Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Te uwielbiane przez foliarzy historie mają wyjątkowo banalne wytłumaczenie

67 677  
312   61  
Ach, ten dreszcz emocji towarzyszący przeglądaniu kolejnego fanpejdża poświęconego nierozwiązanym tajemnicom, podszytego foliarskimi teoriami o rządowych spiskach, kosmicznych przybyszach i sekretnych satanistycznych obrzędach organizowanych przez żydowskie ludo-jaszczurki. A wszystko to podane w śmiertelnie poważnej formie, z wypowiedziami szurniętych autorytetów podpisanych na żółto. A potem bierzesz sobie taki materiał pod lupę i okazuje się, że prawda jest znacznie bardziej przyziemna niż chcieliby tego rozgorączkowani głosiciele kosmicznych prawd objawionych.

#1. Depopulacja ludzkości jest faktem. FEMA szykuje już nam trumny!

Temat ten wałkowany jest przez dziesiątki podszytych grubą folią serwisów w stylu Info Wars Alexa Jonesa. W skrócie: Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego (FEMA) intensywnie szykuje się na masowy pomór rasy ludzkiej. W zależności od źródła, wykończyć ma nas wyhodowany w laboratorium wirus lub toksyczne opryski zrzucane nam na łby przez latające nad nami samoloty. Zostaną po nas jedynie gnijące zwłoki, których trzeba się przecież jakoś pozbyć. Dlatego właśnie FEMA już teraz składuje na tę okazję specjalne plastikowe trumny, w których pochowani zostaną uśmierceni Amerykanie. Za dowód służą tu zdjęcia satelitarne pewnego kompleksu w Georgii oraz fotografie tysięcy skrzyń tam spoczywających.




Chociaż węszyciele teorii spiskowych twierdzą, że na terenie tajemniczego ośrodka znajduje się pół miliona takich pudeł, to w rzeczywistości jest ich tam dziesięciokrotnie mniej. Rację foliarzom trzeba jednak przyznać w jednej kwestii – teren uwieczniony na zdjęciach należy do firmy związanej z branżą pogrzebową, a pojemniki te faktycznie służą do ludzkich pochówków. I warto dodać, że nie ma w tym niczego nadzwyczajnego. W taką hermetycznie zamykaną skrzynię wkłada się trumnę z nieboszczykiem, a następnie całość umieszczana jest w grobie. Jaki jest tego cel? Ano zabezpieczenie przed pęknięciem wieka trumny (a co za tym idzie – zapadnięciem się mogiły) po tym, jak zostanie ona zasypana setkami kilogramów ziemi.


#2. Czaszka „Gwiezdnego dziecka” i jego bardzo przyziemna historia

W 1999 roku świat obiegła sensacyjna wiadomość. Lloyd Pye – badacz zjawisk paranormalnych – wszedł w posiadanie czaszki dziecka, które nie mogło być człowiekiem. Według Lloyda znalezisko to zostało w 1930 roku wydobyte z jaskini znajdującej się 160 kilometrów na południowy zachód od meksykańskiej miejscowości Chihuahua. Według jego relacji, szczątki tej dziwnej istoty spoczywały w mogile obok szkieletu dorosłego człowieka, co wskazywałoby na to, że była ona hybrydą człowieka i kosmity.


Kilka istotnych faktów: na podstawie oględzin tego tajemniczego przedmiotu oszacowano, że dziecko to zmarło w wieku 4,5-5 lat. Objętość czaszki „pół-kosmity” jest o 200 cm sześciennych większa niż objętość czerepu dorosłego człowieka. Oczodoły tej istoty są dość płytkie, a nerw wzrokowy znajduje się blisko ich dna. Inną anomalią jest też brak zatok czołowych oraz nienaturalne spłaszczenie z tyłu czaszki. Ach, no i jeszcze odkryto, że w kości „kosmicznego dziecka” znajduje się hydroksyapatyt. Brzmi to jak gruba sensacja? No nie. Minerał ten jest naturalnym składnikiem kośćca wszystkich ssaków. Przeprowadzone później badania DNA wykazały standardową obecność chromosomu X i Y, co oznacza, że oboje rodziców dzieciaka musieli być pochodzenia ludzkiego. Przy okazji potwierdzono też płeć małolata. Był to chłopiec. Wszystko wskazuje na to, że ten młody człowiek cierpiał na wodogłowie – dość paskudną wadę wrodzoną, objawiającą się zwiększeniem objętości płynu mózgowo-rdzeniowego, a co za tym idzie, wzrostem ciśnienia wewnątrzczaszkowego i powiększeniem się obwodu głowy.


#3. Tajemniczy człowiek z parasolką brał udział w zamachu na Kennedy’ego!

22 listopada 1963 roku na oczach setek gapiów wystrzelony przez zamachowca pocisk roztrzaskał głowę prezydenta Johna F. Kennedy’ego. Wydarzenie to osnute jest niemałą ilością zagadek, na które odpowiedzi do dziś szukają domorośli detektywi. Na kilku nagraniach oraz fotografiach, które zarejestrowały tę tragedię, widać na przykład pewnego smętnego mężczyznę, który mimo bezchmurnej pogody, na chwilę przed śmiercią polityka, otwiera czarny parasol i macha nim nad swoją głową.


Okrzyknięty pseudonimem „Umbrella Man” tajemniczy człowiek dość szybko zwrócił uwagę amatorskich badaczy. Według jednej z teorii jegomość ten, otwierając swój parasol, miał dać zamachowowi sygnał do oddania strzału. Niektórzy jednak zagalopowali się w swoich pomysłach znacznie dalej i sugerowali, że przedmiot, który wyglądał jak parasol, był w rzeczywistości zakamuflowanym pistoletem, z którego Umbrella Man wystrzelił w kark JFK pocisk ze specjalną substancją. Ta miała drastycznie spowolnić ruchy ofiary i tym samym sprawić, że stała się ona łatwiejszym celem dla zabójcy.


Chociaż postać tego dość nietypowego faceta do dziś elektryzuje wielu „poszukiwaczy prawdy”, to tożsamość mężczyzny z parasolem znana jest już od 1978 roku! Wówczas to amerykańska komisja śledcza zajmująca się sprawą zamachu na życie Kennedy’ego przesłuchała niejakiego Louie Stevena Witta, który przyznał, że to on był słynnym Umbrella Manem.


Okazało się, że jego zachowanie w momencie przejazdu prezydenckiej limuzyny było rodzajem happeningu. Witt miał za złe ojcu głowy państwa jego przesadną sympatię dla Neville’a Chamberlaina – byłego premiera Wielkiej Brytanii, który to zasłynął z polityki ustępstw wobec rosnącej w siłę III Rzeszy. Tenże polityk zwany był często… Umbrella Manem, bo nigdy nie rozstawał się ze swoim parasolem i nawet na karykaturach czy w kreskówkach przedstawiany był z tym przedmiotem w dłoniach.




Louie spodziewał się, że prezydent widząc postać faceta machającego otwartym parasolem doskonale zrozumie tę aluzję, bo przecież jego praca magisterska, którą to Kennedy napisał będąc studentem Harvardu, dotyczyła właśnie przedwojennej polityki Wielkiej Brytanii wobec Niemiec. Prezydent niespecjalnie jednak zwrócił uwagę na Witta, czego nie można jednak powiedzieć o członkach komisji śledczej oraz tysiącach miłośników teorii spiskowych.
7

Oglądany: 67677x | Komentarzy: 61 | Okejek: 312 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

01.12

30.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało