Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najnowszy film Ridleya Scotta to jedna wielka porażka. Reżyser obwinia za to milenialsów - Filmoteka Joe Monstera

63 391  
218   118  
W dzisiejszym odcinku obejrzymy zwiastun serialu o sex-taśmie Pameli Andreson, sprawdzimy, ile Kevin Spacey musi zapłacić odszkodowania twórcom „House of Cards” oraz zobaczymy kilka statystyk z Netflixa.

#1. Netflix dzieli się dokładnymi statystykami


Wprawdzie Netflix nigdy do końca nie ukrywał wyników swoich hitowych produkcji, jednak serwis nigdy nie dzielił się z nami tak dokładnymi statystykami. Teraz jednak zrobi się jeszcze bardziej precyzyjnie. W każdy wtorek na specjalnej stronie publikowane będą zestawienia z ubiegłego tygodnia. Sporządzane będą one na podstawie liczby godzin oglądania danej produkcji w ciągu minionych 7 dni.

Póki co nie mamy zbyt wielu kategorii. Są dokładnie cztery:
  • Serial anglojęzyczny
  • Serial nieanglojęzyczny
  • Film anglojęzyczny
  • Film nieanglojęzyczny

Możemy dowolnie przełączać się między interesującymi nas tygodniami i sprawdzać w ten sposób, co wtedy najchętniej oglądano na Netflixie.

#2. Ktoś robi serial o sex-taśmie Pameli Anderson i Tommy'ego Lee


Czegoś takiego pewnie się nie spodziewaliście, ale ktoś z platformy Hulu w pewnym momencie rzucił propozycję:
Hej! Nakręćmy serial o sex-taśmie Pameli Anderson…

Najdziwniejsze jednak jest to, że pomysł ten zyskał pełną aprobatę i fundusze, a jego produkcja ruszyła pełną parą. Owocem tej pracy jest choćby zwiastun, który możecie podziwiać poniżej.

https://youtu.be/iQqzMMNrQQI
W rolach głównych wystąpią aktorka Lily James oraz aktor Sebastian Stan. Miniserial będzie opowiadał o wielkim skandalu z połowy lat 90. ubiegłego wieku.

W serialu wystąpią również takie gwiazdy, jak Nick Offerman, Taylor Schilling oraz sam Seth Rogen, który jest również producentem wykonawczym serialu.

Premiera produkcji została przewidziana na 2 lutego 2022 roku. Niestety ciężko stwierdzić, kiedy (i czy w ogóle) serial pojawi się w Polsce. Ale przecież od czego jest internet…

#3. Eddie Redmayne wyznał, że żałuje roli osoby transpłciowej


Eddie Redmayne to ten gościu, którego część z was może kojarzyć z roli w filmie „Teoria wszystkiego”, gdzie wcielał się w głównego bohatera (Stephena Hawkinga), a jeszcze inni mogą kojarzyć go z filmu „Dziewczyna z portretu”, gdzie również wcielił się w tytułową rolę.

W jednym z ostatnich wywiadów aktor wyznał, że po latach naprawdę żałuje, że przyjął on tę rolę.
Obecnie nie przyjąłbym tej roli. Zrobiliśmy ten film, mając w sercach same dobre intencje, chcąc opowiedzieć interesującą historię, ale teraz uważam, że to był błąd. Powinniśmy porozmawiać o frustracjach, które narodziły się z powodu tego, że zagrałem tę rolę, bo wiele osób nie ma tego "miejsca przy stole".

O co chodzi? Wiele osób zarzucało później aktorowi, że taki angaż powinien otrzymać ktoś, kto rzeczywiście przeszedł operację zmiany płci. Redmayne przyznał im wszystkim rację i stwierdził, że gdyby obecnie otrzymał podobną propozycję, to na pewno by ją odrzucił.

Na koniec dodam tylko, iż Redmayne otrzymał za tę rolę nominację do Oscara za najlepszą rolę pierwszoplanową.

#4. Ridley Scott obwinia milenialsów za porażkę swojego filmu


W październiku do kin trafił film zatytułowany „Ostatni pojedynek” w reżyserii Ridleya Scotta. Mogłoby się wydawać, że miał wszystko, aby odnieść wielki sukces. Sceny batalistyczne, znanych aktorów, dobre recenzje i znanych twórców. Jednak „Ostatni pojedynek” już teraz nazywany jest wielką porażką finansową.


Produkcja zarobiła na całym świecie zaledwie 27 mln dolarów, podczas gdy jej koszt wynosił aż 100 mln dolarów. Co na ten temat miał do powiedzenia sam twórca, Ridley Scott?
Myślę, że rzecz sprowadza się do tego, że dzisiaj mamy do czynienia z nowym rodzajem publiczności, ludźmi wychowanymi na tych pieprzonych telefonach komórkowych. To pokolenie milenialsów, które nie chce się niczego nauczyć, o ile to nie jest pokazywane na telefonie komórkowym. Może to trochę uogólnienie, ale uważam, że obecnie mamy z tym do czynienia.

https://youtu.be/WbpTa2Gyjco
No cóż… znów wszystko przez tych cholernych milenialsów.

#5. Kevin Spacey musiał zapłacić twórcom „House of Cards” ogromną karę


Pamiętacie jeszcze taki serial jak „House of Cards”? Początkowo świetna produkcja, w której główną rolę grał sam Kevin Spacey i trzeba przyznać, że to dzięki niemu i jego niesamowitej narracji (aktor zwracał się wprost do widza), produkcja zyskała tak wielkie uznanie.

Później niestety pojawiły się zarzuty o molestowanie seksualne, wykluczenie z roli, główną rolę przejęła jego serialowa żona i wszystko w… sami dobrze wiecie w co. W związku z całą sprawą aktor musiał zapłacić producentom ogromne odszkodowanie z powodu złamania umowy, do którego doszło właśnie za sprawą usunięcia gwiazdora z obsady.

Orzeczenie sędziego zyskało moc prawną już w 2020 roku, jednak aż do teraz było utajnione. Jak możemy przeczytać w doniesieniach, aktor musiał zapłacić ponad 31 mln dolarów odszkodowania, z czego 29,5 mln zostało przeznaczone dla producentów serialu, natomiast pozostała część poszła na wynagrodzenie dla prawników aktora.

W poprzednim odcinku: Henry Cavill doznał poważnej kontuzji na planie drugiego sezonu „Wiedźmina”

4

Oglądany: 63391x | Komentarzy: 118 | Okejek: 218 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało