Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Jaka jest najgłupsza rzecz, jaką zrobiłeś?

52 183  
248   68  
Nie trzeba być jakoś szczególnie głupim, żeby robić głupie rzeczy. Każdy czasem odwali jakiś szajs. Nasi dzisiejsi bohaterowie są tego najlepszym dowodem.

#1.



Ktoś zapytał mnie, która godzina. Podniosłem i przekręciłem lekko rękę, żeby popatrzeć na zegarek. W tej samej ręce trzymałem herbatę, którą od razu wylałem na kolana.

Nie miałem nawet zegarka na ręce. Zresztą nigdy nie miałem, po prostu ich nie noszę.

#2.



Przeciąłem butelkę farby w sprayu siekierą. Byłem już wystarczająco dorosły, żeby wiedzieć, co się może wydarzyć, ale wydawało nam się z kuzynem, że mamy na to sposób. Mama zawsze powtarzała: „jedno dziecko – jeden mózg; dwójka dzieci – mózgu brak”. Oj, miała rację. Przez tydzień chodziłem żółty.

#3.



Jechaliśmy do restauracji i chciałem tam zadzwonić, żeby zapytać, jak długo trzeba czekać na miejsce. Ojciec podał mi książkę telefoniczną i powiedział, żebym poszukał ich numeru. Nie wiem dlaczego, ale ubzdurałem sobie, że powiedział „pozbądź się tego”. Otworzyłem więc okno i wywaliłem książkę, chociaż jechaliśmy autostradą grubo ponad stówkę.

To było ponad 10 lat temu, a nadal mnie za to opierdzielają.

#4.



Podczas kontroli drogowej, próbując zachowywać się całkowicie naturalnie, wręczyłem policjantowi banknot 50-dolarowy zamiast prawa jazdy.

#5.



Poszłam do kawiarni i zamówiłam duży kubek kawy. Kiedy sprzedawca mi go podał, wrzuciłam go od razu do torebki. Niestety nie miał pokrywki.

#6.



Za dzieciaka obudziłem się jako pierwszy, poszedłem do kuchni, chwyciłem krzesło, przestawiłem je pod lodówkę i sięgnąłem po temperówkę, która była na górze. Postanowiłem naostrzyć sobie mały palec. Skończyło się na tym, że obudziłem rodziców z krwawiącą ręką.

#7.



Może nie najgłupsza rzecz, jaką zrobiłem w życiu, ale przytrafiła mi się niedawno i ciągle mam to w głowie. Wychodziłem właśnie ze swojego biura – wstałem, podszedłem do drzwi (były zamknięte) i zanim je otworzyłem, zapukałem do korytarza.

#8.



Wsadziłem palec do blendera, bo chciałem zobaczyć, czy jestem w stanie zatrzymać nim ostrze. Nie byłem w stanie...

Ucięło mi palec. Miałem wtedy 21 lat.

#9.



Wczoraj robiłem coś w domu przy oknach i korzystałem z gwoździarki. Jako naczelny idiota postanowiłem sprawdzić, co się stanie, jeśli strzelę gwoździem w monetę. Gwóźdź odbił się od niej, przeleciał obok mojej głowy i wbił się w lodówkę stojącą za mną. Było blisko.

#10.



Ugotowałam sobie makaron i zamiast normalnie go odcedzić, wylałam go razem z wodą do zlewu.

#11.



Podskoczyłem i chwyciłem zębami sznurek, którym opuszczało się schody na strych. Sznurek był zakończony metalową kulką. Zdążyłem tylko pomyśleć: „o kuźwa, naprawdę udało mi się go chwycić”. Sznurek został na miejscu, za to ja straciłem pół zęba.

Jak powiedział mój świadek na weselu: „Strych chciał złowić idiotę i jeden mu się trafił”.

#12.



Kiedy miałem jakieś 8 lat, podczas powrotu ze szkoły zobaczyłem na ziemi jakieś różowe paprochy (myślałem, że to wata cukrowa) i wsadziłem je sobie do buzi. To była izolacja.

#13.



Kiedy byłem dzieckiem, poszedłem do łazienki rodziców, znalazłem maszynkę do golenia mojego ojca i postanowiłem przejechać nią sobie po całym języku. Ileż potem było krzyku...

#14.



Za dzieciaka z bratem obwiązywaliśmy się końcówkami sznura i biegliśmy w przeciwne strony. Podobne pojedynki toczyliśmy z drzewami. Pewnego razu postanowiłem też skoczyć na bungee z drzewa, używając zwykłej liny. I to już naprawdę bolało...

#15.



A ja wciągnąłem kiedyś nosem przyprawy z zupki instant.
6

Oglądany: 52183x | Komentarzy: 68 | Okejek: 248 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

17.10

16.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało