Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Czemu kobiety z rzeźb i malunków Michała Anioła wyglądają niczym nakoksowani kulturyści?

39 575  
210   28  
Michał Anioł – jeden z najwybitniejszych twórców renesansowych uchodzi za człowieka, który wyniósł artystyczny realizm na zupełnie nowy poziom. Człowiek ten z wielkim pietyzmem studiował ludzką anatomię, aby oddać jej niuanse w swoich dziełach. I o ile rzeźby przedstawiające męskie postacie wyglądają naprawdę genialnie, to już kobiety jego dłuta wyglądają niczym zalane metanabolem skrzyżowanie koparki z buldożerem. Ich muskulatura jest tak imponująca, że chciałoby się żyć te 500 lat temu, aby zapytać modelki Michała Anioła o ich plan treningowy!
Mając dwanaście lat Michał Anioł – syn burmistrza dwóch włoskich miejscowości, trafił do pracowni Domenica Ghirlandaia – florenckiego malarza, pod okiem którego miał się on szkolić w sztuce władania pędzlem. I chociaż uczniem był on wielce utalentowanym, młodzieniec marzył o zostaniu rzeźbiarzem. Dlatego też rok później chłopak rozpoczął naukę tego fachu pod okiem Bertolda di Giovanniego, który to był równocześnie zarządcą cennych zbiorów będących w posiadaniu Wawrzyńca Wspaniałego – signora Florencji. W ten sposób Michał Anioł miał okazję nacieszyć oczy dziełami sztuki antycznej.


Skandalem na szczyt


Dzięki wsparciu Wawrzyńca, młody artysta dostał możliwość otrzymania odpowiedniej edukacji, miał gdzie mieszkać oraz otrzymywał regularną pensję. Już wówczas chłopak dał się poznać jako wybitnie utalentowany… fałszerz. Znane są anegdoty mówiące o tym, jak Michał Anioł kopiował obrazy, które trafiały do jego pracowni, a następnie oddawał ich autorom reprodukcje swojego autorstwa. Ci zazwyczaj nawet nie orientowali się, że padli ofiarami żartów malarza. Największym przekrętem, który to jednocześnie sprawił, że o Michale Aniele stało się głośno, było wyrzeźbienie przez niego postaci śpiącego kupidyna. Dzieło to było tak doskonałe, że wielu znawców sztuki uznałoby je za pracę autorstwa jednego z antycznych mistrzów dłuta. Zleceniodawca tej rzeźby, Lorenzo di Pierfrancesco de’ Medici – kuzyn zmarłego Wawrzyńca Wspaniałego, nakłonił artystę, aby ten przysypał kupidyna grubą warstwą kwaśnej ziemi. Ta weszła w reakcję z kamieniem i sprawiła, że marmur pociemniał. Teraz rzeźba wyglądała jak liczący sobie setki lat, antyczny posąg. I jako taki właśnie sprzedany został pewnemu rzymskiemu kardynałowi. Dopiero po jakimś czasie fałszerstwo wyszło na jaw, a nieświadomy przekrętu Michał Anioł, stał się bohaterem wielkiego skandalu.


She-Hulk z rakiem piersi?

Każde, nawiązujące do sztuki antycznej, dzieło tego artysty było prawdziwym popisem perfekcjonistycznego realizmu. Marmurowe ciała jego autorstwa mogłyby służyć studentom anatomii za eksponaty szkoleniowe – autor zadbał o wyeksponowanie ścięgien, żył i mięśniowych włókien postaci uwiecznionych przez siebie w kamieniu.


I chociaż podziwianie posągu Dawida czy chociażby Bachusa wywołuje u odbiorcy zachwyt nad kunsztem tego artysty oraz jego niespotykaną troską o detale, to już oglądanie niektórych rzeźb przedstawiających postaci kobiece może sprawić, że poczujemy się dość nieswojo. Tak na przykład prezentuje się fragment nagrobka, który to Michał Anioł wykonał dla Juliana Medyceusza.


Kobieta, którą artysta sportretował to metafora Nocy, czyli w opinii autora – zwiastunki nieszczęść. Atletyczna budowa ciała przy jego minimalnym otłuszczeniu sprawia, że postać ta wygląda niczym jakaś antyczna wersja damskiego Hulka. Powiedzmy sobie szczerze – tak zbudowanych pań nie znajdziemy nawet na zawodach kulturystycznych. I nie chodzi tu jedynie o muskulaturę, ale i same proporcje ciała. A te są po prostu męskie! Jedynym elementem wskazującym na to, że rzeźba przedstawia przedstawicielkę płci pięknej są cycki. No właśnie – cycki. Czy tak wyglądają piersi zdrowej kobiety?


Według współczesnych lekarzy, którzy obejrzeli nietypowy kształt tego biustu, doszli do wniosku, że osoba, którą wyrzeźbił Michał Anioł jest chora na nowotwór piersi. I to w jego zaawansowanej formie! Ta dość ciekawa teoria doprowadziła do dyskusji pomiędzy znawcami sztuki na temat tego, czy autor nagrobka celowo wyrzeźbił kobietę z guzem nowotworowym czy też może stosunkowo rzadko obcował z damskim cyckiem i nie wiedział jak go przedstawić. Jako że postać Nocy miała przecież zwiastować nadchodzącą tragedię, chorobowo zmieniony cyc ma jak najbardziej sens. Natomiast sugestie tego, że Michał Anioł nie znał szczegółów kobiecej anatomii należy włożyć między bajki. Czemu? O tym za chwilę.

Trenuj plecy!

Artysta ten miał słabość do portretowania muskularnych kobiet nie tylko jako rzeźbiarz, ale też i malując. Weźmy na przykład „Świętą Rodzinę” – jedyny tablicowy obraz Michała Anioła. Zgięte ramię chwytającej małego Jezuska Matki Boskiej uwypukla pięknie napięty, wyraźnie zarysowany biceps, który świadczy o tym, że Maria miała za sobą przygodę z crossfitem (opis jej treningowej rutyny ten został ponoć usunięty z Pisma Świętego, aby wierni nie wydawali w siłowniach hajsu przeznaczonego na zakup odpustów).


Zerknijmy jeszcze na fragment fresku z Kaplicy Sykstyńskiej przedstawiający wędrowną prorokinię – Libijską Sybillę, postać znaną głównie ze średniowiecznej literatury oraz ikonografii tamtej epoki. Tutaj z kolei widzimy efekt intensywnej pracy nad barkami oraz mięśniami pleców.


Piękną, ale i dość nienaturalną, muskulaturę Sybilli możemy jeszcze wyraźniej obejrzeć podziwiając szkic tej postaci, który to został wykonany zanim artysta rozpoczął pracę nad jednym ze swoich najbardziej monumentalnych dzieł. I znowu – to nie jest ciało kobiety. Jakby nie patrzeć mięśnie u zdrowej przedstawicielki płci pięknej rzadko kiedy przekraczają 65% masy całego ciała! A w tym przypadku widzimy osobę, której bliżej do wyżyłowanego kulturysty niż normalnie wyglądającej damy.


Manifestacja homoseksualizmu czy może niedostatek modelek?

Co zatem sprawiło, że Michał Anioł – perfekcjonista o wielkim pociągu ku realizmowi, zrobił z kobiet napakowanych sterydami facetów (z cyckami)? Przede wszystkim należy odrzucić teorie mówiące o tym, że artysta ten nie miał do czynienia z kobietami, bo bardziej gustował w mężczyznach. Nie zapominajmy, że po swoim pobycie w pałacu Medyceuszów, wrócił on do Florencji, gdzie studiował anatomię. Nie do końca legalnie – wiele razy zdarzyło mu się wykonywać potajemnie sekcje zwłok w szpitalu należącym do klasztoru Santo Spirito . Ponoć zgodę na te praktyki dał mu sam przeor, a w dowód swojej wdzięczności artysta miał później wystrugać dla duchownego przepiękny, drewniany krucyfiks (jedno z niewielu dzieł, jakie Michał Anioł wykonał z tego materiału).

Jedna z teorii mówi, że renesansowi artyści cierpieli na niedostatek modelek, które mogłyby im pozować nago, więc zmuszeni byli do korzystania z ich męskich „odpowiedników”. Jest to po części prawdą, jednak nie ma co się oszukiwać – ceniony, dobrze zarabiający rzeźbiarz bez problemu mógł zapłacić za ściągnięcie fatałaszków dowolnej prostytutce, niż korzystać z „pomocy” rozebranego do rosołu kolegi. Tak na przykład wygląda szkic postaci Marii Magdaleny z niedokończonego przez Michała Anioła obrazu w rzymskim kościele Sant'Agostino. Tutaj widzimy już normalną, w pełni proporcjonalną kobietę, więc ponownie odrzucić można twierdzenia jakoby artysta nie znał podstawowych różnic pomiędzy budową ciała kobiety i mężczyzny.


Co oczywiście nie zmienia faktu, że renesansowy rzeźbiarz prawdopodobnie był gejem – o tym świadczyć miały chociażby romantyczne listy, które pisał on do znacznie od siebie młodszego Tommaso dei Cavalieri – szlachcica, który nago pozował do niektórych jego rzeźb.


Bardziej prawdopodobna wydaje się tu teoria Thomasa Laqueura – amerykańskiego historyka i seksuologa, który zasugerował, że w epoce Renesansu istniał tylko jeden kanoniczny wzorzec ludzkiego piękna. I było nim męskie ciało. A to oznaczałoby, że kobieca fizjonomia była jedynie nieidealną kopią niedoścignionego wzoru. Spójrzmy na stare książki do nauki anatomii – jedynym przypadkiem, kiedy pokazywane jest ciało kobiety, są kartki, gdzie omawiany jest jej układ rozrodczy. W każdym innym przypadku za modela służył mężczyzna!


Co zaskakujące – dla wielu ludzi żyjących w epoce Renesansu panie o męskim wyglądzie były wyjątkowo pociągające. Włoski pisarz Mario Equicola stwierdził kiedyś, że „zniewieściały mężczyzna i męska kobieta są wdzięczni niemal pod każdym względem” . I wygląda na to, że przysadziste, atletycznie zbudowane kobiety podobały się nie tylko zapatrzonym w klasyczne dzieła sztuki, panom. Swego czasu słynny rzeźbiarz - Benvenuto Cellini zorganizował uroczysty obiad dla swoich znajomych. Na tę imprezę zabrał ze sobą Diega – swego modela, którego kazał ubrać w damskie szaty. Chłopak wywołał absolutną fascynację wśród nieświadomych podstępu, zebranych, którzy zgodnie uznali go za najpiękniejszą z dam obecnych na bankiecie…

Cóż, o gustach się nie dyskutuje.



Źródła: 1, 2, 3, 4
9

Oglądany: 39575x | Komentarzy: 28 | Okejek: 210 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

28.09

27.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało