Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Jeden z Bojowników postanowił podzielić się swoim hobby i trzeba przyznać, że robi to wrażenie. LEGO, ale jakie!

61 025  
475   69  
Dzięki Joe Monsterowi miałem możliwość dowiedzieć się, że można samemu w domu wykonać nóż albo zaprojektować swoją gitarę. Teraz natomiast chciałbym skorzystać z tej niepowtarzalnej okazji i opowiedzieć wam o hobby, które nie wymaga ani specjalistycznych narzędzi, ani dużo miejsca. Co więcej, jestem niemalże pewien, że spora część z Was wie o nim całkiem sporo.
Przechodząc do rzeczy; w wolnym czasie buduję z klocków LEGO. Niby nic specjalnego; większość ma przecież na koncie choć jeden samochód zbudowany przy użyciu klocków tej duńskiej firmy. Jednak ja staram się dać siebie jeszcze więcej. A przychodzi mi to o tyle łatwiej, że jestem absolwentem Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej oraz od lat pracuję jako konstruktor dla BMW. Dodatkowo jakiś czas już sam zarabiam na swoje pasje, więc nie muszę prosić rodziców o zestaw nowych klocków.

W zasadzie fascynacja LEGO znacznie ułatwiła mi wybór studiów. Bardzo wcześnie zainteresowałem się możliwościami, jakie daje LEGO Technic, a mój tata, używając części LEGO, tłumaczył mi na przykład, jak działa i po co stosuje się dyferencjał w samochodach. A nie wszyscy studenci Budowy Maszyn to wiedzieli!

Zrealizowane projekty

W ciągu ostatniego roku zbudowałem dwa duże samochody z LEGO Technic.

BMW 430i G23

Pierwszy z nich to BMW 430i (G23) wykonany z części pochodzących z Lamborghini Sian (42115), który dostałem na 30. urodziny, Combine Harvester (8274), który dostałem na 20. urodziny oraz klocków, które miałem już wcześniej z innych zestawów. Cechą charakterystyczną mojego G23 jest silnik z zaworami oraz dwoma wałkami rozrządu i dach, który składa się (lub rozkłada) podczas jazdy.

AirCAR

Drugi projekt to całkowicie własny design, który nazwałem AirCAR. Jest napędzany silnikiem pneumatycznym własnej konstrukcji. Dodatkowo jest zdalnie sterowany, również za pośrednictwem pneumatyki. Części do budowy AirCAR pozyskałem w znacznej mierze z zestawu Bugatti Chiron (42083).

Skąd klocki?

Prawdopodobnie część z Was pomyśli sobie, że fajnie, ale takie klocki to jednak sporo kosztują. I będziecie mieli po części rację. Ja do budowy swojego ostatniego projektu użyłem głównie części z Bugatti Chiron (42083) i taki nowy zestaw kosztuje około 1500 zł. Dużo? Niewiele mniej kosztuje nowa, porządna deskorolka wraz z butami. Do roweru nawet nie porównuję. A najlepsze jest to, że klocki się praktycznie nie psują! Niektóre z moich części mają ponad 20 lat!

Oba samochody. AirCAR w trakcie serwisu z powodu zerwanego łańcucha rozrządu.

Skoro się nie psują, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kupić używane! Ja tak zrobiłem; kupiłem na Ebayu używany kompletny zestaw Bugatti Chiron (42083) za 200 euro. I najlepsze – planuję go sprzedać za tyle samo!

Pojedyncze części, których potrzebowałem, również kupowałem używane. LEGO zapewnia pełną kompatybilność części wypuszczanych na przestrzeni lat.
Niejednokrotnie ktoś się mnie pytał, czy nie myślałem nad drukiem 3D. Niektóre części można sobie wydrukować, ale połączenia części wydrukowanych nie pracują na tyle dobrze, żeby było to satysfakcjonujące.

Zaprojektowana przeze mnie, następnie wydrukowana przez Blondynę felga kompatybilna z LEGO. Wygląda rewelacyjnie, ale nie trzyma się w piaście tak dobrze, jak oryginalna felga LEGO.

Równie często pojawia się pytanie o tańsze, azjatyckie zamienniki. Przypadkiem kupiłem zestaw sprężyn wyglądających jak LEGO. Sztywność tych części znacznie odbiega od tego, co zapewnia LEGO.

Projektowanie

Wyróżniam cztery etapy podczas każdego projektu.

Po lewej widać wstępny projekt składanego dachu oraz silnik wraz ze skrzynią biegów. W tle zestaw Lamborghini Sian, zanim został dawcą części dla BMW G23. Po prawej pierwsza działająca koncepcja silnika pneumatycznego.

1) Koncepcja, punkt wyjścia; przychodzi taki moment, że zaczynam rozmyślać, jak zbudować coś z LEGO. W przypadku BMW G23 był to silnik z rozrządem napędzanym łańcuchem oraz konstrukcja składanego dachu napędzanego poruszającymi się kołami. Dla AirCAR był to ponownie silnik.

Ten etap przypomina trochę etap zauroczenia; wszystko jest ekscytujące, małe problemy, które pojawiają się podczas konstruowania, są pomijane. Projekt dość szybko zaczyna się powiększać i przypominać samochód. Powoli, płynnie przechodzę do etapu drugiego.

Aby utrzymać wymagane proporcje G23, wyszukałem w Internecie zdjęcia oraz wymiary rzeczywistego G23 i w Catii przygotowałem sobie rysunek w skali 1:8.

2) Konstrukcja właściwa; na tym etapie zaczynam dużo uwagi poświęcać dopracowywaniu technicznych elementów konstrukcji. Najczęściej mam już ramowy zamysł, jak samochód będzie wyglądał; długość, szerokość, rozstaw osi. Skala samochodu zależy zawsze od kół – jest to jedyny element, na którego wielkość nie mam wpływu. I tak koła LEGO od Bugatti Chiron czy Lamborghini Sian mają średnicę 81,8 mm, rzeczywiste BMW G23 ma opony 225/45 R18, czyli ich średnica wynosi 659,7 mm; koło rzeczywistego BMW jest 8 razy większe niż koło LEGO z zestawu Bugatti Chiron.

Samochód zaczął robić się zbyt szeroki, więc musiałem go rozłożyć i przebudować. Zmienione zostało całe przednie zawieszenie.

Bardzo często zdarza się, że na tym etapie wielokrotnie rozkładam na części pierwsze ten sam element samochodu. Poprawiam też elementy zbudowane w pierwszym, „zakochanym” etapie. Istotna jest dla mnie wierność rozwiązaniom w rzeczywistym samochodzie. Budując BMW G23 pilnowałem, żeby silnik kręcił się we właściwą stronę, a kierownica wykonywała 2,5 obrotu od prawa do lewa. Chciałem też, żeby pokrywa dachu otwierała się podobnie jak w rzeczywistym BMW.

Na początku samochód rośnie szybko, ale chaotycznie. Po prawej stronie widać poprawioną koncepcję. Silnik został obniżony oraz cała konstrukcja stała się bardziej zwarta.

Po lewej stronie widać przednie zawieszenie wraz z kolumną McPhersona, po prawej zawieszenie tylne.

Podczas pracy nad AirCAR skupiłem się bardziej na zawieszeniu; z przodu zbudowałem kolumny McPhersona, z tyłu jest wielowahacz.

W AirCAR oczywiście największym problemem było wymyślenie silnika, a potem zoptymalizowanie go na tyle, żeby miał moc uciągnąć cały samochód oraz zmieścił się między kołami i pod maską. Dodatkowym problemem było zaimplementowanie układu zdalnego sterowania kołami przy jednoczesnym sprzężeniu go z kierownicą. W tym samym obszarze znajduje się mechanizm sprzęgła i przewody pneumatyczne zasilające silnik, co sprawia, że jest tam bardzo ciasno.


W drzwiach została zabudowana sprężyna, która utrzymuje drzwi w pozycji otwartej lub zamkniętej. Po prawej stronie widać zabudowaną sprężynę, która odpowiada za maskę.


Mając zbudowane drzwi i maskę, przechodzę do kolejnych, już typowo stylistycznych, elementów samochodu.

W przypadku obu tych samochodów było dla mnie bardzo ważne, żeby drzwi, jak i wszystkie klapy utrzymywały się w pozycji zamkniętej lub otwartej. Konstrukcja drzwi łączy funkcjonalność z designem zewnętrznym, dlatego etap trzeci najczęściej zaczyna się u mnie od drzwi.


Zawsze staram się, żeby drzwi i klapy w samochodzie utrzymywały się w pozycji otwartej bez podtrzymywania ich ręką.

3) Design; ten etap przypomina mi trochę puzzle. Tutaj często szukam właściwego klocka, który będzie pasował, żeby osiągnąć oczekiwany kształt. Na tym etapie nie ma już wiele „technicznych” problemów do rozgryzienia, jednak bardzo często cofam się do elementów zbudowanych w drugim lub nawet pierwszym etapie. Na etapie designu zaczyna brakować mi klocków, ale jeśli wiem, że użyłem jakiegoś wcześniej, to mogę spróbować zastąpić go jednym z takich, których mam więcej. Nieważne ile masz klocków, zawsze pod koniec zabraknie! W końcowym etapie budowy samochodu prace postępują skokowo.

Wykańczanie samochodu zaczynam od wnętrza. W G23 starałem się upodobnić je do pierwowzoru. W AirCAR celem było ukrycie wszelkich przewodów pneumatycznych oraz mechanizmów.

Tylny zderzak zostaje zawsze na koniec.

Co jakiś czas przybywa nowy element; konsola środkowa i deska rozdzielcza, fotele, maska, nadkola i zawsze ostatnim etapem budowy jest dla mnie tylny zderzak. Podczas budowy zderzaka ekscytacja związana z bliskością końca miesza się z rozpaczą spowodowaną brakiem klocków. Zawsze. A potem jest tylko ekscytacja i chęć dzielenia się ze światem tym, co stworzyłem.

Podczas przygotowywania filmu prezentującego G23 wykonałem bez mała 1000 zdjęć.

4) Publikacja; jako że istotnym elementem konstruowanych przeze mnie samochodów jest ich kinematyka, uznałem, że film najlepiej odda pełen potencjał tego, co stworzyłem. Ten etap jest zawsze niebywale przyjemny, to jest tak naprawdę zabawa tym, co zbudowałem. Nagrywanie filmu trwa jednak dość długo do filmu prezentującego BMW G23 zrobiłem spokojnie 1000 zdjęć, które musiałem zmontować; przy nagrywaniu AirCAR nie miałem szczęścia do pogody, a chciałem zrobić nagrania na ulicy.

Większość filmików wykonuję samemu, budując z LEGO wózki na aparat i tym podobne. Ale o tym może kiedy indziej.

Jeśli zainteresowałem Was tematem i chcielibyście coś więcej wiedzieć albo odwrotnie; podzielić się czymś ze mną lub sami budujecie z LEGO, dajcie koniecznie znać w komentarzach.

Na koniec zachęcam Was do obejrzenia filmów prezentujących moje oba samochody w akcji:



4

Oglądany: 61025x | Komentarzy: 69 | Okejek: 475 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

30.11

29.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało