Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Już wiemy, dlaczego zamknięto Roksę - Co nowego w technologii?

79 630  
311   108  
W dzisiejszym odcinku poznamy prawdziwą przyczynę zamknięcia Roksy, przywrócimy licznik łapek w dół na YouTubie oraz nałożymy kary na kilku topowych influencerów.

#1. Wielka Brytania i obowiązkowe stacje ładowania samochodów elektrycznych we wszystkich nowych budynkach


Wielka Brytania ma wielkie plany, jeśli chodzi o promocję ekologicznych rozwiązań i wprowadzanie ich w życie. Świadczy o tym choćby zapowiedź faktu, iż Zjednoczone Królestwo będzie neutralne klimatycznie już do 2050 roku, a do 2035 roku cała pozyskiwana energia na Wyspach będzie pochodziła z odnawialnych źródeł.

To jednak nie wszystko. Wiele mówi się w ostatnim czasie o planie rządu odnośnie budynków i obowiązkowych stacji ładowania, które mają pojawić się przy każdej nowej konstrukcji. Spokojna głowa. Nie dotyczy to oczywiście prywatnych budynków mieszkalnych, a jedynie tych użyteczności publicznej oraz bloków mieszkalnych. Generalnie działać ma zasada: jeśli liczba miejsc parkingowych wynosi 10 lub więcej, to ładowarka musi być. Dotyczy to jednak nie tylko nowych budynków, ale również tych, które przeszły generalny remont.

#2. Telewizja Polska uruchomi program TVP Nauka


Po niebywałym sukcesie programu TVP World (o czym świadczy choćby liczba memów, jaką internauci stworzyli w tym temacie), Telewizja Polska idzie za ciosem i powołuje do życia zupełnie nowy kanał, jaki ma stanowić kanał TVP Nauka.

Wprawdzie TVP Nauka już teraz funkcjonuje w sieci pod postacią portalu internetowego, to jednak Telewizja Polska ma większe plany związane z serwisem. Istnieją plany, aby w 2022 roku powołać do życia kanał o tej samej nazwie i zgoła tej samej tematyce.

Będziemy mogli znaleźć tam treści poświęcone m.in.: technologii, medycynie, chemii, fizyce, naukom ścisłym czy ekologii. Stacja będzie nadawała co najmniej 17 godzin na dobę, a kanał wystartuje dopiero w przyszłym roku. Nie powinno to jednak nikogo dziwić, bowiem na start będzie potrzebna cała masa materiałów, które (miejmy nadzieję) będą rzetelne i merytoryczne.

Można się nabijać, jednak jest to całkiem dobre posunięcie ze strony TVP. Jeśli tylko treść programowa nie zejdzie na psy i nie zrówna się z filmami z YT z żółtymi napisami, to można śmiało zakładać, że TVP Nauka w formie programu telewizyjnego powinna przyjąć się całkiem nieźle.

#3. Spotify wycofuje widok samochodowy


Być może nawet nie zdawaliście sobie z tego sprawy, ale w aplikacji Spotify istniało coś takiego, jak widok samochodowy. Włączał się on automatycznie, kiedy smartfon wykrywał, że poruszamy się samochodem. Dzięki temu zmieniał się nieco wygląd interfejsu. Aplikacja nie wyświetlała okładek albumów, a przyciski nawigacyjne, nazwy utworów i pseudonimy/imiona wykonawców były odpowiednio powiększane. Piszę o tym w czasie przeszłym, ponieważ użytkownicy zauważyli, że od kilku dni widok samochodowy nie jest już dostępny.

Spotify wystosowało oficjalny komunikat dopiero po naciskach ze strony użytkowników:

Możemy potwierdzić, że wycofujemy funkcję widoku samochodowego. Nie oznacza to jednak, że nie chcemy udoskonalić sposobu, w jaki nasi użytkownicy słuchają Spotify podczas jazdy. Wręcz przeciwnie, aktywnie badamy różne nowe sposoby, które pozwoliłyby zapewnić najlepsze wrażenia słuchowe w samochodzie. Pomyśl o wycofaniu widoku samochodowego jako o czymś, co musi się wydarzyć, aby zrobić miejsce dla nowych innowacji, które nadchodzą.

O co dokładnie chodzi? W sumie nie do końca wiadomo, a samo oświadczenie nie tłumaczy nam za wiele. Niby testowane są nowe rozwiązania, ale nie mamy do nich dostępu, a dotychczasowe rozwiązania zostały nam zabrane, więc w rezultacie nie mamy nic. Logika na najwyższym możliwym poziomie. Na dalszy rozwój wydarzeń przyjdzie nam zapewne jeszcze trochę poczekać. Oby było warto.

#4. UOKiK nie rzuca słów na wiatr i wszczyna postępowania przeciwko pierwszym influencerom


Pamiętacie jeszcze, jak UOKiK odgrażał się, że przyjrzy się działaniom polskich influencerów? Chodzi o promowanie tzw. scamu, wprowadzanie ludzi w błąd i kryptoreklamę. Okazuje się, że nie było to czcze gadanie, a zapowiedź faktycznych działań. Na pierwsze efekty czekaliśmy zaskakująco krótko, bowiem wedle najnowszych informacji, UOKiK już wszczyna postępowania przeciwko kilku topowym influencerom z Polski.

Rozpocząłem postępowanie wyjaśniające, które ma ustalić zaangażowanie influencerów w promowaniu scamu. Sprawdzimy, czy twórcy weryfikują oferty komercyjnej współpracy i jak się zachowują, gdy zostaną wykryte nieprawidłowości, w tym czy wycofują się z reklamowania produktu bądź oferują naprawę szkody swoim followersom. Nie można bezrefleksyjnie decydować się na wątpliwą współpracę tylko z pobudek finansowych. Każdy influencer powinien przestrzegać prawa przy promowaniu produktu bądź usługi oraz brać odpowiedzialność za swoje działania – mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Prezes zwraca uwagę na fakt, iż odbiorcami treści znacznej części polskich influencerów są osoby młode, a czasem nawet bardzo młode, które bezkrytycznie przyjmują wszystko, co im się wciska. Takich ludzi najłatwiej naciągnąć i zmanipulować. Takie osoby nie mają jednak najczęściej swoich pieniędzy, wydają więc pieniądze rodziców.


Wiadomo również, że część influencerów z Polski odmawia udzielania informacji dotyczących zawartych umów, zasad współpracy, czy choćby oznaczania sponsorowanych treści. Osoby te nie odbierają również korespondencji i są głuche na wszelkie próby kontaktu z nimi. To właśnie na nie zostaną nałożone odpowiednie kary za brak współpracy w toku postępowania. Mowa o takich „gwiazdach” jak:

  • Marek „Kruszwil” Kruszel
  • Marcin Dubiel
  • Julia „Maffashion” Kuczyńska
  • Marlena „Marley” Sojka

Takie zachowanie odczytujemy jako brak współpracy z Prezesem Urzędu w toku prowadzonego postępowania, za co grożą osobne sankcje finansowe. Z tego też powodu wszcząłem postępowania w sprawie nałożenia kary za brak udzielenia informacji. Nie wykluczamy kolejnych tego rodzaju działań – zarówno względem przedsiębiorców, którzy nie udzielają informacji w postępowaniu dotyczącym kryptoreklamy, jak i tzw. scamu – dodaje Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

#5. Polska prawicowa telewizja powołuje do życia własny serwis z materiałami wideo


Twórcy telewizji internetowej wRealu24 od dłuższego czasu mają pewien problem. Otóż przez wzgląd na kontrowersyjne treści publikowane przez nich w serwisie YouTube, bardzo często dostają oni blokadę swojego konta. Zarzucane jest im m.in.: promowanie ksenofobii, agresja wobec osób LGBT, szerzenie mowy nienawiści, czy propagowanie nieprawdziwych informacji dotyczących COVID-19.

Właśnie dlatego twórcy wRealu24 zdecydowali się stworzyć własny serwis wideo. Będzie on nosił wielce wymowną nazwę „BanBye” i będzie w pełni wolny od cenzury. Będzie tam panowała wolność słowa, nie będzie blokad kont i ogólnie będzie wszystko pięknie i sielankowo.

Póki co serwis jeszcze nie wystartował, jednak ma to nastąpić „już wkrótce”. Obecnie prowadzone są prace przygotowawcze i zbiórka pieniędzy na rozruch witryny. Czy BanBye ma szansę na sukces? Czy może czeka go los podobny do Albicli? O tym zapewne przekonamy się już niebawem.

#6. Już wiemy, dlaczego zamknięto Roksę


Kilka dni temu internet obiegła informacja, jakoby portal z ogłoszeniami towarzyskimi, znany pod nazwą Roksa, przestał funkcjonować. Każdy, kto próbował odwiedzić witrynę, natrafiał na taką oto informację:


Przez wiele dni nie wiadomo było, o co właściwie poszło i dlaczego prężnie działający portal nagle zwinął manatki i przestał działać z dnia na dzień. Cała sprawa wyjaśniła się dopiero stosunkowo niedawno.

Okazało się, że twórcy portalu zostali zatrzymani pod zarzutem czerpania korzyści z ułatwiania prostytucji. Jak wynika ze śledztwa, przez 15 lat 11 zatrzymanych osób czyniło sobie z kuplerstwa (zachowanie polegające na ułatwianiu innej osobie uprawiania prostytucji) stałe źródło bardzo dobrego dochodu.

Przez lata działalności portalu udało się zarobić grubo ponad 40 milionów złotych. Zatrzymani zostali mieszkańcy Małopolski w wieku od 31 do 43 lat. Wszyscy usłyszeli odpowiednie zarzuty.

Skąd jednak brały się zyski? Za każde z kilkunastu tysięcy zamieszczanych tam ogłoszeń pobierana była opłata w wysokości 50 złotych miesięcznie. Niby nie tak wiele, jednak jeśli pomnożymy to przez liczbę użytkowników, którzy regularnie oferowali tam swoje usługi, to uzbiera się całkiem pokaźna kwota.

Najciekawsze w całej sprawie jest jednak to, że przez 15 lat działalności portalu nikt nim się nie interesował i dopiero w zeszłym roku sprawę zaczęła badać białostocka policja.

I jeszcze jedno, choć o tym już pewnie wiecie…


Jeśli chcecie przywrócić licznik łapek w dół w serwisie YouTube, to wystarczy, że zainstalujecie małą wtyczkę. Tutaj dla Chrome i dla Firefoxa.

W poprzednim odcinku: Groźby UOKiK-u podziałały. Influencerzy masowo oznaczają teraz swoje wszystkie współprace

4

Oglądany: 79630x | Komentarzy: 108 | Okejek: 311 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało