Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 ciekawostek, które powinien znać każdy wielbiciel kawy

38 766  
171   18  
Jej magiczny wpływ na poniedziałkowe poranki jest nie do przecenienia… A skoro tak, to zdecydowanie warto dowiedzieć się o niej czegoś więcej.

#1. Im mocniej wypalone ziarna, tym mniej kofeiny w kawie



Są tacy, którzy uwielbiają już sam zapach kawy. Inni mają na niego nieomal alergię – i jeśli widzą cokolwiek w kawie, to bynajmniej nie walory smakowe, a oddziaływanie kofeiny. Jeśli chodzi o tę właśnie, warto wiedzieć, że im mocniej wypalone ziarna, tym mniejsza w nich zawartość kofeiny. Ci więc, którym przede wszystkim zależałoby na „efekcie pobudzającym”, powinni sięgać po łagodniej palone ziarna, pozostawiając te mocne palone tym, którym zależy właśnie na takim smaku.

#2. Zawieszona kawa – kawa i dobry uczynek



Zwyczaj ten popularny jest chociażby w Neapolu, ale funkcjonuje też w różnych, szlachetnych miejscach w Polsce – gdzie dotyczy zresztą nie tylko kawy. Chodzi o caffè sospeso, kawę niespodziankę czy też zawieszoną kawę. Cała rzecz polega na tym, że osoba, która może sobie na to bez problemu pozwolić, zamawia w lokalu dwie kawy – wypijając tylko jedną. Drugą natomiast funduje osobie potrzebującej – tej, która zgłosi się i zapyta, czy ktoś przypadkiem nie zostawił takiej niespodzianki. Jasne, kawa z kawiarni nie jest najbardziej palącą z ludzkich potrzeb. Ale z całą pewnością to miły gest.

#3. Okrągłe stoły Starbucksa mają swoje uzasadnienie



Picie kawy na mieście nie jest może najbardziej polskim spośród zwyczajów. Najkrócej mówiąc – jest u nas po prostu cholernie drogie. Są jednak takie miejsca, w których ludzie nie wyobrażają sobie udanego dnia bez porannej wizyty w kawiarni. Najlepiej z przyjaciółmi, bliskimi… A co w przypadku, gdy ktoś nie ma z kim się na ową poranną kawę wybrać? Właśnie z myślą o takich osobach Starbucks zdecydował się na okrągłe stoliki – sprawiają one, że siedzące przy nich pojedynczo osoby czują się mniej samotne niż przy kwadratowych czy prostokątnych stołach.

#4. Kawa i kot… w komplecie



Są różne sposoby radzenia sobie z samotnością… i każdy jest dobry – przynajmniej z tych, które działają. I tak jak Starbucks postawił na okrągłe stoliki, by jego klienci odwiedzający lokale w pojedynkę czuli się lepiej, tak w Japonii ogromną popularnością cieszą się tzw. cat café. Na czym polega ich działanie, można się domyślić na podstawie samej nazwy. To miejsca, w których można wypić kawę, a przy okazji spędzić czas z kilkunastoma zwykle, domagającymi się nieustającej uwagi czworonogami. Może brzmi to nieco naiwnie, ale – jak mówią zachwyceni klienci – sprawdza się doskonale jako odskocznia od nie zawsze miłej codzienności.

#5. Co zrobić z fusami… i ślimakami



Parzenie kawy generuje całkiem sporo odpadów – fusów, z którymi tak naprawdę nie do końca wiadomo, co zrobić. Można, co większość osób czyni, po prostu wyrzucić je do śmieci. Okazuje się jednak, że są też nieco bardziej kreatywne dla nich zastosowania. Jeśli na przykład nie możesz poradzić sobie z inwazją ślimaków w ogródku, rozrzuć wokół kawowe fusy. To jeden z najbardziej skutecznych, a przy tym całkowicie naturalny i bezpieczny sposób przemówienia im do rozumu, by trzymały się na bezpieczną odległość. Przygotowaną na bazie fusów odżywką można też podlewać rośliny – i to dopiero początek długiej listy potencjalnie korzystnych zastosowań.

#6. Jak działa mleko w kawie…



Jak już wcześniej ustaliliśmy, jedni piją kawę dla przyjemności, inni dla efektu… w sumie trochę tak jak z alkoholem. Jeśli chodzi o tych pierwszych, większość ma swoje przyzwyczajenia i upodobania – i chwała im za to. Jeśli chodzi o tych drugich, zapewne nie obrażą się za każdy szczegół techniczny. A zatem kawa w mleku to dodatek, który łagodzi smak. Rzecz jasna. Warto wiedzieć jednak, że łagodzi również działanie kofeiny. Mleko, a konkretniej zawarty w nim tłuszcz sprawia, że organizm człowieka wolniej przyswaja kofeinę, co też osłabia jej działanie – czyli pobudzający efekt, na którym tak wielu zależy.

#7. Kawa łagodzi obyczaje



Filiżanka kawy z Przyjaciółmi? Brzmi jak plan doskonały, w końcu kawa – faktycznie – łagodzi obyczaje. I z czystego sentymentu warto tu wspomnieć jeszcze niestety nieżyjącego już Jamesa Michaela Tylera. Aktor wcielił się w rolę Gunthera, menadżera lokalu, w którym lubili przesiadywać tytułowi przyjaciele. Najciekawsze jest jednak to, w jaki sposób James dostał rolę. Otóż przekonał do siebie producentów serialu tym, że jako jedyna osoba, spośród tych, które stawiły się na casting, potrafił… obsłużyć profesjonalny ekspres do kawy. Niech mu się wiedzie tam po drugiej stronie!
4

Oglądany: 38766x | Komentarzy: 18 | Okejek: 171 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.01

26.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało