Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wielopak weekendowy CLXXII

48 665  
7  
Jeden z bojowników pochwalił się ostatnio, iż dostał telegram następującej treści: "Witek. Kurr*atwojamać. Sprawdź pocztę."* Mamy jednak nadzieję, że, o czym jak o czym, ale o lekturze cotygodniowego wielopaka bojownicy doskonale pamiętają. No to pora zaczynać:

Służący czyta lordowi wiadomości z gazety:
"Serbskie miasteczko Krsna Mladkovic całkowicie zniszczone przez trzęsienie ziemi...”
- Ach, ach... – wzdycha lord - ...a piszą tam, jak się to miasto nazywało przed tą tragedią?

by sharkis

* * * * *

Mam dziadka - był na Sybirze. Na niedźwiedzie chodził! Pewnego razu, na polowaniu, z syberyjskim niedźwiedziem przywitał się! Od tamtego momentu ręki nie myje. Wyczyści, posmaruje, śruby dokręci i w porządku!

by skaut22

* * * * *

Teściowa ochrzania synową:
- Co to ma być? Prasować nie potrafisz, gotujesz tak, że kot tego żreć nie chce, syn mój blady jak ściana, co z ciebie za żona? Ja w twoim wieku...
- Mamusia w moim wieku to trzeciego męża chowała.

by peppone

* * * * *

- Co robią pani synowie?
- Wszyscy wybrali karierę bankowca. Najmłodszy studiuje ekonomię, drugi jest kasjerem, trzeci dyrektorem banku, a czwarty schronił się na Kajmanach.

by sharkis

* * * * *

Członek Ochotniczej Straży Pożarnej we Wzdole Rządowym, Wacław Cycko, odkrył na pobliskiej bocznicy cysternę ze spirytusem zagrożoną samozapłonem. Z pomocą ochotników z okolicznych wiosek zagrożenie udało się zmniejszyć o połowę.

by nicku

* * * * *

Przerwa na reklamę:

Jak zawsze czujny, agent ochrony, wypatrzył go z daleka.
Pośród innych.
Podszedł bliżej, żeby się upewnić - spojrzał i nie miał wątpliwości, to był on.
Szukał go od dłuższego czasu, dlatego zwinął go bez wahania.
- Ciekaw jestem na co cię stać? - pomyślał.
Kiedy doszedł do swojej bazy zaczął go prać.
Prał jak w transie z całej siły, a on mimo to nawet nie puścił farby.

Chociaż był tylko tanim sweterkiem za sześć złotych z hipermarketu.

by Samorodek

* * * * *

Po reklamie:

Kubusia Puchatka obudziło łomotanie do drzwi. Wygląda, a tam Prosiaczek.
- Co się stało?!
- Boję się złych, głodnych wilków....
- A gdzie one są?
- Przyśniły mi się!
- Prosiak, curva, spadaj do siebie do domu, bo inaczej będziesz się bał niewyspanych niedźwiedzi...

by peppone

* * * * *

Małe mieszkanko w Śródmieściu Poznania. Przy kolacji mąż odrywa się na chwilę od telewizora i mówi:
- Nasz syn w tym roku idzie do szkoły. Musimy zdecydować jakie zajęcia dodatkowe mu wybrać.
- Poślijmy go na muzykę - proponuje żona
- No coś ty, trzeba będzie kupić pianino albo skrzypce. Ty wiesz jakie to pieniądze?
- To na futbol.
- Tak zacznie grać w piłkę i wydatki. Getry, korki, dres trzeba kupić, a będzie przecież rósł. Ty wiesz ile to kosztuje?
- No to dajmy go do baletu.
- Tak, same baletki to pewnie ze dwieście złotych, a rajtuzy, podkoszulki i te inne takie tam... Słuchaj, kiedy my właściwie zdecydowaliśmy się na dziecko?
- Wtedy, gdy powiedziałeś - odpowiada deczko podku*wiona żona - "Po co prezerwatywy kupować, ty wiesz jak to drogo wychodzi?"

by w_irek

* * * * *

W knajpie.
- Szefie, dlaczego ta buda nazywa się "Pod Mleczną Krową”? Przecież chlejemy tu tylko piwsko...
- O, widzę, że nie widział pan jeszcze mojej żony...

by sharkis

* * * * *

- Jak pójdę na emeryturę, to nic nie będę robił, kompletnie nic. Pierwsze parę miesięcy posiedzę w bujanym fotelu...
- A potem?
- Potem się może rozhuśtam.

by peppone

* * * * *

W celi śmierci w San Quentin wybuchł gaz. W celi znajdował się tylko skazany za morderstwo John S., który ma na jutro wyznaczony termin egzekucji. Został lekko ranny. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

by pietshaq

* * * * *

W restauracji
- Kelner, w mojej zupie brak makaronu!
- Niesamowite panie komisarzu! Ma pan już jakieś podejrzenia?

by sharkis

* * * * *

Czas najwyższy na stały punkt programu czyli co bawiło bojowników JM  100 wielopaków temu:

Tomasz Edison testował niektóre swoje pomysły również w rodzinnym, podmiejskim domu. Pewnego razu zaprosił znajomego, silnego i postawnego człowieka. Zaproszony po przyjściu narzeka:
- Musiałem wytężyć wszystkie siły, żeby otworzyć furtkę.
- Nic dziwnego, przyjacielu. Otwierając ją napompowałeś mi do zbiornika na dachu 100 litrów wody.

by pietshaq

* * * * *

Żona do męża:
- Zobacz, ta para młodych, którzy wprowadzili się do domu obok, wygląda na bardzo zakochanych. Kazdego ranka gdy on wychodzi do pracy, ona odprowadza go i daje mu całusa na pożegnanie. A każdego wieczora on wracając do domu przynosi jej kwiaty. Dlaczego Ty tak nie możesz ?
Mąż:
- Kochanie, przecież ja prawie nie znam tej dziewczyny...

by zbiszek

* * * * *

Przychodzi kucharz do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, ostatnio zauważyłem, że nie słyszę na jedno ucho.
- A na drugie?
- Kotlet schabowy, frytki i sałatka z ogórków.

by zbiszek

* * * * *

Co powiedział Jezus do Meksykan zanim go ukrzyżowano?
- Tylko nic nie róbcie zanim nie wrócę.

by soyer

________

*by skaut22


Chciałbyś się jeszcze pośmiać? Tutaj znajdziesz 171 poprzednich odcinków Wielopaka Weekendowego Miłej zabawy! ;)

Znasz świetny i nowy dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne". Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty za tydzień rozbawisz tysiące czytelników kolejnego Wielopaka weekendowego!

Oglądany: 48665x | Okejek: 7 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

07.10

06.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało