Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Znamy datę premiery 4. sezonu „Westworld” - Filmoteka Joe Monstera

24 684  
104   94  
W dzisiejszym odcinku koniec dzielenia kont na Netflixie, polski akcent w serialu „Moon Knight” oraz zwiastun filmu „Avatar 2”.

#1. Znamy datę premiery 4. sezonu „Westworld”


Pamiętacie jeszcze serial zatytułowany „Westworld”? Wiecie, ten o świecie, w którym ludzie urządzają sobie safari, polując i wyżywając się na humanoidalnych robotach. Być może niektórych to ominęło, bo prawdziwy hype na „Wesworld” mam wrażenie przeminął wraz z pierwszym sezonem, jednak produkcja ma się całkiem nieźle i właśnie pojawił się w sieci pierwszy zwiastun czwartego sezonu.

Ma on składać się łącznie z 8 odcinków, a jego premiera została przewidziana na 26 czerwca 2022 roku. Nie będę wam streszczał fabuły poprzednich sezonów, bo może nie każdy je widział, a być może będzie miał ochotę do nich powrócić lub w ogóle zacząć oglądać serial od początku.

Jeśli macie subskrypcję HBO Max i akurat nie macie czego oglądać, to naprawdę warto. W takim wypadku darowałbym sobie również oglądanie poniższego zwiastuna.

https://youtu.be/_-0MwZPWKD4

#2. W sieci pojawił się pierwszy trailer drugiej części filmu „Avatar”



Wprawdzie już kilka dni temu wyciekły zdjęcia i fragment zapowiedzi nowego filmu Jamesa Camerona zatytułowanego „Avatar: The Way Of Water”, ale jednak dopiero teraz twórcy zdecydowali się wrzucić do sieci pełnoprawny zwiastun.

https://youtu.be/Zw1yQ1uuq7Y
Premiera filmu została przewidziana na 16 grudnia tego roku, a reżyser już teraz zapowiedział, że są w trakcie produkcji trzeciej części Avatara, która prawdopodobnie zostanie już niebawem ukończona, a trafi do kin w ciągu najbliższych kilku lat. Wygląda więc na to, że tym razem nie będzie trzeba czekać aż 13 lat na kolejną część.

#3. Polski akcent w finałowym odcinku serialu „Moon Knight”


Oglądacie „Moon Knighta”? Zapewne nie, bo przecież my, Polacy, to według Disneya mieszkańcy kraju trzeciego świata, w związku z czym tak szybki dostęp do platformy streamingowej nam się po prostu nie należał. W związku z powyższym serial „Moon Knight” obejrzeli tylko ci, którzy pływają po szerokich wodach pod czarną banderą, lub ci, którzy korzystają z VPN-a/mieszkają w kraju, w którym Disney+ jest dostępny.


W każdym razie na platformie pojawił się już finałowy odcinek, a ci nieco bardziej uważni wypatrzyli w nim malutki, polski akcent. Chodzi o nazwisko Sienkiewicz.


Skąd jednak nazwisko autora „Ogniem i mieczem” w serialu MCU? Twórcy chcieli odnieść się w ten sposób do postaci Billa Sienkiewicza, słynnego rysownika komiksów, który pracował również nad serią Moon Knight.

Wprawdzie mężczyzna posiada obywatelstwo amerykańskie, ale ma również polskie korzenie. Artysta urodził się 3 maja 1958 roku w Pensylwanii jako Boleslav William Felix Robert Sienkiewicz i jest prawnukiem sławnego polskiego powieściopisarza w prostej linii. A to ci dopiero niespodzianka…

#4. Aktorka serialu „Gra o tron” pozwała twórców na 4 miliony funtów



Wprawdzie od finału serialu „Gra o tron” minęło już dobre parę lat, to jednak echo produkcji wciąż odbija się gdzieś w przestrzeni. Głównie za sprawą sequeli i prequeli, z których najbliżej premiery jest „House of the Dragon”.

My dzisiaj jednak nie o tym, a o pewnym ciekawym pozwie ze strony jednej z aktorek biorącej udział m.in. w zdjęciach do jednego z odcinków finałowego sezonu zatytułowanego „Długa noc”. To ten, w którym hordy zombie zaatakowały Winterfell, a Nocny Król został zgładzony.

Casey Michaels – bo to o niej mowa – grała jednego z zombiaków. Kaskaderka miała wtedy 28 lat i wzięła udział w jednej ze scen, w której miała wejść na platformę i zeskoczyć z niej w taki sposób, jakby nie zdawała sobie sprawy, że kończy jej się podest. Na dole miały leżeć materace, których zadaniem było zamortyzowanie upadku.



Tutaj jednak wersje producentów i samej aktorki się różnią. Ci pierwsi twierdzą, że wszystko było odpowiednio zabezpieczone, natomiast ta druga uważa, że obsługa dała ciała, a ona przez to doznała poważnych obrażeń w wyniku feralnego upadku z platformy.

Strona oskarżycielki uważa, że aktorka była młodą, utalentowaną kaskaderką z wielkim potencjałem, jednak wypadek sprawił, że jej kariera niemal stanęła w miejscu, przez co straciła swoją wielką szansę. W związku z powyższym Casey Michaels pozwała produkcję na kwotę 4 milionów funtów.

Co z tego wyniknie? Na razie nie wiadomo. Sprawa ma zostać bowiem rozpatrzona w późniejszym terminie.

#5. Udziałowcy Netflixa pozwali szefów platformy za poniesione straty


No cóż. Netflix w ostatnim czasie nie radzi sobie najlepiej, platforma w ubiegłym kwartale zaliczyła bowiem pierwszą w historii stratę liczby subskrybentów. Mowa tutaj o odpływie aż 200 tys. użytkowników w skali globalnej, co może stanowić pewien powód do niepokoju. Szczególnie jeśli jesteś jednym z udziałowców firmy… Ci postanowili dłużej nie czekać i złożyć zbiorowy pozew przeciwko szefom platformy. Chodzi o osoby, które między 19 października 2021 a 19 kwietnia 2022 roku posiadały akcje Netflixa.

Jak można wyczytać w pozwie, domagają się oni odszkodowania wyrównawczego za wszelkie szkody poniesione w wyniku niewłaściwego postępowania szefostwa firmy, w kwocie, która zostanie ustalona w trakcie procesu.

Zdaniem inwestorów szefowie platformy ich po prostu oszukali. Bo choć czwarty kwartał ubiegłego roku był wciąż dla Netflixa kwartałem, w którym wyszli na plus, to jednak już wtedy dało się zauważyć pewne problemy. Wzrost liczby użytkowników nie był już tak duży, jak wcześniej przewidywano. Szefowie platformy te informacje ponoć zataili, przez co udziałowcy padli ofiarami oszustwa.


Czy jest to powodem przyspieszenia pewnych działań przez Netflixa? Być może. A o jakich działaniach konkretnie mowa? Chodzi o zapowiadane wcześniej wprowadzenie planu z reklamami oraz walki z osobami dzielącymi konto.

W tej pierwszej kwestii chyba wszystko jest jasne. Będzie tańszy plan, w którym na początku serialu będą wyświetlać się reklamy. Jeśli natomiast chodzi o tę drugą kwestię, to Netflix zamierza wprowadzić dodatkowe opłaty dla osób, które dzielą konto z ludźmi, z którymi nie dzielą jednego miejsca zamieszkania. Zapewne będzie to śledzone po numerach IP, chociaż kto ich tam wie.

W związku z powyższym Netflix zamierza wprowadzić początkowo dwie nowe opcje, aby te wstręciuchy, które dzielą konta, mogły się jakoś zreflektować. Pierwszą z nich jest opcja „przenieś profil na nowe konto”. Każdy, kto do tej pory dzielił się hasłem z innymi będzie mógł przenieść swój profil na nowe konto, aby nie stracić wszystkich polecanych pozycji i swojej historii oglądania. Druga opcja to możliwość utworzenia dwóch subkont, z których będą mogły korzystać osoby niemieszkające z nami pod jednym adresem. Cena takiego subkonta została wstępnie ustalona na 3 dolary.

Wszystkie te zmiany mają zostać wprowadzone w życie już na początku czwartego kwartału tego roku.

W poprzednim odcinku: Wyciekły pierwsze grafiki z filmu „Avatar 2”

3

Oglądany: 24684x | Komentarzy: 94 | Okejek: 104 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało