Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

15 najgorszych pierwszych randek, o których opowiedzieli internauci III

54 666  
274   23  
Pierwsze randki bywają niezwykle trudne, bo bardzo często drugiej osoby nie znamy w ogóle. Trzeba wyszukać wspólne tematy i uważać, żeby nie popełnić jakiegoś grubego faux pas. Niestety, czasami po prostu nie wychodzi...

#1.

Przytargała ze sobą na randkę gigantyczną, niebieską, pluszową maskotkę. Poszliśmy we trójkę (!) do kina. Na koniec spotkania zasugerowała mi, żebym ją pocałował, ale także musiałbym pocałować Pebbles (Czyli maskotkę), żeby nie był zazdrosna.

#2.

Zadzwonił do swojej byłej i patrząc mi prosto w oczy, powiedział jej, że teraz umawia się z kimś o wiele mądrzejszym i ładniejszym od niej. Potem dorzucił jeszcze, że jej rodzice to frajerzy.

#3.

Rozmawialiśmy przez dobrą godzinę o awokado, ponieważ tylko tyle nas łączyło...

#4.

Napisał do mnie SMS z łazienki: "Będę w domu tak szybko, jak to możliwe". Oczywiście pisał to do swojej żony albo dziewczyny. Zanim wyszedł z kibla, ja wyszłam z restauracji.

#5.

Przyprowadziła ze sobą opiekuna / przyzwoitkę. Spotkał się ze mną przed drzwiami restauracji, przedstawił się i powiedział, że znajduje się tutaj na jej prośbę. Potem weszliśmy razem do środka i przedstawił mi dziewczynę, z którą się umówiłem. Praktycznie przez całe spotkanie mówił on, a dziewczyna wtrąciła zaledwie kilka słów.

#6.

Pierwsza randka z kobietą, która jakimś cudem została moją żoną. Zatrułem się. Dostałem agresywnej sraczki, musiałem zatrzymać się na poboczu jezdni podczas jazdy samochodem i doprowadziłem się do początku starą koszulką, którą miałem w bagażniku.

#7.

Zaprosiłem ją do klubu dla surferów, gdzie pracowałem jako ratownik. Dostaliśmy sygnał, że jakiś gość znalazł się w wodzie. Wyciągamy go, ja robię sztuczne oddychanie. Dość szybko przyjechała karetka i zabrała delikwenta. Po tej akcji ona pyta mnie, czy jestem gejem albo bi?! Nie chciało mi się wierzyć, ale próbowałem jej wyjaśnić jakiej dramatycznej sytuacji była świadkiem. "Nie kupiła" mojego tłumaczenia...

#8.

Zaprosiłam nowo poznanego faceta, żeby oglądać filmy w mojej piwnicy. Zamiast miłego wieczorka we dwoje, zeszła do nas babcia i przez trzy godziny oglądaliśmy teleturnieje w telewizji. Trzy godziny!

#9.

Miałem 13 lat i to była moja pierwsza randka w życiu. Przywitałem się z nią i zaczęliśmy spacerować, kiedy usłyszałem moją matkę, która darła się, że idziemy w złym kierunku. Poczułem się strasznie zażenowany i uciekłem do domu.

#10.

Nasza pierwsza randka szła mi całkiem nieźle. Do czasu... Poprosiła, abym podał jej wodę. Wstałem, aby pokazać, jaki to ze mnie dżentelmen. Z jakiegoś powodu pomyślałem, że ją postraszę, że trzymam dzbanek z wodą nad jej głową. I ręka mi się omsknęła. Oblałem ją wodą. Wszyscy się śmiali. Więcej jej nie widziałem.

#11.

Podczas pierwszego spotkania odebrał telefon od jakieś dziewczyny i powiedział: "Jestem w pubie ze współlokatorami". Następnie rozłączył się i powiedział mi, że jest z nią tylko dla wizy. Mieszkają razem i biorą ślub za trzy tygodnie. Kiedy wstałam, żeby wyjść zadał mi kompletnie kosmiczne pytanie, czy mogę z nim jeszcze skoczyć do spożywczego i pomóc mu zrobić zakupy?

#12.

Miałam 24 lata, on miał 25. Na randkę przyszedł z matką. Podczas randki wysłał mi SMS o treści: "To moja najlepsza przyjaciółka. Nie bądź zła."

#13.

Jestem Polką wychowaną przez rodziców-Polaków. Kiedyś poszłam na randkę z Amerykaninem, który umiał może ze 100 słów po polsku. Rozmawialiśmy oczywiście po angielsku, a on cały czas poprawiał moją wymowę i gramatykę. W pewnym momencie powiedział mi, że mówię "jak wieśniara".

#14.

Na pierwszej randce zaczęliśmy się całować, a mi (pierwszy raz w życiu!) poleciała krew z nosa. Prosto na jej usta. Zachowała się uprzejmie, ale szybko wyszła.

#15.

Poszliśmy zobaczyć jakieś przedstawienie późno w nocy, które zakończyło się o 2 nad ranem. Nie mieliśmy auta ani kasy na taksówkę, więc do jej domu wróciliśmy na piechotę. Zmęczeni walnęliśmy się na łóżko spać. Kilka godzin później budzę się, a jakiś wielki typ (jej ojciec) zaczyna mną potrząsać. Tłumaczymy mu kim jestem, co robiliśmy (a czego na pewno, broń boże, nie robiliśmy) i że jestem normalnym kolesiem - studiuję chemię. I wtedy jej ojciec zaczął mi zadawać pytania z termodynamiki!

W poprzednim odcinku
8

Oglądany: 54666x | Komentarzy: 23 | Okejek: 274 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.10

26.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało