Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Największe wpadki na pierwszych randkach

58 706  
231   59  
Tym razem internauci podzielili się największymi wpadkami i rozczarowaniami, jakie spotkały ich na pierwszych randkach.

#1.

Na naszej pierwszej randce gościu postanowił zabrać nas na pusty parking i poprosić mnie, żebym sprawiła mu przyjemność ręką.
- HoboMelons

#2.

Randka sama w sobie może i nie była zła, ale koleś czekał później przez dwie godziny na moim parkingu na wypadek, gdybym zmieniła zdanie i zdecydowała się zaprosić go do siebie na małe co nieco.
- plottechis

#3.

Spóźnił się ponad 3 godziny, z czego przez dwie godziny wysyłał mi bez przerwy wiadomości, że będzie za 20 minut, bo po drodze natknął się na korki. Jak tylko przyjechał, natychmiast zażądał, abyśmy zmienili ustalone wcześniej przeze mnie plany, bo on chciał iść gdzie indziej. Później prawie pobił się z moim przyjacielem, na którego wpadliśmy po drodze, a na koniec nazwał moją ciotkę (która nas zeswatała) "głupią su*ą".
- IJustStoppedByToSay

#4.

Jestem z Australii. Na moim profilu w serwisie randkowym było to zaznaczone. Jednymi z pierwszych słów, jakie do mnie powiedziała, były te, że nienawidzi Australijczyków. Nasza znajomość nie potrwała długo.
- Upio

#5.

Poszedłem na randkę w ciemno z kobietą, która nie chciała przestać dłubać przy swoich strupach. Po prostu zrobiła z nich kupkę na środku stołu w restauracji. Wyszedłem niby do toalety, a kiedy wróciłem, moja zupa była już na stoliku, ale kupka strupów zniknęła. Nie zjadłem tej zupy, nie chciałem ryzykować.
- sarin77

#6.

Koleś powiedział mi, że właśnie zakończył długoterminowy związek i nie chce się angażować w nic nowego, ale zapytał mnie, czy może być moim "mężczyzną tymczasowym". Mówił to, dotykając się w kroku.
- lil_bear

#7.

Poszłam na randkę z dziwnym facetem z organizacji charytatywnej, gdzie byłam w zarządzie, a on czasem nam pomagał i tak się poznaliśmy. Na początku nieco się spóźniłam, a on zrobił mi z tego powodu awanturę.

Potem, kiedy już usiedliśmy przy stoliku w meksykańskiej restauracji, on zabronił mi wybierać z menu i poprosił, aby kelnerzy nas czymś zaskoczyli. Potem zaczął wygłaszać polityczne tyrady, a kiedy przemawiał z wielką pasją, ja zapytałam, czy on tak na serio. Chyba się nieco obraził, ale nie przerywał. Na końcu zapytał mnie, czy zastanawiałam się, jak chcę umrzeć.
- tootleloo

#8.

Powiedziała mi, że umówiła się na randkę tylko dlatego, że chciała znaleźć kogoś, kto zapłaci za nią czynsz w tym miesiącu i pomoże w utrzymaniu dzieci. Od razu zapytała, czy podołam temu wyzwaniu. Nie muszę chyba dodawać, że taka bezpośredniość nie wyszła jej na dobre.
- whodamanb1

#9.

Moja współlokatorka umówiła mnie na randkę ze swoim znajomym. Już na samym początku pojawiły się zgrzyty, bo koleś był zirytowany, ponieważ założyłam obcasy, przez co nie wydawał się przy mnie aż taki wysoki. Wciąż był znacznie wyższy niż ja, ale to już nie to samo.

Kolacja była w porządku. Okazało się, że mamy ze sobą wiele wspólnego. Potem spotkaliśmy się z moją współlokatorką i jej chłopakiem i wszyscy poszliśmy na domówkę do jej przyjaciół. Na miejscu wszystko poszło źle. Okazało się, że była tam eks mojego nowego chłopaka. Nazwała mnie dz*wką, wylała na mnie drinka, chciała się ze mną bić, powiedziała, że przez nią ma teraz choroby weneryczne. Potem zniknęła na godzinę, wróciła, szukała mnie, chciała mnie przytulić, złapała mnie za tyłek, przeprosiła i powiedziała, że jestem gorąca.
- amphgrl

#10.

Większość czasu spędziliśmy kupując ciuchy, które miała na siebie założyć na inną randkę, którą zaplanowała za kilka dni (już nie ze mną).

Było to o tyle zabawne, że to ona nalegała, żeby się ze mną umówić.

- spikedjoe

#11.

Poznałam w sieci faceta. Wydawał się miły, trochę ze sobą popisaliśmy i w końcu nadszedł czas, żeby się umówić. Na miejscu okazało się, że jest strasznie gadatliwy i cały czas mi przerywał. Zapytałam go, czy zamierza tak robić cały czas i czy ja w końcu będę mogła się odezwać. Przeprosił mnie i oddał mi głos. Zauważyłam, że od razu wyciągnął kartkę i długopis i zaczął notować. Zapytałam go, co zapisuje, a on odpowiedział mi, że notuje wszystkie rzeczy, które chce mi powiedzieć, kiedy przyjdzie jego kolej, żeby się odezwać.
- Breakfast27

#12.

Umówiłem się z laską, odebrałem ją swoim samochodem i pojechaliśmy do miasta. Po około 10 minutach jazdy poprosiła mnie, żebym zjechał na pobocze. Ona wysiadła, poszła za mój samochód i... zaczęła walić klocka. Za moim samochodem. Gdzieś na poboczu. Przypomnę, że poznaliśmy się na żywo 10 minut wcześniej.
- ULiKaDaJuice
6

Oglądany: 58706x | Komentarzy: 59 | Okejek: 231 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

01.12

30.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało