Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

13 najdziwniejszych wymówek, jakie nauczyciele usłyszeli od spóźnialskich

32 986  
205   37  
Każdy z nas kiedyś spóźnił się do szkoły. Każdy przynajmniej próbował jakoś się usprawiedliwić. Nauczycielom łatwiej było uwierzyć w to, że przeprowadzałeś staruszkę przez pasy, niż w to, że napadł cię gang drobiu.

#1.



Uczeń powiedział mi, że zatrzymali go gliniarze, bo jechał „wężykiem” na swoim rowerze i myśleli, że jest pijany.
Okazało się, że omijał ślimaki.

#2.



Przyszedł na drugą lekcję i powiedział, że musiał poczekać, aż krowa się ocieli.

#3.



W moim rodzinnym mieście, jeśli wszedłeś gdziekolwiek spóźniony i powiedziałeś: „Przepraszam, pociąg zbożowy”, nigdy nikt tego nie kwestionował. Kilka razy dziennie przez środek miasta jechał sakramencko długi pociąg towarowy i nie dało się przejść przez tory.

#4.



Koza sąsiada uciekła z szopki i poszła za nim na przystanek. Próbowała wejść do autobusu. Zrozpaczony uczeń odprowadził ją do domu sąsiada, a do szkoły odwiózł go tata.

#5.



Uczeń zaspał na szkolny mecz piłki nożnej, bo jego tłuściutki pies zasnął na telefonie i stłumił dźwięk budzika.

#6.



Spóźniłem się do szkoły, bo na środku drogi stało dzikie stado kur. Powiedziałem o tym nauczycielce, tłumacząc się ze spóźnienia, a ona usprawiedliwiła mnie mówiąc: „To banda dupków. Kiedyś otoczyły mnie na parkingu i nie pozwoliły wyjść z samochodu”.

#7.



Nasz imprezowy kolega napisał do nauczyciela, że spóźni się na egzamin, bo „złapał gumę”. Nauczyciel wiedząc, jaki z niego leser, odpisał mu, żeby przyniósł koło jako dowód.
W środku egzaminu zziajany kolega wszedł na salę, taszcząc uszkodzone koło.

#8.



„Kura dziabnęła mnie w oko”.
Nauczycielka uwierzyła dopiero wtedy, kiedy zobaczyła ucznia z opatrunkiem i przeczytała zwolnienie od lekarza.

#9.



„Nie dam rady przyjść na klasówkę, bo mamy niedźwiedzia w ogrodzie”.
Kiedy następnego dnia przeczytaliśmy o tej akcji w gazecie, uwierzyliśmy. A kolega mógł napisać klasówkę w innym terminie.

#10.



„Spóźniłam się, bo musiałam dokończyć kolorowanie króliczka”.
Trudno się z tym kłócić.

#11.



- Dlaczego spóźniłeś się pięć minut na lekcję?
- Bo w radio zaczął lecieć kawałek „Bohemian Rhapsody” i musiałem wysłuchać do końca.

#12.



„Spóźniłem się, bo bardzo, ale to bardzo nie chciałem tu dziś przychodzić” – szczery sześciolatek.

#13.



„Tornado porwało mi pół chałupy.
Tu gdzie mieszkamy niestety zdarza się to dosyć często.
3

Oglądany: 32986x | Komentarzy: 37 | Okejek: 205 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

03.10

02.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało