Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Jakie było najbezpieczniejsze miejsce w III Rzeszy w czasie wojny

55 625  
354   38  
Pod koniec drugiej wojny światowej, kiedy wojska alianckie nacierały ze wszystkich stron, a lotnictwo zrzucało bomby w dzień i w nocy, znalezienie bezpiecznego miejsca w Niemczech było nie lada wyzwaniem. Ale nie było to niemożliwe, były takie miejsca, w których można było się schronić i być niemal pewnym przetrwania. Były praktycznie niezniszczalne...
Najbezpieczniej było wewnątrz tych monstrualnych budowli:




Spotkaliście się kiedyś z nimi? To Flaktürme, inaczej wieże FLAK - od niemieckiego Flugabwehrkanone lub Fliegerabwehrkanone, czyli wieże artylerii przeciwlotniczej, które jednocześnie były schronami przeciwlotniczymi.


Rozwój wież FLAK

Po bombardowaniu Berlina przez brytyjskie lotnictwo w 1940 r. Hitler wpadł w furię i zarządził zaprojektowanie i budowę wież obrony przeciwlotniczej. Oczywistym było, że celami strategicznymi bombardowań będą największe miasta, a także to, że bombowce są najbardziej narażone na atak w czasie podejścia do celu i zrzucania bomb, ponieważ aby wykonać skuteczny atak musiały lecieć prosto i nie były w stanie wykonywać uników. Dlatego wybudowanie takich konstrukcji w pobliżu i w samych miastach miało dużo sensu i zwiększało szanse na skuteczne rażenie lecących samolotów. Problemem dla umieszczenia zwykłych stanowisk artylerii przeciwlotniczej była wysoka zabudowa, utrudniająca skuteczny ostrzał. Rozwiązaniem było umieszczenie stanowisk artyleryjskich jak najwyżej, co dawało niezasłonięte pole ostrzału we wszystkich kierunkach - tak powstały wieże przeciwlotnicze.

Jak sama nazwa wskazuje, wieże przeciwlotnicze były wysokimi żelbetowymi wieżami z umieszczonymi na szczycie bateriami artylerii przeciwlotniczej. Od 1940 r. wieże funkcjonowały w największych miastach III Rzeszy - trzy w Berlinie, trzy w Wiedniu i dwie w Hamburgu. Mniejsze wieże powstały też w Stuttgarcie i Frankfurcie.

Budowa pierwszej berlińskiej wieży była nadzorowana bezpośrednio przez osobistego architekta Hitlera - Alberta Speera. Projektantem konstrukcji był prof. Friedrich Tamms.

Zaprojektowano trzy typy wież:


Pierwsze konstrukcje wzniesiono w Berlinie były wieżami typu 1. Następnie w czasie budowy pierwszego kompleksu wież, zespół Tamma opracował projekt uproszczonej, mniejszej wieży - Typ 2. Ten rodzaj wieży wybudowano po raz pierwszy w październiku 1942 r. w kompleksie Gefechtsturm VI położonym w dzielnicy Wilhelmsburg w Hamburgu.


Wieża FLAK typu 2 w Wiedniu.

Ostatnie dwie wieże wzniesione w Wiedniu były wieżami typu 3.

Jak widać, wieże typu 1 były największe, najbardziej skomplikowane i wymagały największej ilości materiałów budowlanych. Typy 2 i 3 były mniejsze i bardziej ekonomiczne pod względem wykorzystania materiałów i czasu potrzebnego do budowy.

Każdy z typów wież miał powstawał w dwóch wariantach:
Leitturm: wieża dowodzenia i łączności, w której znajdował się radar kontroli ognia i radiostacje.
Gefechtsturm: wieża bojowa, na której montowano baterie artylerii przeciwlotniczej.

Największe uzbrojenie jakie instalowano na wieżach to dwulufowe armaty kalibru 128 mm. Towarzyszyły im armaty przeciwlotnicze w kalibrach 105 mm, 88 mm oraz szybkostrzelne o kalibrze 20 mm.


Podstawowe uzbrojenie wież - podwójna armata 128 mm.



Pierwsze wieże były uzbrojone "jedynie" w cztery pojedyncze armaty 105 mm. Na zdjęciu widać windę amunicyjną, która dostarczała na dach amunicję z magazynów znajdujących się na niższych piętrach.



Czterolufowa armata 20 mm.



Armata automatyczna kalibru 37 mm.

Dlaczego wieże przeciwlotnicze były takie bezpieczne?

Powód 1

Te budowle były czymś więcej niż tylko stanowiskami artylerii przeciwlotniczej. Mimo że nazywały się wieżami FLAK, tak naprawdę były ogromnymi, wielopiętrowymi schronami przeciwlotniczymi z zainstalowanymi armatami na dachu. Były to wielozadaniowe budynki, w których wnętrzu znajdowały się pomieszczenia o zróżnicowanych zastosowaniach, a w każdej wieży schronienie mogło znaleźć tysiące cywilów. Hitler chciał, aby wieże symbolizowały niemiecki obywatelski opór wobec bombardowaniom ojczyzny. Wewnątrz wyznaczono też miejsca do przechowywania zbiorów muzealnych i dokumentów urzędowych.



Przekrój wieży Typu 1

Wewnątrz wież można było znaleźć: manufaktury, wentylację i klimatyzację, szpital, schrony przeciwlotnicze, koszary obsady baterii przeciwlotniczych, magazyny żywności itp. Wewnątrz na dłuższy czas mogło znaleźć schronienie, wyżywienie i opiekę tysiące ludzi. Przykładowo wieża FLAK wybudowana na terenie berlińskiego zoo miała zachować niezależność przez rok.


Szpital w wieży położonej na terenie zoo w Berlinie.



Agregaty prądotwórcze w tej samej wieży

Powód 2

Alianckie bombowce co do zasady starały się omijać wieże FLAK szerokim łukiem. Im bardziej samoloty się do nich zbliżały, tym większe było ryzyko zestrzelenia.

Powód 3

Konstrukcja wież sprawiała, że były praktycznie niezniszczalne dla broni, którą można je było wtedy zaatakować. Na przykład Gefechtsstand IV w Hamburgu miał bok o długości 70,5 metra i wysokość 39 metrów. Zewnętrzne ściany miały 2,5 metra grubości, a dach 3,5 metra grubości.

Projektanci wież uznawali, że taka konstrukcja czyni je niezniszczalnymi dla bomb używanych przez aliantów w czasie, gdy projektowano wieże.
Wieża typu 3 wybudowana w Wiedniu również miała ściany o grubości 2,5 metra, a wieża w berlińskim zoo - 2,4 metra.

Takie ściany mogły się też bez problemu oprzeć pociskom z radzieckich haubic M1931 kalibru 203 mm przy strzelaniu ogniem bezpośrednim.

Dzięki tym właściwościom wieże przeciwlotnicze były najbezpieczniejszym miejscem, w którym można było przeczekać alianckie naloty. Można tam było przeczekać również okres szturmu na Berlin - zamknięte bunkry były w stanie ochronić i wyżywić tysiące ludzi przez wiele miesięcy.

Podczas wojny wieże oparły się wszelkim próbom zniszczenia ich za pomocą ciężkiej artylerii, czy zdobycia ich. Armaty przeciwlotnicze na dachach można było ustawić do prowadzenia ognia w kierunku ziemi i w ten sposób powstrzymywać szturmujących żołnierzy. Sowieci szybko nauczyli się, że zdobywając miasto lepiej te wieże omijać z daleka, zamiast podejmować próby ich zdobycia.


Wieża FLAK w Berlinie w maju 1945 r. Na pierwszym planie kompletnie zniszczony radziecki czołg.

Nawet po wojnie zniszczenie wież było dużym wyzwaniem dla saperów. Na przykład w sierpniu 1947 r. brytyjska jednostka saperów otrzymała zadanie zniszczenia kompleksu Gefechtsturm I w berlińskim zoo. Pierwsze dwie próby podjęto 30 sierpnia i 27 września, obie zakończyły się fiaskiem, jedynie uszkadzając wieże.


Próba wysadzenia berlińskiej wieży. Chmura kurzu i dymu pokazuje, że do próby użyto ogromnej ilości materiałów wybuchowych.



Częściowo zniszczona wieża FLAK w Berlinie.



Skutek trzecie, udanej próby zniszczenia konstrukcji w Berlinie - 30 lipca 1948 r.

Kilka innych wież również ostatecznie zniszczono, ale nie bez podobnych problemów. Im większa wieża, tym jej zniszczenie okazywało się trudniejsze. Ostatecznie alianci uznali, że wysiłek nie jest warty kosztów i środków jakich wymaga wysadzenie takich konstrukcji. Dzięki temu do dziś możemy podziwiać te monumentalne budowle w Berlinie, Hamburgu i Wiedniu. Na niektórych z nich dziś instaluje się panele słoneczne.

Źródła: 1, 2
2

Oglądany: 55625x | Komentarzy: 38 | Okejek: 354 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

11.08

10.08

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało