Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Niezbyt przemyślane zakupy internautów

52 430  
166   74  
Na pewno i tobie udało się kiedyś wydać sporo kasy na zupełnie niepotrzebną rzecz, która wtedy wydawała ci się konieczna. A na co przepuścili spore pieniądze ci internauci?

#1.



Łóżeczko dla dziecka. Stało w domu 4 lata od narodzin dziecka i zajmowało mnóstwo miejsca w sypialni. Było używane tylko przez kota lub do piętrzenia tam sterty ubrań. Nie przypuszczałam, że nauczenie malucha spania w łóżeczku może być niewykonalne.

#2.



Moja dziewczyna jest zazwyczaj bardzo oszczędna i ma praktyczne podejście do swoich pieniędzy, ale uwielbia kupować gadżety kuchenne. Malutka kuchnia w naszym mieszkaniu jest pełna mikserów, sokowirówek, tarek do sera, patelni, blach do ciasteczek, elektrycznych maszynek do mielenia mięsa i dziwnych garnków z wbudowanymi sitkami. Rozumiecie, o co chodzi. A przecież wszystko, czego naprawdę używamy lub potrzebujemy, to kilka garnków i patelni, nóż i deska do krojenia. Doprowadza mnie to do szału!

#3.



Wibrujący widelec, który powstrzymuje cię przed zjedzeniem zbyt dużych ilości. Tak, dobrze przeczytaliście. Widelec wykorzystuje elektroniczne czujniki, które monitorują, jak dużo i jak szybko ktoś je. Jeśli pałaszujesz zbyt szybko, widelec wibruje, a na jego rączce migają jasne światła. Kosztuje około 80 dolarów. Na Boga, dlaczego miałbym chcieć widelec, który każe mi wstrzymywać się przed każdym kęsem.

#4.



Droga wizyta u kosmetyczki opłacona z oszczędności. Właściwie poszłam tam tylko po to, żeby się trochę rozpieścić za 1000 dolarów, ale powiedzieli mi, że mój typ skóry jest taki a taki, bla bla bla... Koniec końców przekonali mnie do wydania około 3000 dolarów za 45-minutową wizytę. Całkowicie opróżniłam swój portfel, a największym nieporozumieniem jest to, że rezultaty nie utrzymały się nawet przez 2 dni.

#5.



Nabyłem kompletny zestaw sprzętu narciarskiego za 1500 dolarów. Pojechałem na narty tylko dwa razy i doznałem kontuzji kolana, więc teraz w ogóle nie mogę ich używać. Próbowałem sprzedać ten zestaw, ale zdołałem odzyskać jedynie 300 dolarów.

#6.



Lakiery do paznokci. Setki. Wydawałam mnóstwo pieniędzy, kupując 150. odcień fioletu, który jest zupełnie inny niż pozostałe 149. I tylko tacy wariaci jak ja widzą tę różnicę. Kupowałam najnowsze lakiery z nowych kolekcji z całego świata. A potem coś mi przeskoczyło. Teraz używam tylko 2-3 odcieni i kombinuję, co zrobić z całą moją kolekcją.

#7.



Mój przyjaciel kupił pół kilo sera w bardzo ekskluzywnym sklepie. Po prostu spróbował malutkiego kawałka i uznał: „Hej, jestem na wakacjach, mogę sobie pozwolić!”. Nigdzie nie było podanych cen i kosztowało go to aż 200 dolarów! Był zbyt zawstydzony, by przyznać, że popełnił błąd.

#8.



Zadzwoniłem do firmy udzielającej gwarancji na dom, ponieważ zmywarka w moim nowym domu nie działała. Serwisant przyszedł, przełączył jeden z przycisków przy zlewie, którego jeszcze nie używałem (wprowadziłem się 2 dni wcześniej), włączył zmywarkę i poprosił o standardową opłatę serwisową w wysokości 100 dolarów. Najwyraźniej ten przełącznik kontroluje jej zasilanie.

#9.



Roczny karnet na siłownię. W ciągu roku odwiedziłem siłownię dokładnie dwa razy. Raz, by zapłacić zaliczkę, a drugi raz, by zapłacić resztę. Nigdy już nie wróciłem. Z perspektywy czasu wydaje mi się, że nie byłem naprawdę gotowy na reżim treningowy. To jednak dobry sposób na zmarnowanie 800 dolarów. Podejrzewam, że właściciele siłowni kochają takich ludzi jak ja.

#10.



Rower tandem. Dziewczyna, z którą się spotykałem, bardzo chciała taki mieć, żebyśmy razem na nim jeździli. Więc zaoszczędziłem i kupiłem go. Miała ładne nogi, ale nie była przyzwyczajona do pedałowania, więc łatwo się męczyła i potrzebowała ciągłych masaży, aby złagodzić skurcze nóg. W ten sposób drogi rower szybko trafił do piwnicy i rzadko kiedy był ponownie używany.

#11.



Mój były ma obsesję na punkcie biohackingu i osiągnięcia dobrej formy bez wkładania w to jakiejkolwiek pracy. Jego zamówienia na Amazonie obejmowały rzeczy takie jak czapka wzmacniająca szyję, dziwne suplementy, czytnik elektromagnetyczny, maszyna do wiosłowania, sprężyny do rąk... Wszystkich tych wynalazków używał tylko raz, a potem albo je wyrzucał, albo sprzedawał. W międzyczasie załatwiłam mu karnet na siłownię i zaoferowałam, że będę z nim ćwiczyła, kiedy tylko zechce, ale nie za dużo wysiłku.

#12.



Kiedy miałam 21 lat, byłam w związku z facetem i wydawało mi się, że go kocham. Byłam młoda, głupia i nie widziałam świata poza nim. Był inteligentny, przystojny, miał dobrą pracę itd. Pewnego dnia pokłóciliśmy się i żeby mu to zadośćuczynić, wytatuowałam sobie jego inicjały. Lata później zerwaliśmy, ale nadal miałam ten tatuaż. Zdążyłam go już zakryć innym malunkiem, ale nie zmienia to faktu, że był to kiepski pomysł i żałuję.

#13.



Bieżnia. Korzystałem z niej przez miesiąc lub dwa. Minęły już 3 lata, a ona nadal stoi zupełnie nieużywana. Jej stan uległ pogorszeniu. Raz nawet udało mi się ją sprzedać, ale kupujący zwrócił ją 2 dni później. Mój dom znajduje się obok parku, w którym mamy 3 kilometry ścieżek do chodzenia/biegania. A mimo to dałem się nabrać i kupiłem bieżnię.

#14.



Wydałem ponad 100 dolarów, jak nie więcej, na ubrania dla mojego awatara w grze VR, kiedy mogłem wydać je na... no wiecie, prawdziwe ubrania.

#15.



Sokowirówka za 200 dolarów. Wyglądała jak statek kosmiczny. Była potężna i miała 5 różnych trybów pracy. Była też pięknie zaprojektowana. Dostałam ją, ponieważ musiałam już zastąpić starą, którą miałam od 30 lat. Wkładam jabłko, sokowirówka wydaje dziwny dźwięk i przestaje działać. Długo trwało jej czyszczenie. Teraz zbiera kurz na półce, bo to zbyt duży kłopot, żeby faktycznie jej używać.

#16.



Para absurdalnie drogich sandałów na szpilce. Gdy kładłam na ladę gruby stos 20-dolarowych banknotów, usprawiedliwiałam ten zakup przed samą sobą na wszelkie sposoby, ale prawda jest taka, że nie byłam (i nadal nie jestem) zapraszana na zbyt wiele wydarzeń, które byłyby godne tych butów. Kurzyły się w mojej szafie przez 6 miesięcy, aż do momentu gdy moje szczury uciekły z klatki. Jedyną wyrządzoną szkodą było obuwie. Wygryzły dziury w skórze i przegryzły paski. Od tamtej pory już nigdy nie wydałam więcej niż 200 dolarów na parę butów.
9

Oglądany: 52430x | Komentarzy: 74 | Okejek: 166 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało