Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Tokaj - prawdziwie „słodki typ”

1 690   2  
Pili go już nasi praprapradziadowie i na pewno jest znany większości z nas. Tokaj - czyli najpopularniejsze węgierskie wino, cieszy nasze podniebienia już od kilkuset lat. Najczęściej kojarzony jest ze słomkowo-złotym, słodkim trunkiem - ale czy na pewno zawsze musi mieć taki delikatny charakter? Poznajcie bliżej tego węgrzyna.

Tokaj - pochodzenie popularnego, węgierskiego wina

Tak, jak wspomnieliśmy na samym wstępie, historia tokaja jest długa - sięga XV wieku. Dla części Polaków może kojarzyć się on z historią szlachty i czasów przedzaborowych - i słusznie, gdyż już wtedy uchodził za przysmak, goszcząc często na stołach mieszkańców ówczesnej Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, a następnie Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Jest ona także ważnym elementem tożsamości narodowej Węgrów - wzmianka o winie tokajskim znajduje się nawet w węgierskim hymnie!
Tokaj - jak sama nazwa wskazuje - pochodzi z tokajskiego regionu winiarskiego, leżącego w większej części w północno-wschodnich Węgrzech, zachodząc częściowo na terytorium Słowacji. Wyjątkowy, łagodny klimat tego miejsca od ponad tysiąca lat sprzyja uprawie winorośli a skład gleby i obecność wyjątkowej pleśni zasmidium cellare w tokajskich piwnicach zapewnia świetne warunki zarówno do dojrzewania owoców, jak i samego, gotowego wina.
Do produkcji tokaja używa się kilku odmian winogron, lecz zdecydowanie najbardziej popularnym jest furmint odpowiadający za 70% upraw w regionie. Drugi co do popularności szczep to hárslevelű. Do produkcji tokaja wykorzystywana jest pokrywająca owoce szlachetna pleśń - ale o tym za chwilę.

Czy tokaj zawsze jest słodkim winem?

Przyjęło się twierdzić, że tokaj jest synonimem wina słodkiego. Trudno się dziwić - jego najbardziej znana, obdarzona wręcz pewnego rodzaju „kultem” odmiana - aszu - jest ekstremalnie słodka. Nie można jednak mierzyć każdego tokaja tą samą miarą. Okazuje się, że istnieje tokaj wytrawny, znany jako ordinárium, ale też tokaj szamorodni wcale nie emanuje taką słodyczą, jaką mogłoby się wydawać.
Do produkcji tokaju szamorodni, którego nazwa pochodzi ze słowiańszczyzny, używa się niesortowanych winogron - dojrzałych, przejrzałych, spleśniałych - i poddaje dojrzewaniu. W zależności od tego, jak dużo zbotrytyzowanych (pokrytych szlachetną pleśnią - przyp. red.) owoców znajdowało się w moszczu oraz jak późno odbyły się zbiory, możemy uzyskać tokaj száraz, który zawiera dużo mniej cukru, niż słodki édes.
Wspominając o winie słodkim, nie można pominąć wspomnianego już aszu. Produkcja tego niezwykle złożonego trunku jest bardzo skomplikowana i pracochłonna. Powstaje on na bazie zasuszonych - niemalże do stanu przypominającego rodzynki - winogron, pokrytych szlachetną pleśnią. Po rozgnieceniu tychże powstała pasta dodawana jest do wina édes, a następnie mieszanina poddawana jest fermentacji.
Poziom słodyczy aszu tradycyjnie definiowany jest w ilości puttonów, czyli 23-kilogramowych wiader pasty z przejrzałych winogron, dodawanych do jednej beczki wina édes o pojemności 136 litrów. Najbardziej słodkie, 6-puttonowe aszu zawiera nawet 180g cukru na litr! Obecnie stosuje się jednak zasadę, że wino aszu musi mieć zawartość cukru minimum 120 g / litr, a ilość puttonów jest bardziej zagraniem marketingowym.
Właśnie - jeżeli myślicie, że Węgrzy ze słodyczą poprzestali na aszu - jesteście w błędzie. Istnieje tokaj z rodzaju eszencia, który na dobrą sprawę jest w zasadzie winnym syropem, zawierającym od 450 do 600 g cukru na litr!

Słodycz wina tokajskiego po prostu trzeba poznać

Słusznie przyjęło się określać tokaj jako króla słodkich win. Wśród trunków z tego regionu możemy znaleźć wina półsłodkie, a nawet wytrawne - jednak to właśnie emanujące słodyczą alkohole odpowiadają za charakter tokaja.
W związku z niezwykłą trwałością tego węgierskiego wina, na rynku można znaleźć bardzo stare roczniki, osiągające niebotyczne ceny. Butelka z lat 70-tych ubiegłego wieku może kosztować powyżej tysiąca złotych, a w prywatnych kolekcjach znajdują się okazy nawet XVIII-wiecznego tokaja!
„Węgrzyna” najlepiej spożywać w temperaturze 11-14 stopni Celsjusza, w akompaniamencie deserów (ważne, żeby ich słodycz była mniejsza, niż słodycz wina), gorzkiej, wysokiej jakości czekolady bądź niebieskich serów pleśniowych.

Oglądany: 1690x | Komentarzy: 2 | Okejek: 0 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

09.12

08.12

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało