Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Internauci wspominają najlepsze teksty swoich ojców

77 381  
374   174  
Kto nigdy od ojca nie usłyszał: "Komu świecisz, sobie czy mi?" - ten życia nie zna. Dzisiaj internauci podzielą się z nami najlepszymi tekstami, jakie usłyszeli od swoich ojców - prawdziwych skarbnic złotych powiedzonek.


Wczoraj z okazji Dnia Ojca na facebookowym profilu Tata w Pracy pojawił się post z pytaniem o to, jakie najlepsze teksty użytkownicy usłyszeli od swoich ojców. Wpis trafił również na naszą grupę facebookową, więc z obu tych miejsc wybraliśmy dla was najciekawsze odpowiedzi, które prezentujemy poniżej i oczywiście zapraszamy do sekcji komentarzy, abyście podzielili się własnymi :-)

#1.

Ociec zwykł był mawiać "słucham cię jak radia". Przez lata żyłem w błędzie sądząc, że to znaczy, że słucha mnie uważnie.

#2.

Dużo! Mój ulubiony: "Nigdy nie było tak źle, żeby nie mogło być gorzej, i nigdy nie było tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej ". "Po co masz się kąpać, z gównem się biłaś?". "Śmieci po kolana, ale porządek musi być".

#3.

Że mam wszy na pępku i rozum krótki na przerzutki.

#4.

Mój tata w wieku 90 lat, po moim ślubie (tak, ślub brałam na starość!) powiedział do mnie, składając mi życzenia: "No, to teraz masz ode mnie błogosławieństwo i pozwolenie na pierd**enie".

#5.

Ja: Tata, idę nad jezioro.
Tata: Jak się utopisz, to cię zabiję.

#6.

"Kiedyś jak zrobię z wami porządek, to będziecie na baczność pod dywan wchodzić".

#7.

"Lekcje odrobione? Krowy wydojone? To jazda na klepisko, będzie disco".

#8.

"Jak bydziesz w moim wieku, to przy sraniu bydziesz się trowy czymać".

#9.

"Żegnaj Gienia, świat się zmienia" i "artystka ze spalonego teatru".

#10.

"Gdy byłem w twoim wieku, to do szkoły chodziłem piechotą, nogami, na własnych nogach, w deszcz, śnieg, grad, przez ciemny las, góry i musiałem przepłynąć jezioro wpław, nawet zimą!".

#11.

Kiedyś kopnęłam dużo większego ode mnie kolegę w nos. Ten zalany krwią przyszedł ze swoim tatą do mojego taty... Mój tata powiedział do kolegi taty, "żeby lepiej już poszedł, bo zawoła żonę, żeby mu wpierdzieliła".

#12.

Stojąc w drzwiach kościoła, gdy miał zaprowadzić mnie do ołtarza: "Idziemy do domu?".

#13.

"Suche majtki na dnie morza" - pytany o tytuł filmu.

#14.

Kiedy przegięłam, mama wrzeszczała, a tato do mnie spokojnie: "Czuj się opie**olona". Hmmm, najdziwniejsze, że działało.

#15.

Tata: "Chcesz herbaty?".
Ja: Tak.
Tata: To przy okazji zrób i mi.

#16.

Podobno najsłynniejszy tekst każdego ojca to: "Świecisz sobie czy mi?!".

#17.

- Nudzę się.
- To się rozbierz i rzeczy pilnuj.
Albo:
- Idź zobacz, czy cię tam nie ma.

#18.

Na hasło, że cokolwiek mnie boli (noga, ręką, palec) był jeden z dwóch możliwych odzewów:
1. Mnie jak ząb bolał, to wyrwałem.
2. To udaj, że nie czujesz.

#19.

Ciężko mi usiedzieć prosto, elegancko, zawsze gdzieś nogi zakręcone albo na krześle, na stole itp. Jak siedziałam przy biurku i się uczyłam, a mój tata wchodził, patrzył, że nogi np. na ścianie, to mówił: "Jeszcze na głowę sobie załóż".

#20.

Mój ojciec zawsze kiedy długo nie mógł wyjechać z podporządkowanej mruczał zirytowany pod nosem: "Więcej ich matka nie miała?".

#21.

- Tato, zimno mi.
- Gówno to i w pierzu marznie.

#22.

Uwielbiam swojego Staruszka, ale jeden tekst zapamiętam do końca:
- Jak masz tak świecić, to idź do domu...

#23.

Mój pierwszy kac-morderca i niezapomniane: "Widzisz dziecko, a tata musi".

#24.

"Wyłącz to! To jakby ktoś kijem o rynnę je*ał, a nie muzyka!".

#25.

"Wstawaj, masz zadanie bojowe".

#26.

- Tatuuuś...
- Ile i czemu tak dużo?

#27.

"Bądź dziadem, ale honorowym".

#28.

"Tylko nie mów matce".

#29.

"Z głodu się jeszcze nikt nie zesrał".

#30.

Po zwiedzaniu zoo w Monachium, gdzie gibon nasiusiał do wiaderka, po czym wypił zawartość, tata stwierdził: "Dzieci to takie gibony".

#31.

"Co na obiad? Suche pierdy z octem".
"Idziemy spać, bo goście chcą iść do domu".
- Zimno mi. - To wejdź w gó*no.
"Taaaa, samo się zrobiło, u was wszystko się samo robi".
"Już lecę, ino podwinę kiecę".
- Ale po co? - Poco, to się nogi nocą, a czasami pod pachami.
"Patrz tam jako".
Jak gdzieś wychodziłam, to mnie wolał: "Asia?". Ja wracałam i pytałam: "Co?". On: "Tylko nie zapomnij..." - (chwila przerwy i na zmianę mówił) - "...nogami przebierać / oddychać".
"Nie dla psa kiełbasa".
"Burdel kiśnie, a ty siedzisz".
"Bez pracy nie ma kołaczy".
Ja: "Boli mnie głowa". "Bo ci dupa rośnie".
"Jak dają, to bierz, jak biją, to uciekaj".

#32.

Jak z bratem chciałem iść na dyskotekę, to mówił, że "mordy może nam poobijać za darmo".

#33.

"Kocham cię jak psy dziada w ciasnej ulicy".

#34.

"Byle jak, ale się zachowuj".

#35.

Coś zrobiłem inaczej, niż ojciec powiedział.
Ja: "Tato, ale co za różnica?".
Tata: "Jakby nie było różnicy, to byś krawat na ch**u wiązał".

Ja coś czyszczę.
- Tato, po co mam to czyścić, jak zaraz będzie znowu brudne.
Tata: "Po co jesz jedzenie, jak zaraz wysrasz?".

No i klasyk: Będziesz miał dzieci, to zrozumiesz".

Cały wątek znajdziecie TUTAJ i TUTAJ.
25

Oglądany: 77381x | Komentarzy: 174 | Okejek: 374 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

01.10

30.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało