Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Najdziksze newsy tygodnia – Pozew przeciwko znanym polskim celebrytom reklamującym alkohol

58 229  
219   141  
Dzisiaj o kogutach, owcach, morsach, czyli standardowo: rzeczywistość silnie inspirowana dużym zoo.

#1. Małżeństwo pozywa sąsiada, który ma koguta zbyt sumiennie wykonującego swoje obowiązki



Zwierzęta są tylko dla ludzi, którzy zdają sobie sprawę z tego, że zwierzę wymaga uwagi i opieki. Nie wiadomo, czy właściciel koguta z Bad Salzulfen w Niemczech trzyma swoje zwierzę jako pupila domowego, czy może kogut stanowi element gospodarski i wykonuje codzienną misję w kurniku. Tak czy owak starsze małżeństwo, które mieszka po sąsiedzku, ma dość wiecznego piania. Friedrich-Wilhelm K. i jego żona Jutta złożyli pozew sądowy w sprawie koguta imieniem Magda. W swoim wniosku K. tłumaczą, że zamknięty nocą kogut wychodzi na podwórko z rana i od samego rana zaczyna uporczywie piać, a swoje próby powtarza nawet 200 razy dziennie. Małżonkowie twierdzą, że w takich warunkach nie da się normalnie odpoczywać ani w ogrodzie, ani w domu.

#2. Bank Centralny Rumunii zatrudnił wróżkę



Muszą iść naprawdę kiepskie czasy, jeśli instytucja państwowa decyduje się na zatrudnianie osób o zdolnościach rzekomo paranormalnych. Choć może wróżka Minerva nie będzie musiała aż tak często korzystać ze swoich mocy podczas pracy na stanowisku asystentki szefa działu administracji. 64-letnia Gabriela Dima ukończyła szkołę prawniczą, posiada także dyplomy z kinematografii i psychologii, a w przeszłości pracowała jako dziennikarka oraz była zatrudniona w biurze prokuratora. W wywiadzie, w którym opowiadała o swoim nowym stanowisku, przyznała, że nie będzie jej wolno zaglądać do szklanej kuli – przynajmniej oficjalnie.

#3. Przez parkometr z menu w języku walijskim turyści nie mogli zaparkować swoich aut



Z jakiegoś powodu nie widujesz parkometrów z menu w języku kaszubskim. Z tego samego powodu nie powinno się ustawiać menu w języku walijskim – nawet jeśli sam parkometr stoi w Walii. Urządzenie zamontowane w centrum turystycznej miejscowości Dhyl na północnym wybrzeżu kraju stało się przeszkodą, która doprowadziła do powstania kolejek i chaosu na jednym z parkingów. Osoby chcące zapłacić za postój nie były w stanie tego zrobić i często rezygnowały z postoju. Urzędnicy tłumaczą, że parkometr pozwala wybrać w opcjach inny język niż walijski, co nie stanowi przecież żadnego problemu i każda osoba, która kiedykolwiek zmieniła przez przypadek język w smartfonie na koreański, będzie mogła to potwierdzić.

#4. Owce, które gdański urząd „zatrudnił” do koszenia trawy, należą do wspólnika jednego z gdańskich urzędników



W Polsce tak to już jest, że przedsiębiorczość dusi się na każdym kroku. Nawet jak urzędnik stara się wyjść poza ramy swojej działalności i pokazać, że administracja państwowa może z sukcesami wchodzić we współpracę z biznesem, to zaraz pojawiają się głosy, że cwaniactwo, kumoterstwo i byle tylko się nachapać. Może i gdański urząd miejski zapłacił 150 tysięcy złotych za „wynajęcie” owiec do skracania trawy w jednym z parków, ale przynajmniej dał zarobić urzędnikowi, który odpowiadał za zapytanie ofertowe. Jerzy Burdyński z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni ma bliskie powiązania z firmą, która wynajęła miastu owce, więc sam rozumiesz, Stasiu, tylko głupi by nie skorzystał. Niestety gdy sprawa wyszła na jaw, miasto nie okazało zrozumienia dla urzędniczej przedsiębiorczości i urzędnika zwolniło dyscyplinarnie.

#5. Jan Śpiewak złożył zawiadomienie do prokuratury ws. reklam alkoholu firmowanego twarzami Palikota i Paligłupa



Wbrew temu, co się może niektórym wydawać, w Polsce obowiązuje prawo: drogowe, do odczuwania spokoju w zaciszu własnego domu czy prawo zakazujące wielu form reklamowania alkoholu. Wystarczy się jednak rozejrzeć naokoło, by dojść do wniosku, że każdy ma prawo w dupie. Podobnego zdania jest również Jan Śpiewak. Warszawski aktywista znany między innymi z krucjaty przeciwko baronom reprywatyzacji złożył zawiadomienie do prokuratury przeciwko Januszowi Palikotowi i Kubie Wojewódzkiemu, którzy od wielu miesięcy promują własną markę alkoholi. Zdaniem Śpiewaka obaj celebryci łamią regularnie prawo o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, które między innymi zakazuje reklamowania mocnych alkoholi. Według znanego aktywisty „[Palikot i Wojewódzki] łamią ludziom życie przedstawiając picie piwa i wódki jako odpowiedź na życiowe problemy, chwilę wytchnienia i relaksu, a nawet źródło szczęścia”.

#6. Morsica Freya została uśpiona przez turystów, którzy mimo zakazów zbliżali się do zwierzęcia



Niedawno pisaliśmy o morsicy imieniem Freya, która zaprzyjaźniła się z lokalnymi społecznościami w Norwegii. Freyi już nie ma, ponieważ zwierzę zostało uśpione przez miejscowe służby zajmujące się zwierzętami. Wbrew pozorom morsica nie zrobiła niczego złego, nie zaatakowała nikogo ani nie była chora. Służby postanowiły uśpić zwierzę, bo ludzie bywają bezdennie głupi i nie potrafią stosować się do zakazów, więc żeby zapobiec ewentualnej tragedii, do której mogłoby dojść, gdy całe rodziny zbliżały się do 600-kilogramowego zwierzęcia, by je „pogłaskać”, służby prewencyjnie pozbawiły Freyę życia.

Jeśli pragniesz, by coś tchnęło w ciebie optymizm, to polecamy uwadze poprzedni odcinek newsów.
3

Oglądany: 58229x | Komentarzy: 141 | Okejek: 219 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

05.10

04.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało