Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Życie To Żart! - W serwisie dla samotnych poznałem dziewczynę...

91 077  
316   70  
Cześć! Wracamy z nową formą! Tym razem Życie to Żart, czyli Żetżet! Czekamy na nowe zgłoszenia!

#1. Ale czy warto było

Życie to żart na joe monster: raz w pracy zdarzyło mi się pracować z takim ślomkiem jak to określił mój kolega. otóż pracowaliśmy razem na tej samej drugiej szychcie, a>
</div>
<div>
	<br>
	  Chyba jednak nie warto.  <br>
	<br>
</div>
<h2> #2. Poszło z wiatrem</h2>
<div align=
Życie to Żart na Joe Monster: Moja dziewczyna zrobiła mi pyszną kolację, po której dostałem takich gazów, że w nocy dosłownie obudziłem ją smrodem. Obraziła się z tego powodu i poszła spać do drugiego pokoju, o czym dowiedziałem się dopiero wieczorem, bo od rana milczała po każdym moim pytaniu o to, co się stało.

#3. Końcówka z problemem

Życie to Żart na Joe Monster: Wynająłem okazyjnie bardzo ładne mieszkanie z umową podpisaną na minimum 2 lata i zastanawiałem się, co też się spierdoli. Czy sąsiedzi będą uciążliwi, kaloryfery będą piszczeć, winda przeważnie nie będzie działać? Otóż nie, za każdym razem jak siadam na sedesie, końcówka mojego penisa dotyka go od środka. Za każdym, jebanym, razem.

#4. Scena jak z filmu

Życie to Żart na Joe Monster: Moje życie towarzyskie jest takim żartem, że jak ostatnio przyszła do mnie do pracy koleżanka, z którą siedziałem przy biurku przez 2 lata w poprzedniej pracy, to na moje

Kim ty w ogóle jesteś, pajacu...

#5. Kot się nie czaił

Życie to Żart na Joe Monster: Jakoś na pierwszym roku studiów przyjechałem do rodzinnego domu i zastałem w swoim pokoju i na swoim łóżku naszego kota, który oddawał się aktom miłosnym z kotką sąsiada. Normalnie bym je wygonił, ale niemal pękłem ze smutku, myśląc o tym, że kot wykorzystał łózko do tego celu prędzej ode mnie. Wtedy byłem bardziej emocjonalny, byłem młodym prawiczkiem. Teraz jestem starym.

#6. Jego życie jest do D

Życie to Żart na Joe Monster: Raz dostałem pokazową naganę w pracy za sprawki mojego kumpla, którego akurat nie było w pracy, a na kimś kierownik musiał się wykazać przed szefem. Jak wracałem do domu, to zadzwoniła do mnie moja dziewczyna, żeby mi powiedzieć, że się wyprowadziła i że z nami koniec. Tak mną to wstrząsnęło, że nie zauważyłem latarni na chodniku i pieprznąłem, wykruszając sobie jedynkę. Kiedy tak stałem, dotykając się po szorstkiej końcówce zęba, obsrał mnie ptak. Pomyślałem tylko w smutku, że bycie z takim nieudacznikiem naprawdę musiało być męczące.

#7. To w szkole tak można?

Życie to Żart na Joe Monster: Wczoraj odebrałem samochód z naprawy, wiec pojechałem nim dzisiaj do szkoły. Na przerwie z kumplami wyskoczyliśmy coś zjeść. W drodze powrotnej uderzył w nas dostawczy, jemu trochę się przód wgniótł, a ja mam cały bok skasowany.

#8. Niespodziewane spotkanie

Życie to Żart na Joe Monster: W internecie w serwisie dla samotnych poznałem dziewczynę. Po niedługim czasie umówiliśmy się w kawiarni. Było miło, więc postanowiliśmy wybrać się do pobliskiego, niewielkiego hotelu. Po dotarciu do celu z hotelu wychodziła moja matka z jakimś chłopem.

Ciekawe, co robiła.

#9. Są priorytety

Życie to Żart na Joe Monster: Pewnego wieczoru szedłem się myć. W ręku trzymałem ładowarkę do telefonu, gdyż bateria się kończyła, a podczas kąpieli lubię sobie posłuchać muzyki.Po drodze mijałem swoją rodzicielkę.Ja: Idę się myć.Mama: Po co ci ta ładowarka?J: Żeby się powiesić.M: Najpierw mi ten film ściągnij, co cię prosiłam, a potem możesz się wieszać.

#10. Oczy nie widzą, uszy nie słyszą

Życie to Żart na Joe Monster: Przechodząc przez skwerek, zobaczyłem płaczącego na ławce chłopca, więc podszedłem spytać, co się stało. Ten bez słowa przywitania wywalił mi soczystego kopniaka w jajca, a kiedy zwijałem się z bólu jakaś przemiła i sympatyczna zadzwoniła po policję. Kilka minut później wsadzono mnie do radiowozu za

Do następnych odcinków cały czas zbieramy też Twoje historie o tym, jakim Życie jest Żartem.
Wyślij je do nas, zanim zrobią to Twoi znajomi!
w wiadomości prywatnej,
na anonimowe.opowiesci@gmail.com
35

Oglądany: 91077x | Komentarzy: 70 | Okejek: 316 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

01.07

30.06

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało