Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

List młodego rzymskiego żołnierza do jego ojca – o czym napisał niemal 2 tys. lat temu?

42 873  
283   8  
Prawdziwy list napisany przez młodego rzymskiego żołnierza, który pochodził z małego egipskiego miasteczka. Miał na imię Apion, zaciągnął się do armii w Aleksandrii, wsiadł na statek i popłynął na Półwysep Apeniński, po drodze napotykając potężny sztorm. Po dotarciu na miejsce otrzymał mundur i pieniądze oraz kazał sporządzić swój portret, który wysłał rodzinie wraz z poniższym listem.


Apion do swego ojca i pana Epimachosa: wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!

Na wstępie żywię nadzieję, że jesteś zdrowy i że wszystko dobrze się układa, tak tobie, jak i mojej siostrze, jej córce i memu bratu. Dziękuję Serapisowi (egipskie bóstwo – przyp. red.), że uchronił mnie przed niebezpieczeństwem, kiedy byłem na morzu. Kiedy przybyłem do Miseno (rzymski port niedaleko Neapolu – przyp. red.), otrzymałem od cesarza trzy złote monety – pieniądze na drogę. U mnie wszystko w porządku. Teraz proszę cię, panie i ojcze, napisz do mnie list, w którym opowiesz mi po pierwsze o swoim samopoczuciu, po drugie o samopoczuciu mojego brata i siostry, a po trzecie pozwolisz mi złożyć pokłon przed twoim pismem, ponieważ dobrze mnie wykształciłeś i mam nadzieję, że dzięki temu szybko awansuję, jeśli bogowie tak zechcą. Pozdrów ode mnie Capitona, mojego brata i siostrę, Serenillę oraz przyjaciół. Przesyłam ci swój mały portret za pośrednictwem Euktemona. Moje rzymskie imię to Antonius Maximus.

Pozdrawiam serdecznie!

List został spisany na greckim papirusie nie przez samego chłopca, tylko przez wynajętego pisarza świadczącego takie usługi. Na marginesie swoje pozdrowienia zawarli też dwaj koledzy Apiona. List był złożony i zapieczętowany. Przebył długą drogę i dzięki niezwykle sprawnej rzymskiej poczcie (Cursus Publicus) dotarł do małego miasteczka w Egipcie, gdzie niemal dwa tysiące lat temu przeczytał go ojciec młodzieńca wraz ze swoją rodziną.

Po śmierci ojca list przepadł wśród domowych rupieci i został znaleziony przez naukowców dopiero niedawno, pod zawaloną ścianą domu. Oprócz niego znaleziono też drugi list Apiona, napisany wiele lat później do jego siostry, z którego dowiadujemy się tylko tyle, że Apion stacjonował gdzieś na rubieżach imperium i miał żonę i dzieci.

Jak potoczyły się dalsze jego losy, tego już się zapewne nigdy nie dowiemy, ale zważywszy na fakt, z jakim szacunkiem odnosił się do swego ojca, mamy nadzieję, że dożył spokojnej starości.

Oglądany: 42873x | Komentarzy: 8 | Okejek: 283 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

01.12

30.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało