Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Perełki z recenzji ciężkiej muzyki II

39 485  
7   26  
Kliknij i zobacz więcej!Są płyty, którymi można kroić mięso. Są albumy, które zalewają odtwarzacz CD smołą. Są riffy, które urywają łeb przy samych nerkach. Są wokaliści, którzy między "k*rwa", a "mać" potrafią wcisnąć "Satan!". Są wreszcie ludzie, którzy to wszystko recenzują.

Perełki z metalowych zinów, część druga. Zapraszam do dance macabre!

"Cudowne! Rytm perkusji jest tak prosty, że mógłbym go wystukać klapą od sedesu!"
Nargaroth / "Black metal ist Krieg"

"W pierwszym numerze pojawiają się zawodzenia nordyckich wojów zjadających na śniadanie słowiańskich wypierdków siejących żyto i fasole."
Zwartketterij / "Sodomizer Dirty Sodomizer"

"Tego nie da się słuchać cicho, w autobusie albo na spacerze z pieskiem. Próbowałem i o mało nie wymordowałem pół trolejbusu linii 153."
Sucidal Winds / "Wrath of God”

"Jak na folkowy metal przystało automat perkusyjny powlekli sztuczną skórą, zdjętą z obić dopiero co ubitego Citroena 2 CV, gitary przestroili do "Ą", jaja pomalowali w barwy narodowe i jadą..."
Hantaoma / "Malombra"

"Na szczęście nie mamy tu do czynienia z ciągłym nak*rwianiem, są i zwolnienia, które miażdżą miarowym pom-pom-pom na którym słychać gitarowe kwi-kwi-kwi."
Deformed / "Project torture"

"Nienawidzicie jamnika sąsiadki? Puśćcie Origin kiedy jego właścicielki nie będzie w domu. Chłopak siostry was irytuje? Polecam terapię w rytmie Origin podczas ich wspólnej kąpieli. A może drażni was koleś w pracowniczym autobusie? "Echoes..." włączony podczas jego drzemki skutecznie załatwi sprawę... tylko uważajcie na tę miłą sekretarkę, która wsiada na drugim przystanku. To w końcu od niej zależy wasza wypłata..."
Origin / "Echoes of decimation"

"Pośród nowoczesnych i wymuskanych cyfrowo produkcji "Unholy goatfuck" wyróżnia się niczym wielki ogromny sterczący jurny kutas pośród oklapłych siurdaków impotentczych onanistów."
Revelation of doom / "Unholy goatfuck"


I jako bonus, CAŁA recenzja pewnego albumu z Masterful Magazine. To jest grindcore, a nie rurki z kremem!


Mielonka tyrolska ma to do siebie, że przy minimalnej cenie skutecznie zapycha. Ma jeszcze wiele innych zalet. Ma mnóstwo tłuszczu, przepysznego smalczyku, który wspaniale jest rozsmarować na własnym torsie, uzyskując pod koniec dnia sinawą opaleniznę. Natomiast mielonka białostocka zyskuje nad nią przewagę większym wachlarzem użytych podrobów. Zwiększa ona tym samym stopień swojej mięsistości. Do jej produkcji najczęściej wykorzystuje się wymiona, ogony, uszy, oczy, jelita, słoninę, czasem pazury, rzadziej fragmenty kości i szpiku. Odpady wstępnie poddaje się miażdżeniu a następnie mieleniu. Często podzespoły mielne ulegają stępieniu lub nawet połamaniu. Zdarza się, że podczas gotowania zmielonej masy pękają na drobiny i pozostają mieszadle. Po dodaniu kwasów trawiennych trzody chlewnej uzyskaną masę poddaje się wtórnemu gotowaniu. Wtedy też jest ona uzdatniana i doprawiana. Niektórzy producenci stosują wówczas sztuczne barwniki. Nie jest to jednak zalecana metoda, ponieważ późniejsza zawartość puszki nie ma naturalnego zapachu i zabarwienia. Końcowym etapem produkcji jest wprowadzenie masy do pojemników, ich oznakowanie oraz zapakowanie. W czasie tego procesu zdarza się zapiaszczenie zawartości drobinami pyłu, kurzu i odpryskami z elementów smarujących maszyny. Dodaje to mielonce swoistego ziemistego posmaku. Produkt po przekroczeniu daty spożycia może zmieniać konsystencję na bardziej emulsyjną i grudkowatą. Z czasem może pokryć się zielonkawo białym nalotem odznaczającym się wysoce nieprzyjemnym zapachem. Po wieloletnim przetrzymywaniu w masie mogą pojawiać się białe włókniste robaki. Nie należy ich spożywać.

Squash Bowels / "Love songs"


W poprzednim odcinku...

Oglądany: 39485x | Komentarzy: 26 | Okejek: 7 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

22.02

21.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało