Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 szkolnych ciekawostek z różnych stron świata

24 912  
131   9  
Ukochany przez wszystkich uczniów rok szkolny właśnie się rozpędza, sprawdźmy więc, co słychać w szkołach na świecie.

#1. Szkoła dużo wyższa

19756185dcf9ad91.jpg

Pamiętacie opowieści o tym, jak to „wasz stary miał ciężką drogę”, a w ogóle to zawsze miał pod górę, niezależnie od tego, czy szedł do szkoły, czy wracał do domu? Mogło tak być… o ile urodził się w Tybecie i uczęszczał do podstawówki w Puma Changtang. Przez ponad trzydzieści lat znajdowała się ona na wysokości 5022 m n.p.m., czym zasłużyła sobie na wpis do Księgi rekordów Guinnessa. Przeniesiono ją – o pięćset metrów niżej – w 2017 roku, ale wciąż zdecydowanie można zaliczyć ją do najwyższych, a przynajmniej najwyżej położonych szkół na świecie.

#2. Bardzo stare liceum

1975625799932cd2.jpg

Stary jak świat – z pewnością niejeden uczeń tak właśnie określiłby liczący sobie kilkadziesiąt lat budynek, w którym znajduje się jego szkoła. Byłoby to też, dodajmy, określenie wyjątkowo niesprawiedliwe, zarówno przyjmując za punkt odniesienia „wiek świata”, jak też wiek samej szkoły – bo do tej najstarszej z pewnością jeszcze wiele brakuje. Tytuł ten przysługuje pewnemu chińskiemu liceum znanemu jako… 石室中學. Otóż w miejscu, w którym obecnie urzęduje 石室中學, oryginalną szkołę postawiono w latach 143-141 p.n.e. Była to pierwsza szkoła publiczna w Chinach.

#3. Jeszcze szkoła, a może już hurtownia

19756203ebe35db3.jpg

Jeżeli trzydzieści osób w klasie to zdecydowanie za dużo i niemal nie sposób pracować w takich warunkach, to… warto mieć świadomość, że bywa zdecydowanie gorzej (co nie jest oczywiście żadnym usprawiedliwieniem dla systemowych patologii). Otóż największa szkoła na świecie znajduje się w Lucknow w Indiach. To City Montessori School. Na łącznie dwudziestu kampusach uczy się ponad 58 tys. dzieci jednocześnie, a nad ich edukacją czuwa 4,5 tysiąca pracowników.

#4. Fundamenty edukacji

1975621aa5408a34.jpg

Szkoły w różnych stronach świata muszą mierzyć się z różnymi problemami. Na Filipinach (i nie tylko) to (również „i nie tylko”) niedobór materiałów budowlanych, które są niezbędne, aby jakikolwiek budynek postawić. Tym jednak, czego w południowej Azji zdecydowanie nie brakuje, są… plastikowe butelki. To właśnie je postanowiła wykorzystać fundacja My Shelter. We współpracy z Pepsi zbudowała szkołę, zamiast cegieł wykorzystując butelki, które wypełniane były mieszaniną piasku, wody i gliny. Efekt końcowy może i nie wyglądał pięknie, ale chodziło o zupełnie co innego. Szkoła z butelek powstała też m.in. w Gwatemali.

#5. Klasa dla introwertyków

19756224e10aeb15.jpg

Jednym z elementów, które mogą sprawić, że wstawanie do szkoły na ósmą w poniedziałek nie będzie tak tragiczną katorgą, są koleżanki i koledzy z klasy. Wspomnieni wcześniej uczniowie z Indii na pewno mogą tak mówić. Nie wszyscy mają to szczęście – w historii zapisał się przypadek dziewczynki z Alpette opodal Turynu. Samą miejscowość zamieszkuje ledwie 250 osób i w pewnym momencie okazało się, w wieku szkolnym jest tylko 8-letnia Sofia. Jedna uczennica i jedna nauczycielka – władze zobowiązały się, że nie zamkną szkoły dopóty, dopóki będzie choć jedno dziecko chcące się w niej uczyć. I słowa dotrzymały. Chodzenie do szkoły, w której jest się jedynym dzieckiem, nie było jednak miłym doświadczeniem.

#6. Gdy szkoła popłynie…

1975623ddef39ad6.jpg

Każdemu zdarzy się czasem popłynąć… i pół biedy, kiedy oznaczało to będzie nieco zbyt długą dygresję opowiedzianą przez nauczyciela w miejscu zapowiedzianej kartkówki. Gorzej, kiedy popłynie cała szkoła – a z taką ewentualnością należy liczyć się w Bangladeszu, gdzie ciężkie powodzie zdarzają się naprawdę często. By zaradzić choć części wynikających z tego problemów, zdecydowano się zbudować pływające klasy – szkoły na łodziach. Wyposażone w dostęp do internetu, zasilane energią słoneczną z zainstalowanych na dachu paneli – pozwalają utrzymać ciągłość edukacji wbrew przeciwnościom natury.

#7. Można miauknąć z zachwytu

19756241de43aed7.jpg

Szkolne budynki często wyglądają… umiarkowanie zachęcająco – by poprzestać na eufemizmach. Z przedszkolami bywa już lepiej, coraz więcej budynków jest kolorowych. Patrząc jednak na tę budowlę, można dojść do wniosku, że to o jeden krok za daleko – i mimo iż tak mogłoby się wydawać, dzieło to nie znajduje się w Japonii, a zdecydowanie bliżej, bo w Niemczech. Jest to Kindergarten Wolfartsweier, czyli przedszkole w Karlsruhe, któremu postanowiono nadać kształt kota. Do środka wchodzi się przez kocią paszczę, wychodzi zaś ogonem zamienionym w zjeżdżalnię. Aha, można też skorzystać ze zwykłych drzwi, które umieszczono symbolicznie – kotu pod ogonem.

3

Oglądany: 24912x | Komentarzy: 9 | Okejek: 131 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało