Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Ludzie, którzy prawie umarli, dzielą się swoimi „ostatnimi” myślami

40 893  
171   41  
Czy zastanawialiście się kiedyś, jaka będzie wasza ostatnia myśl w życiu? Wiecie, ta zaraz przed śmiercią. Cóż, pewnie mało który z nas o tym tak naprawdę rozmyślał. Oni jednak naprawdę otarli się o śmierć i teraz dzielą się tym, co im wtedy przyszło do głowy.

#1.

Wykrwawiałem się po rozwaleniu blizn po wycięciu migdałków. Kiedy leżałem w karetce w drodze do szpitala i czułem, jak powoli odpływam z utraty krwi, myślałem o mojej ówczesnej narzeczonej. Trzykrotnie powtórzyłem sobie na głos jej imię i obiecałem, że będę silny i to przetrwam – dla niej.
- Bucephalus307

#2.

Kiedy prawie utonąłem podczas nurkowania, dziwnym trafem moją najbardziej wyraźną i mało brakowało, a ostatnią myślą było „co jest, do ch*ja?!”. Teraz dla mnie to nawet zabawne, ale podejrzewam, że w przypadku większości osób, które nie spodziewają się swojej nagłej śmierci, to właśnie może być ostatnia myśl.
- distant-butterfly

#3.

Kiedy wydawało mi się, że umrę i nie mam szans na przeżycie, wszystko nagle przestało się liczyć. Długi, rzeczy, których nie zdążyłem zrobić, miejsca, których nie odwiedziłem – nic nie miało znaczenia. Jedyne co się liczyło i o czym myślałem, to moje dzieci. Moje dzieci i to, żeby były pod dobrą opieką. Choć trwało to dosłownie ułamek sekundy, poczułem się wtedy wolny jak nigdy wcześniej. Chwilę później zdałem sobie sprawę, że mi się uda i nie umrę. Wtedy powoli wrócił cały ciężar i stres. Ale dzięki temu nauczyłem się, co tak naprawdę liczy się w życiu i trzymam się tego do dzisiaj.
- Hadfield1981

#4.

„Myślałem, że mam więcej czasu, aby powiedzieć ludziom, na których mi zależy, że ich kocham i doceniam to, że są przy moim boku”. Następnym razem to już nie będzie moja ostatnia myśl – mogę to stwierdzić z prawdziwą dumą.
- something_something8

#5.

Miałem przelotną i naprawdę absurdalną myśl, że moim rodzicom byłoby smutno, gdybym zmarł akurat w Boże Narodzenie.
- Arsenic_Bite_4b

#6.

„Ta woda tutaj chyba jest zbyt głęboka...”. Miałem 7 lat i chodziłem po zatoce. Nie umiałem wtedy pływać. Podszedłem do miejsca, które nagle stało się znacznie głębsze niż było jeszcze krok temu i woda zakryła moją całą głowę. Nagle wszystko stało się czarne. Obudziłem się na brzegu, a nad moją głową ujrzałem ratownika.
- suraklin

#7.

„Gdzie on jest?!”. Byłam w szpitalu, wieziono mnie na blok operacyjny. Mogłam tego nie przeżyć. Mojego męża nie było obok. Na szczęście dotarł na czas, jednak dowiedziałam się o tym dopiero, gdy się wybudziłam. Był obok mnie i cały czas czuwał.
- selfaware77

#8.

„Czy powiedziałem dzisiaj mojej żonie, że bardzo ją kocham?”. Wtedy lekarz zapytał mnie, czy wziąłem normalną aspirynę, czy aspirynę dla dzieci, a ja odpowiedziałem mu na to „powiedz mojej żonie, że ją kocham” i padłem martwy. Ponoć 12 minut później udało się przywrócić pracę mojego serca, a 19 dni później, kiedy w końcu wybudzono mnie ze śpiączki, moja żona była obok mnie i trzymała mnie za rękę.
- maddmattg

#9.

Wspinałem się na starą latarnię i byłem – delikatnie mówiąc – nieostrożny. Schody były solidne i wytrzymały mój ciężar mimo swojego wieku, jednak dach... dach to już zupełnie inna sprawa. Zerwał się w całości i runąłem z całą konstrukcją w dół na skały. Kiedy tylko zorientowałem się, co się dzieje, pomyślałem, że „to za**biście głupi sposób, żeby umrzeć”.
- LZRNM

#10.

„Noż k*rwa mać! Oczywiście, że to musiało przydarzyć się akurat mi...”. Chwilę po tym, jak w trakcie zabiegu przecięto jakąś żyłę w moim gardle i dosłownie dławiłem się krwią. Wszyscy dookoła panikowali, bo nie było na sali chirurga, który mógł to zatamować i zaszyć.
- maloneranger

#11.

Nie było ostatniej myśli. Ostatnie co pamiętam, to że siedziałem z bratem na kanapie i oglądaliśmy „Piątek”. Śmialiśmy się do łez, a chwilę później ponoć padłem jak długi. Miałem wylew. Obudziłem się tydzień później na oddziale intensywnej terapii.
- filthy_lucre

#12.

Miałem problemy z sercem. Były związane z przyjmowaniem leków, których nie powinienem brać, ale o tym dowiedziałem się dopiero później w szpitalu. Czułem, że serce wali mi w piersi, ja robię się coraz słabszy, osuwam się na kolana, wyciągam telefon, żeby zadzwonić po karetkę, a w głowie w kółko, jak zacięta płyta powtarza się jedna myśl: „czy to się, k*rwa, dzieje naprawdę?!”.
- murkfury

#13.

Byłem na pokładzie samolotu, który zapalił się podczas startu, kabina wypełniła się dymem, a pilot ani nikt z obsługi nie odezwał się do nas ani słowem. Nagle dziób maszyny przechylił się w dół, jakbyśmy mieli spaść na ziemię, a ja – dziwnie spokojny – pomyślałem tylko, że zaraz się dowiem, jak to jest zginąć w katastrofie lotniczej.
- bigredcar

#14.

„To będzie, k*rwa, bolało”. Na szczęście samochód minął mnie dosłownie o centymetry.
- PM_meurbewbs_nbutts

#15.

„Za cztery godziny mam egzamin z matematyki, powinienem się wyspać. Podczas gdy mój organizm powoli wygaszał funkcje życiowe z powodu hipotermii.
- Jormungandr91
10

Oglądany: 40893x | Komentarzy: 41 | Okejek: 171 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało