Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Wysyp memów w związku ze sprzedażą z niezłym zyskiem działki przez żonę premiera

65 840  
449   143  
Cały internet żyje ostatnio sprzedażą działki przez żonę naszego premiera Mateusza Morawieckiego. Nie byłoby w tym nic interesującego, gdyby nie fakt, że działka na początku tego stulecia została kupiona za 700 tys. złotych od kościoła, a sprzedana niedawno za prawie 15 mln złotych. Przypadek? Nie sądzę! W związku z tym w sieci powstało trochę memów, gdzie najlepsze z nich przedstawiamy w tym artykule.
Część z was może nie wiedzieć, o co w ogóle chodzi, więc już spieszę z szybkim wyjaśnieniem. Otóż dziennikarze TVN24 dotarli do bardzo interesujących dokumentów. Wynika z nich, iż w 2002 roku Mateusz Morawiecki (pełniący wówczas funkcję radnego sejmiku dolnośląskiego) zakupił wraz z żoną Iwoną działkę o wielkości 15 ha na wrocławskim Oporowie za jedyne 700 tys. złotych.

Działka została kupiona od parafii pw. św. Elżbiety za cenę – jak uważa Gazeta Wyborcza – znacznie niższą od rynkowej. Jeszcze w 1999 roku biegła przedstawiła kwotę 4 mln złotych jako realną wartość działki, o której cały czas mowa. Dwa miesiące po zakupie Morawiecki odsprzedał 1/4 terenu za 190 tys. złotych. I od tamtej pory działka stała nieruszona.

Jak twierdzi sam główny zainteresowany w 2012 roku wykupiony został właściciel 25% w/w ziemi. Bez tego wykupu samodzielne dysponowanie nieruchomością było niemożliwe. W związku z powyższym łączna cena zakupu (rok 2002 oraz 2012) oraz koszty (PCC, notarialne, inne) wyniosła około 2,6 mln złotych (w tym miejscu warto dodać, iż to 2,6 mln złotych zostało zapłacone w gotówce - tak więc już wtedy państwo Morawieccy nie mieli co narzekać, że im się nie powodzi). W 2013 roku Morawiecki dokonał podziału majątku i przepisał działkę na żonę.

Następnie z działką nie działo się nic ciekawego, aż w końcu w sierpniu tego roku nieruchomość została sprzedana powstałej 10 miesięcy wcześniej firmie "Paskart Sobuś", zajmującej się deweloperką i obrotem dobrami tego typu. Iwona Morawiecka uzyskała z tytułu sprzedaży 14,9 mln złotych. Trzeba więc przyznać, że zrobiła interes życia.

No i o to właśnie poszło. W tym wszystkim wiele spraw wydaje się podejrzanych, choć premier twardo obstaje przy swoim, że działka zostały zarówno zakupiona, jak i sprzedana po cenie obowiązującej w danym czasie na rynku. Skoro część teoretyczną mamy już za sobą, przejdźmy do memów...

#1. Na początku było słowo...

#2. A potem internauci zaczęli myśleć, jak w ogóle mogło dojść do tego incydentu. Mają oczywiście pewien pomysł

#3. Choć para zgodnie twierdzi, że było zupełnie inaczej

#4. Jak jednak przebiegał sam zakup i skąd tak niska cena? Ano stąd...

#5. Jeśli zastanawiacie się dodatkowo, co działo się z działką przez te wszystkie lata, to mamy odpowiedź:

#6.

#7. Morawiecki zrobił taki biznes, że nawet ten od bliźniaków mógłby się od niego uczyć

#8. Ten sukces zasłużył co najmniej na kilka okładek w znanych czasopismach

#9.

#10. Niewiele osób wie, ale oprócz najniższych cen benzyny, mamy również coś innego, czym możemy się szczycić

#11. To jednak nie koniec, bowiem para snuje kolejne plany inwestycyjne na przyszłość

#12. A jeśli cały plan wypali, to wszystko już niebawem może wyglądać tak:

A na koniec pewien bardzo trafny komentarz do całej sprawy od jednego z internautów:


Inflacja tak zapie*dala, że działka kupiona za 700 tys. złotych od kościoła chwilę później warta jest prawie 15 milionów złotych.
4

Oglądany: 65840x | Komentarzy: 143 | Okejek: 449 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

26.01

25.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało