo też nie powinno dziwić, że w pierwszej kolejności oszczędza się na tych z samego dołu. Przecież Pichai w roku 2021 zarobił zaledwie 6,32 mln dolarów.

#2. Koniec z AdBlockiem na przeglądarce Chrome


Korzystacie z AdBlocka na przeglądarce Chrome? To mam dla was złe wieści. Wkrótce może się to skończyć, ponieważ Google zamierza to skutecznie uniemożliwić.

Firma w styczniu 2023 roku ma zamiar zaktualizować swoje narzędzie do rozszerzeń (Manifest Version 2) do Manifest Version 3. Niestety ta aktualizacja sprawi, że wszelkie narzędzia do blokowania reklam w przeglądarce przestaną działać.

Co więc pozostanie nam zrobić w styczniu 2023 roku? Przenieść się na inną przeglądarkę, która nie bazuje na Chromium.

#3. TikTok wprowadza łapki w dół


Wyrażanie negatywnego zdania na dany temat w mediach społecznościowych nigdy nie było zbyt łatwe. Facebook od samego początku posiadał przecież tylko przycisk „Lubię to!”. Całą gamę innych reakcji dodano dopiero później.

YouTube wprawdzie od samego początku posiadał łapki w dół oraz łapki w górę, jednak ilość tych pierwszych jest od pewnego czasu ukrywana dla widzów. Biorąc pod uwagę, w jaką stronę to wszystko zmierza, dziwić może ruch ze strony TikToka, który postanawia wprowadzić łapki w dół… ale tylko dla komentarzy.

Do tej pory użytkownicy nie mieli możliwości ocenienia komentarzy innych osób w negatywny sposób. Można było jedynie zostawić serduszko lub odpowiedzieć własnym komentarzem. To wszystko zmieni się już teraz, ponieważ ByteDance (właściciele TikToka) wprowadza ważne zmiany.

Część z was pewnie zwróciła uwagę na to, że już od dłuższego czasu posiada łapki w dół dla komentarzy innych użytkowników. Jeśli dostąpił was podobny zaszczyt, to po prostu znaleźliście się w grupie testowej. Teraz funkcja ta została udostępniona dla wszystkich.

#4. Instagram zamierza blokować wysyłanie „nudesów” w wiadomościach prywatnych


Jeśli należycie do grona oblechów, którzy wysyłają nieznajomym kobietom na Instagramie zdjęcia swoich wacków, to mam dla was bardzo, ale to bardzo złe wieści. Wasza działalność już niebawem może zostać ukrócona, a wszystko dzięki istotnym zmianom, które zamierza wprowadzić Meta.

Chodzi o funkcję nazwaną roboczo „ochrona przed nagością”. Miałaby ona automatycznie blokować wiadomości, w których ktoś wysyłałby do nas swoje nagie fotki. Oczywiście funkcja byłaby opcjonalna. Nie każdy musiałby mieć ją aktywną. Jednak w niektórych przypadkach na pewno okazałaby się bardzo przydatna.

Niestety na razie nie wiadomo, kiedy funkcja zostałaby udostępniona dla wszystkich użytkowników. Póki co trwają nad nią prace.

#5. Influencerki z Rosji porównują żołnierzy do frytek


Po ogłoszeniu „częściowej mobilizacji” przez Putina, wielu Rosjan (szczególnie tych w wieku poborowym) zaczęło panikować. Nawet osoby otwarcie popierające rosyjską agresję na Ukrainę zaczęły miotać się w popłochu i szukać sposobów na opuszczenie kraju.

Rząd postanowił więc coś z tym zrobić i sfinansował kampanię, w której topowe rosyjskie influencerki tłumaczą swoim obserwatorom, cóż znaczy 300 tys. w narodzie tak wielkim jak Rosja. To przecież zaledwie 1% całego potencjału mobilizacyjnego, jakim dysponuje kraj.

Influencerki porównują więc żołnierzy do frytek i innych łakoci, pokazując, jak niewiele stanowi 1% całości.

W tym miejscu wspomnę tylko, że informacja została podana dalej przez konto Nexta na Twitterze, któremu w przeszłości zdarzało się powielać fałszywe i niesprawdzone informacje.

W poprzednim odcinku: Polacy mają dość subskrypcji i zaczynają z nich rezygnować

1

Oglądany: 45931x | Komentarzy: 51 | Okejek: 193 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

07.12

06.12

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało