Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

"South Park" - serial, który zadziwiająco wiele razy przewidział przyszłość

50 046  
200   24  
„South Park” można lubić za brutalne żarty i absolutny brak szacunku dla jakiejkolwiek świętości. Z tego samego powodu produkcja ta ma też sporą rzeszę przeciwników. Mimo mniej lub bardziej uzasadnionych kontrowersji, jakie kreskówka Treya Parkera i Matta Stone’a wywołuje wśród widzów, jedną rzecz trzeba ich dziełu przyznać – nie istnieje chyba drugi taki animowany serial, który nie okazał się tak proroczy jak „South Park” właśnie. Zapomnijcie o wizjach Nostradamusa, czy ultrapesymistycznych przepowiedniach Krzysztofa „Będzie źle” Jackowskiego! Jeśli chcecie poznać przyszłość, to odwiedźcie czasem miasteczko South Park!

Drużyny sportowe zmieniają swoje nazwy

W odcinku zatytułowanym „Chef Goes Nanners”, który to miał swoją premierę 22 lata temu, kucharz Chef – przyjaciel głównych bohaterów, wszczyna walkę o zmianę miejskiej flagi. Ta, w jego opinii, była rasistowska. I w sumie to coś w tym mogło być, bo grafika umieszczona na tkaninie przedstawiała grupę białych obywateli pląsających wokół szubienicy, na której wisiała osoba o skórze czarnej niczym heban.


Jedną z osób broniących lokalnej tradycji był Uncle Jimbo – weteran wojny w Wietnamie i wielki entuzjasta broni palnej. To on wypowiedział prorocze słowa: „A co z drużyną baseballową, Cleveland Indians, hę? Czy powinni zmienić swoją nazwę, ponieważ jest ona rasistowska?”. Niewinny żarcik starego Jimbo dwie dekady później stał się rzeczywistością.
W 2020 roku drużyna Cleveland Indians, po 105 latach posługiwania się tą nazwą, została przechrzczona na Cleveland Guardians po tym, jak jej szefostwo stało się celem ataków rozjuszonych środowisk walczących z przejawami dyskryminacji na tle rasowym.



W tym samym roku drużyna futbolu amerykańskiego Washington Redskins również musiała ugiąć się pod natłokiem krytyki i zmienić zarówno nazwę, jak i charakterystyczne logo z twarzą Indianina.

Pokémon Go

W 1999 roku twórcy „South Park” postanowili wyszydzić panującą wśród dzieciaków modę na zbieranie gadżetów związanych z, opartym na konsolowych grach, anime pt. „Pokémon”. W odcinku traktującym o tym fenomenie, małolaty dostają obsesji na punkcie “Chinpokomon” – wulgarnej parodii wspomnianej kreskówki. Rynek zabawek zalany został produktami opartymi na postaciach z tej animacji, a dzieciarnia wydawała na nie wszystkie swoje oszczędności. Dopiero po jakimś czasie okazało się, że Japończycy ukryli w tych gadżetach nadajniki do monitorowania położenia każdego ich posiadacza.



17 lat później firma Nantic wypuściła na rynek przenośnych urządzeń komórkowych aplikację „Pokémon Go”, która to w dużym uproszczeniu – robi to, co pokazano w „South Parku”, czyli za pomocą GPS, śledzi położenie graczy! Ciekawe tylko czy w swoich kolejnych wersjach, wzorem serialowego odpowiednika, program doszczętnie wypierze dzieciarni mózgi, zamieniając pacholęta w posłusznych japońskiemu rządowi, żołnierzy mających dokonać ataku na Peral Harbor?



Tajemnica Brokeback Mountain

W odcinku „Chef’s Salty Chocolate Balls” wyemitowanym w 1998 roku, Cartman oznajmił, że współczesne kino niezależne traktuje o „gejowskich kowbojach jedzących pudding”.


Rok wcześniej na półkach księgarni pojawiła się krótka powieść pt. „Brokeback Mountain”, która w istocie – opowiadała o parze homoseksualnych kowbojów. Wprawdzie obyło się bez pałaszowania puddingu, ale i tak książka zdobyła na tyle duży rozgłos, że w 2005 roku reżyser Ang Lee nakręcił jej ekranizację. Film obsypany został stosem nagród. Trafił też na prestiżową listę „30 najważniejszych filmów niezależnych, jakie powstały w ciągu ostatnich 30 lat”.



Śmierć Osamy Bin Ladena

No dobra – kiedy cały świat poluje na jednego człowieka, raczej nie jest żadnym wielkim osiągnięciem przewidzieć jego zgon. Szczególnie jeśli mówimy o muzułmańskim terroryście, który mocno zaszedł Amerykanom za skórę… W tym jednak wypadku, bardziej niż o sam fakt southparkowego „proroctwa”, chodzi o dobre wyczucie jego czasu. Osama pojawił się w czternastym sezonie „South Park” – konkretnie w wyemitowanym 13 października 2010 roku odcinku „It's a Jersey Thing”. Lider Al-Ka’idy zostaje tam zabity przez członka oddziału polujących na niego komandosów.



Parę miesięcy później amerykański wywiad odkrył, że najbardziej poszukiwany terrorysta świata ukrywa się w dobrze strzeżonym kompleksie w pakistańskim mieście Abbottabad. Bin Laden został zabity podczas tajnej operacji przeprowadzonej przez Navy Seals.

Ebola w USA

„Gluten Free Ebola” – tak nazywał się odcinek „South Park”, który mogliśmy zobaczyć 1 października 2014 roku. Wówczas to twórcy kreskówki postanowili brutalnie zakpić z powszechnej mody na odstawianie produktów zawierających gluten. W tytułowym miasteczku wybucha epidemia związana z jedzeniem przez jego mieszkańców produktów z mąki. Jako że ten produkt spożywczy spotkać można w wielu potrawach, mnóstwo ludzi wpada w panikę obawiając się trującego składnika codziennej diety, który sprawia, że umierającym w cierpieniu ofiarom odpada penis.



Porównanie glutenofobii ze strachem przed epidemią śmiertelnej zarazy wydawało się bardzo celnym i dość zabawnym zabiegiem ze strony ekipy stojącej za „South Parkiem”. Amerykańskim widzom miny jednak szybko zrzedły, gdy jeszcze w tym samym tygodniu, w którym miała premiera tego odcinka, nowym szczepem eboli zakaziły się dwie pielęgniarki w USA, co oczywiście od razu wywołało falę paniki przed chorobą… Ostatecznie ebolę w tym kraju złapało wówczas zaledwie 11 osób.



#MeToo

W 1999 roku szkołę, do której uczęszczają bohaterowie serialu odwiedziła wielka, pluszowa panda, aby opowiedzieć (a raczej wyśpiewać) młodzieży o tym czym jest wykorzystywanie seksualne i jakie zachowania uznawać należy za jego przejaw. W rezultacie zaraz po zajęciach dzieciaki zaczęły nawzajem oskarżać się o napastowanie i ataki na seksualnym tle.



Dobrych parę lat później powołany do życia ruch #MeToo, który w założeniu miał zwrócić uwagę społeczeństwa na problem molestowania kobiet. Mimo że idea samej akcji była jak najbardziej słuszna, to szybko okazało się, że ofiarami oskarżeń padło również sporo niewinnych osób, albo takich, których zachowanie zostało błędnie zinterpretowane.



Wojny dronów

Osiem lat temu w jednym z odcinków 14 sezonu serialu mieszkańcy South Park inwestują pieniądze w specjalne drony, które mają strzec bezpieczeństwa lokalnych osiedli. Problem zaczyna się w momencie, kiedy latające maszyny przestają się słuchać swoich „pilotów” i na pomoc w walce z nieposłusznymi urządzeniami trzeba wezwać policyjne drony, a z czasem – także i drony należące do gwardii narodowej. Ludzie żyjący w spokojnym miasteczku stają się świadkami podniebnej bitwy…



W 2018 roku władze Seulu, gdzie miały się odbyć zimowe igrzyska olimpijskie, zdecydowały się powołać do życia oddział policyjnych dronów, których zadaniem było przechwytywanie dronów cywilnych, których nagromadzenie na niebie zaczęło zagrażać bezpieczeństwu miasta. W 2021 roku Korea zainwestowała 37 milionów dolarów w projekt dronowej policji, która od tego czasu zajmuje się regularnym patronowaniem przestrzeni powietrznej w pobliżu lotnisk i unieszkodliwianiem nieautoryzowanych urządzeń.


10

Oglądany: 50046x | Komentarzy: 24 | Okejek: 200 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

05.02

04.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało