Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najmocniejsze cytaty - Minister Moskwa obniżyła temperaturę w domu do 17 stopni i prosi, abyśmy zrobili to samo

55 190  
183   121  
W dzisiejszych Cytatach:
  • Ojciec prezydenta Dudy przekonuje, że odrobina smogu to nawet dobra dla zdrowia jest
  • Maja Staśko po wygranej walce na gali High League
  • Biskup twierdzi, że dobrobyt prowadzi do wynaturzeń
  • Minister Moskwa obniżyła temperaturę w domu do 17 stopni
  • Internetowy coach Jakub Czarodziej najpierw wyzywa Ukraińców, a potem grozi swoim „hejterom”

#1. Ojciec prezydenta Dudy przekonuje, że odrobina smogu to nawet dobra dla zdrowia jest


Być może nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale przewodniczącym Sejmiku Województwa Małopolskiego jest nikt inny, jak Jan Duda (ojciec prezydenta Andrzeja Dudy). W lipcu tego roku w sejmiku trwała dyskusja związana ze smogiem. Narosła wokół niej mała afera, ponieważ jeden z twórców SmogLab twierdzi, że działacze PiS blokują debatę nad demontażem uchwały antysmogowej.

Najlepsze są jednak teksty pana Dudy z tychże obrad. Tutaj odpowiedź na pytanie jednego z radnych:

Wie pan, co najbardziej skraca życie – chemia, wyziewy chemiczne pochodzące ze ścieków źle zagospodarowanych, zła gospodarka odpadami. To są główne przyczyny skracania życia obywateli, w ogóle się na to nie patrzy, my zwracamy uwagę na jeden aspekt.
Pyły są oczywiście szkodliwe, ale w naturze ich poziom jest czymś naturalnym. Każdego, że tak powiem, zagrożenia, jest poziom naturalny – promieniotwórczości, jest poziom naturalnego zapylenia, jest poziom naturalnej wilgotności i wahań wilgotności.

Później Duda starał się przekonać kolegów, że życie w Krakowie to samo zdrowie (i wszystko zawdzięczamy zanieczyszczeniom):

Kraków, mimo takiego smogu, miał przed pandemią najdłuższą długość życia w Polsce. Najkrótsza była w Łodzi, mimo że Łódź ma dużo czystsze powietrze niż Kraków, bo bieda, brak pracy skraca życie o wiele bardziej niż różnego rodzaju szkodliwe czynniki. Zobaczycie, jaka jest długość życia na nagrobkach (w Katowicach, Chorzowie) wymieniona – 50 lat, 54, 38, bo tam ludzie naprawdę byli zagrożeni, a w Krakowie – 98, 87, 78. W Krakowie ludzie żyli najdłużej w Polsce, mimo że był smog, jak to mówili, największy w Polsce. Ja się wychowałem w miasteczku, które [...] po prostu było zasmrodzone nie gorzej niż Kraków. Wyrosłem na zdrowego człowieka bez alergii, bez niczego.

#2. Maja Staśko po wygranej walce na gali High League


Maja Staśko (ta od obrony praw kobiet i krytyki McDonalda) wystąpiła ostatnio jako jedna z zawodniczek na freakfightowej gali High League. Staśko zmierzyła się z jedną z polskich streamerek znaną pod pseudonimem Mrs. Honey.

Od samego początku coś tutaj nie pasowało. Po pierwsze włodarzem i prowadzącym galę jest raper Malik Montana, który w swoich tekstach niejednokrotnie traktował kobiety „bardzo przedmiotowo” (przynajmniej tak twierdzi Maja). Dodatkowo przecież MMA polega w dużej mierze na okładaniu się po mordach. Więc niezależnie od tego, czy cel był szczytny, czy też nie, jest to najzwyczajniejsza w świecie przemoc, której przecież Maja tak głośno się przeciwstawia.


Staśko jednak argumentowała swój występ tym, że dzięki temu zostanie usłyszana, będzie mogła lepiej wypełniać swoją misję, a zarobione pieniążki (choć może ściślej: niewielką ich część) przekaże na fundację.

Ku zaskoczeniu zgromadzonych, Maja walkę wygrała. Jak ona wyglądała? Na to może spuśćmy zasłonę milczenia. Co jednak aktywistka miała do przekazania po zwycięstwie:

Do wszystkich hejterów, seksistów i tych, którzy mnie wyśmiewali i we mnie nie wierzyli – pokazałam wam!
To zwycięstwo dedykuję każdej osobie, która jest poniżana, wyśmiewana i hejtowana – nie jesteście sami. Pokażemy im i wygramy. To oni przegrywają, bo są oprawcami.

#3. Biskup twierdzi, że dobrobyt prowadzi do wynaturzeń


W ostatnim czasie w trakcie uroczystości odpustowej w Limanowej biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej – Leszek Leszkiewicz – podzielił się ze zgromadzonymi swoimi przemyśleniami w ramach homilii:

Dziś często uczestniczymy w wydarzeniach, nie zastanawiając się, co one przynoszą. Może się tak zdarzyć, że nawet będąc ludźmi pobożnymi i uczestnicząc w Mszach świętych, wydarzeniach religijnych, jeżdżąc do różnych sanktuariów, mając co prawda świadomość, że jest to rzecz ważna i święta, ale gdyby przyjrzeć się bliżej, to jest nam to zupełnie obojętne. Często, gdy przyjeżdżam na Mszę św. do różnych parafii i słyszę: „księże biskupie, byle krótko było”. Bo nikt nie chce przeciągać. Jeśli to jest nasze zmartwienie dotyczące Mszy świętej, to znaczy, że zapomnieliśmy o Bogu. Pomyślcie: zaczyna się odpust w Limanowej, wielkie wydarzenie. Nie wiem, od kiedy są tu odpusty, ale od lat przychodzą tu tysiące ludzi, by uklęknąć przez Matką Boską i prosić o konkretny owoc tego odpustu.

Po chwili oberwało się dobrobytowi, w którym ponoć żyjemy:

Dziś na co dzień jadamy lepiej, niż dawniej jadano w naszych domach na Wielkanoc. I wybrzydzamy. I narzekamy. Dobrobyt może sprawić, że pojawi się pokusa, by odejść od Boga. Może sprawić, że człowiek może żyć w przekonaniu: „ja sobie poradzę”. Dobrobyt może sprawić, że zaczniemy wymyślać, co jeszcze możemy osiągnąć, czego jeszcze możemy zakosztować. Dobrobyt może sprawić, że sakramentalny związek małżeński tak łatwo można zniszczyć. Dobrobyt może sprawić, że człowiek będzie znudzony tym, co ma, będzie myślał, że gdzieś indziej jest lepiej. Będzie myślał, że można skrzywdzić dzieci i żonę lub męża, zrujnować rodzinę.
Może próbować swojego szczęścia na drodze związków homoseksualnych, na drodze różnego rodzaju wynaturzeń związanych z życiem seksualnym, takiej czy innej próby. „Bo ma do tego prawo”. Na tej drodze także człowiek nie znajdzie szczęścia. To jest bluźniercze, by domagać się, żeby Bóg pobłogosławił grzech, żeby Bóg stanął po stronie grzechu i by powiedział, że to, co niedawno było grzechem, dziś już nim nie jest.
Całe szczęście, że obecnie szaleje ta inflacja, bo od dobrobytu tylko krok do różnego rodzaju wynaturzeń…

#4. Minister Moskwa obniżyła temperaturę w domu do 17 stopni


Dla wielu Polaków szykuje się naprawdę trudna zima. Kto wie, może najtrudniejsza w życiu wielu z nas. Zapewne będzie ona wymagała od wielu z nas wyrzeczeń, do podjęcia których nie jesteśmy raczej chętni. I w tym momencie pojawia się ona: minister klimatu i środowiska Anna Moskwa, cała na biało, i daje nam przykład:

Musimy się sporo nauczyć, jeśli chodzi o dobre nawyki: wyłączanie światła, ładowarki, ogrzewanie na poziomie niższych temperatur.
Ja zrobiłam to już dużo wcześniej, obniżając temperaturę w domu do 17 stopni w przestrzeniach wspólnych, 19 stopni w bardziej użytkowanych.

Minister uspokajała również w kwestii dostępności węgla:

Trzeba się tylko uzbroić w cierpliwość, bo ten węgiel sukcesywnie będzie się pojawiał. Rozumiemy, że każdy chce się zaopatrzyć w polski, tańszy węgiel, ale nie ma takiej możliwości, żeby zaopatrzyć się w niego z zapasem. Kupić już we wrześniu na całą zimę albo na dwie. Za chwilę ten sezon grzewczy się zacznie, a tam, gdzie temperatury spadły, już się zaczął, ale zachęcamy, żeby się wstrzymać z dużymi zakupami węgla, bo węgiel z wydobycia konsekwentnie trafia na rynek.

#5. Internetowy coach Jakub Czarodziej najpierw wyzywa Ukraińców, a potem grozi swoim „hejterom”


Jakub Czarodziej to niezwykle barwna postać (jego ciało zdobią przecież liczne tatuaże). Mężczyzna zasłynął w sieci kilka lat temu swoim wystąpieniem, w którym chwalił się tym, że kiedyś to się od rodziców dostawało w*ierdol i było wszystko cacy, a teraz to się nie dostaje i już jest be. Generalnie wszystko to można streścić w kilku słowach: kiedyś to było, a dziś już nie ma.

W ostatnim czasie Czarodziej znów musiał o sobie przypomnieć, krytykując (czy może raczej wyzywając) Ukraińców przebywających w Polsce. Początkowo było o wypasionym osiedlu w Warszawie, gdzie wynajem kosztuje po 4 tys. za 35-metrową kawalerkę. Na osiedlu podobno nie słyszy się języka polskiego, bo są tam niemal sami Ukraińcy. Mało tego! Samochody w Warszawie poruszające się na ukraińskich blachach to same nowe limuzyny!

Dalej Czarodziejowi nie pasuje to, że na budynkach widnieją ukraińskie flagi. Ale najmocniejszy fragment dopiero przed nami:

Jest takie powiedzenie: jeżeli przygarniesz psa do domu, zaczynasz go karmić, dajesz mu dach nad głową, i ten pies gryzie rękę, która go karmi, to ten pies jest do odstrzału. Polacy z dobrymi serduszkami chcieli pomóc. Nazjeżdżało się tu k*rwa tego w milionach i zamiast wykazać ludzką wdzięczność to nas, Polaków, traktują na naszej ziemi gorzej niż śmieci, a Polacy jeszcze wywieszają wszędzie ich flagi.

Oczywiście jego słowa znalazły poklask wśród niektórych jego obserwatorów. Byli jednak i tacy, którym to się nie spodobało. No i tutaj znów rozkręciła się drama, bo pan Jakub zagroził, że odwiedzi każdego swojego hejtera:

Jeżeli Ci przeszkadza moja osoba to nie zwracaj na mnie uwagi i omijaj szerokim łukiem. Bo nie każdego można bezkonsekwentnie obrażać. Ps. Wielu z was ma już zagwarantowaną wizytę mej osoby. Świat jest bardzo mały.
Jak widać, słów nie rzuca na wiatr, bo wpadł w odwiedziny do admina „Tygodnika NIE”. A przynajmniej tak mu się wydawało:


W poprzednim odcinku: Kosiniak wytyka wpadkę Szczuki. Ta robi kolejną

3

Oglądany: 55190x | Komentarzy: 121 | Okejek: 183 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

30.09

29.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało