Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

7 rzeczy, które warto wiedzieć na temat najbardziej znanego chińskiego przywódcy

35 284  
197   30  
Z całą pewnością jest to postać, której historia nie zapomni. Ani za kilkadziesiąt, ani nawet za kilka tysięcy lat. Mao Zedong już teraz uważany jest za jedną z najbardziej istotnych postaci w chińskiej historii… i bynajmniej nie jest to w jego kontekście określenie pozytywne.

#1. Mao i renesans „tradycyjnej medycyny chińskiej”

1937306cec55d201.jpg

Tradycyjna medycyna chińska przeciwstawiana jest medycynie zachodniej, nowoczesnej. Bazuje na zupełnie innych zasadach i – cóż… – nauka nie zdołała jeszcze odkryć, jak działa. Precyzując – według współczesnej wiedzy naukowej po prostu nie ma prawa działać, chyba że na zasadzie placebo (choć z pewnością pewne elementy TMC mogą mieć korzystny wpływ na zdrowie). Ciekawostkę stanowi jednak fakt, że orędownikiem chińskiej medycyny był Mao Zedong, który zresztą… w ogóle nie wierzył w jej działanie. Jednak w latach 50. w Chinach nie było praktycznie wcale lekarzy specjalizujących się w medycynie zachodniej. Coś jednak trzeba było ludziom zaoferować, a – zgodnie z powodzeniem – jak się nie ma, co się lubi, to propaganda sprawi, że polubi się to, co się ma

#2. Chodź popływać w basenie…

19373058f1ab83e2.jpg

Kiedy Putin na spotkanie z Angelą Merkel przyprowadził psy, doskonale zdając sobie sprawę z tego, że niemiecka kanclerz się ich boi, było to małostkowe, prymitywne, nieeleganckie – jak zwał, tak zwał – ale wcale nie nowe. Numer w tym samym stylu wyciął lata wcześniej Mao Zedong – miłośnik pływania. Pasji do przebywania w wodzie bynajmniej nie podzielał jednak Nikita Chruszczow, zaproszony do Chin na spotkanie w 1958 roku. Spotkanie to… zostało zorganizowane w basenie. I jakkolwiek absurdalne i niepoważne się to wydaje, przywódcy ZSRR i ChRL rozmawiali w prywatnym basenie Mao. Tylko że ten pierwszy, przez całą oficjalną rozmowę, musiał pływać w… nadmuchiwanym kole ratunkowym. Czy był to pokaz siły, czy zwyczajna dziecinada – trzeba chyba ocenić samemu.

#3. Kampania stu kwiatów

1937307785a810b3.jpg

Jednym z wielu perfidnych zagrań Mao Zedonga była tzw. kampania stu kwiatów. Była to kampania zainicjowana w 1956 roku, w ramach której… każdy chętny miał możliwość wypowiedzenia się na temat tego, co sądzi, chociażby o sposobie rządzenia krajem. Cenzurę ograniczono – można więc było mówić i publikować w pełni otwarcie… Jakże piękny ukłon w stronę narodu, aż chciałoby się powiedzieć. Nic bardziej mylnego. Po mniej więcej roku, kiedy okazało się, że zewsząd nie napływają bynajmniej peany, Mao Zedong zdecydował o zakończeniu kampanii… i zaczęły się represje. Wielu wcześniejszych krytyków uwięziono, po części… ślad wszelki zaginął. Na tym jednak się nie skończyło. W latach 1957-58 Mao przeprowadził „kampanię przeciw prawicowcom”. W jej konsekwencji ponad pół miliona osób – przeważnie inteligencji wykazującej antykomunistyczne poglądy – trafiło do obozów pracy.

#4. Wolność artystyczna… ale tylko do czasu

193730807330ef84.png

Nie będzie raczej naiwnością założenie, że każdy z tu zgromadzonych jest w stanie wymienić kilku, być może nawet kilkunastu malarzy. Ilu zaś chińskich? Prawdopodobnie żadnego… ale nie ma powodu, by robić sobie z tego powodu wyrzuty. Zamiast tego lepiej poznać być może najbardziej znaczącego z nich. W 1953 r. Dong Xiwen namalował Ceremonię założenia narodu. Na pokrytym farbami olejnymi płótnie widać grupę komunistycznych urzędników na placu Tiananmen, inaugurujących Chińską Republikę Ludową. Wśród nich jest oczywiście Mao Zedong oraz… stojący obok Gang Gao, który po czasie zniknął z obrazu. „Poprawki” zażyczył sobie sam chiński przywódca – po tym, jak Gao wezwał Zedonga do przejścia na emeryturę, a następnie, w konsekwencji swojej lekkomyślności, „popełnił samobójstwo”.

#5. Co też przewodniczący nam dzisiaj wyprodukował

1937309b707b30b5.jpg

Stwierdzenie, że Józef Stalin i Mao Zedong za sobą nie przepadali, można śmiało uznać za niedopowiedzenie… Zdecydowanie nie łączyły ich dobre relacje, co momentami przybierało wręcz karykaturalną postać. Tak jak wtedy, kiedy chiński przywódca wizytował Moskwę. Na polecenie Stalina miano go szczególnie dobrze karmić, aczkolwiek cała rzecz nie miała nic wspólnego z gościnnością. Przeciwnie – chodziło o to, aby Chińczyk… odpowiednio często udawał się na stronę. I to nie żart – na podstawie produktów przemiany materii Mao Zedonga, które skrzętnie badali, Rosjanie chcieli wnioskować na temat jego kondycji psychicznej. I jakkolwiek absurdalny koncept ten wydaje się dzisiaj, to jednak w pewnych kwestiach mógł mieć jakieś uzasadnienie. Czy Rosjanie zdołali zrobić z niego użytek, tego nie wiadomo.

#6. Tygrys nigdy nie myje zębów

193731038da1da16.jpg

Ilu ludzi, tyle osobliwości… Nie da się ukryć, że akurat Mao Zedong pod tym względem nie tyle wyrabiał normę, co wielokrotnie ją przekraczał. I dotyczyło to nawet takich kwestii, jak mycie zębów – w czasach kiedy higiena jamy ustnej nie była już pomysłem rodem z filmów science fiction. Zamiast, jak większość ludzi, posłużyć się szczoteczką do zębów, Mao ograniczał się do przepłukania ust o poranku herbatą, ewentualnie do przegryzienia herbacianego liścia. Na starość jego zęby były dosłownie zielone. Kiedy zaś prywatny lekarz Mao Zedonga zasugerował mu, że jednak skorzystanie ze szczoteczki nie byłoby takim złym pomysłem, chiński przywódca wypalił, że „tygrys nigdy nie myje zębów”. I to tyle, jeśli chodzi o argumenty nie do podważenia.

#7. Chińczyk, który nie mówił po chińsku

1937311ff0d2a267.jpg

Na koniec być może jedna z najdziwniejszych ciekawostek dotyczących Mao Zedonga… Otóż „wielki” przywódca Chińskiej Republiki Ludowej w zasadzie… nie mówił po chińsku. No dobrze, jest w tym stwierdzeniu oczywiście zdecydowanie wiele medialnej przesady – wróćmy więc do konkretów. Mao Zedong pochodził z prowincji Hunan i posługiwał się miejscowym dialektem. By dotrzeć do większości chińskich obywateli, również tych wywodzących się z innych regionów Państwa Środka, musiał posługiwać się chińskim mandaryńskim, co szło mu… beznadziejnie. I to beznadziejnie do tego stopnia, że nie obywało się bez pomocy tłumaczy, którzy nadawali słowom przywódcy zrozumiałe dla ludzi brzmienie.

4

Oglądany: 35284x | Komentarzy: 30 | Okejek: 197 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało