Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

7 niekulinarnych pomysłów na wykorzystanie ziemniaków

27 120  
123   28  
Medal z ziemniaka to tylko jedna z wielu opcji…

#1. Ziemniak do kożucha

19624207ee36a711.jpg

Długo trwało, zanim Europejczycy ostatecznie przekonali się do ziemniaków. Warzywo to sprowadzone zostało na Stary Kontynent pod koniec XVI wieku, a jeszcze w XVIII głowiono się, w jaki sposób zachęcić zmagających się z niedożywieniem ludzi do uprawy tego właśnie warzywa. Pomóc miały kwiaty – Maria Antonina miała zwyczaj wplatać, skądinąd naprawdę ładne, kwiaty ziemniaków we włosy, z kolei Ludwik XIV nosił je w butonierce.

#2. Ziemniak na kryzys energetyczny

196242130d106752.jpg

Z całą pewnością nawet największe zapasy ziemniaków nie byłyby w stanie rozwiązać problemu rosnących rachunków za prąd i na dłuższą metę trudno byłoby jakkolwiek poważnie myśleć o takim wyjściu, ale doraźnie… dlaczego by nie? Wystarczy trochę drutu, miedzi, gwóźdź oraz oczywiście ziemniak – by stworzyć małe i proste źródło zasilania wystarczające np. do rozjaśnienia żarówki. Z najmniej wymagającymi urządzeniami powinno sobie poradzić.

#3. Ziemniak na kryzys ekologiczny

19624285d4dcd643.jpg

O tworzywach sztucznych powiedziano już chyba wszystko – sięgając do wszystkich skrajności, od niezbędnego składnika cywilizacyjnego rozwoju po przyczynę wszystkich nieszczęść i niechybną zagładę planety. Rzeczywiście, materiały ropopochodne nie mają ostatnio najlepszej prasy, a każda okazja do ich wyeliminowania jest na wagę złota. Albo wagę ziemniaka w tym przypadku – bo właśnie z miłych nam kartofli, za sprawą zawartości skrobi i celulozy, wytwarzać można tworzywo sztuczne. I to takie, które da się później zutylizować ze zdecydowanie mniejszymi konsekwencjami dla środowiska.

#4. Ziemniak na czas

1962422d520c70f4.jpg

Ile trwa ugotowanie ziemniaków? To zależy. Od bardzo wielu czynników, o czym przekonał się każdy, kto próbował kiedykolwiek zgrać w czasie wszystkie elementy obiadu. Oczywiście nie ma w tym nic niemożliwego ani szczególnie trudnego, natomiast odmierzanie czasu na podstawie tego, ile trzeba zaczekać na ugotowanie ziemniaków do określonej twardości? To już wydaje się karkołomnym zadaniem – a jednak naukowcy znaleźli w Peru ślady sugerujące, że tak właśnie czynili Inkowie. Zauważyli powiązanie pomiędzy inkaskimi jednostkami a czasem niezbędnym do ugotowania ziemniaka.

#5. Ziemniak na rdzę

1962424d4f5d65c5.jpg

Domowych odrdzewiaczy jest wiele… ale od czasu wprowadzenia tzw. podatku cukrowego przynajmniej jeden z nich kupowany jest jakby nieco rzadziej – to oczywiście niepoparte żadnymi danymi wolne wnioski. Gdyby jednak ktoś planował kupić słodzony napój wyłącznie po to, by wykorzystać go w roli odrdzewiacza, nie ma takiej potrzeby – do tego samego zadania można użyć ziemniaka. Dla lepszego efektu warto zawczasu warzywo przekroić na pół ;). Możliwość zastosowania do walki z rdzą ziemniaki zawdzięczają zawartości kwasu szczawiowego (swoją drogą obecnego w bardzo wielu roślinach).

#6. Ziemniak na podróż w kosmos

1962427af1101876.jpg

Nie jest wykluczone, że prędzej czy później przyjdzie taki dzień, kiedy uczynimy już Ziemię tak niezdatną do życia, że jedyną nadzieją dla ludzkości stanie się ewakuacja. Nic więc dziwnego, że już od dłuższego czasu związane z nią problemy stanowią przedmiot badań naukowców, czemu wyraz dają różne eksperymenty. Jeden z nich polegał na… zabraniu ziemniaków w kosmos. Było to w 1995 roku i przyniosło pozytywne efekty – ziemniak, z sukcesem, stał się pierwszym warzywem uprawianym na promie kosmicznym. Rośliny nie tylko przetrwały nieziemskie warunki, ale nawet wydały owoce. Mały krok dla kartofla, wielki krok dla ludzkości.

#7. Ziemniak na głupią niespodziankę

1962426e52739947.jpg

Jest w Stanach Zjednoczonych firma, której działalność sprowadza się do… wysyłania pocztą ziemniaków. Zabawa kosztuje 14 dolarów i służy wkręceniu znajomych – tak przynajmniej twierdzą przedstawiciele firmy. Głupie? Oj tak… Bawi? Oj tak… Ale czy to aby tak innowacyjne zastosowanie? W Polsce mieliśmy przecież podobne przypadki… Przy zamawianiu przez internet np. elektroniki w podejrzanie niskiej cenie istniało ryzyko, że będzie to – ni mniej, ni więcej – elektronika taka jak w punkcie drugim. Różnica polegała jednak na tym, że tu akurat adresat zdecydowanie nie czuł się żartem rozbawiony.

4

Oglądany: 27120x | Komentarzy: 28 | Okejek: 123 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

05.07

04.07

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało