Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Wyznania na łożu śmierci - czego dowiadują się pielęgniarki od swoich pacjentów

61 248  
260   49  
Żadne kursy ani szkoła pielęgniarska nie przygotują cię na takie sytuacje, kiedy starsi ludzie opowiadają ci dziwne rzeczy, dzielą się z tobą sekretami i mrocznymi tajemnicami, które nierzadko skrywali przed całym światem przez całe swoje życie...

#1.

Pracuję w służbie zdrowia i podawałam kiedyś lekarstwa starszemu mężczyźnie, który był kiedyś w Ku Klux Klanie. Jednego dnia nazwał mnie "ladacznicą". Spojrzałam mu prosto w oczy i zapytałam, czy uważa, że to mądre drażnić się z osobą, która dozuje mu leki. Od tej pory nie miałam już żadnego problemu...

#2.

Pracowałam w klinice, która zajmuje się leczeniem pacjentów cierpiących na Alzheimera. Na sali było dwóch mężczyzn w podeszłym wieku. Jeden był kiedyś członkiem mafii, drugi pracował w policji. Nie pamiętali wiele ze swojej przeszłości, ale u nas, w ośrodku, byli najlepszymi kumplami.

#3.

Kiedyś starszy mężczyzna opowiedział mi ze stoickim spokojem, jak to chciał wrzucić granat do wózka, w którym było małe dziecko mieszanej rasy. Jego rodzice stali bezradnie obok. Dopiero jego sierżant powstrzymał go od tego zbrodniczego czynu. Zło mieszka między nami i nawet o tym nie wiemy.

#4.

W mojej karierze miałam już dwie "spowiedzi" morderców. Jeden był skazańcem, który odbywał wyrok, ale poczucie winy strasznie go dręczyło i wręcz pałał żądzą opowiedzenia komuś o swojej zbrodni. Inny mężczyzna w szpitalu państwowym, na łożu śmierci, opowiedział mi o morderstwie, które popełnił. Policja znalazła ciało, posługując się jego wskazówkami. Smutna historia.

#5.

Pracowałam jako pielęgniarka w szpitalu, ale to mój umierający dziadek wyznał mi, że zabił podczas I wojny światowej swojego dowódcę. Służył wówczas w armii Austro-Węgier. Strzelił w plecy zwierzchnikowi, ponieważ był on złym człowiekiem i przez niego mogłoby zginąć wiele osób.


#6.

Moja prababcia zabiła człowieka. Mama opowiedziała mi, że latach 30. XX wieku prababcia była pielęgniarką i opiekowała się mężczyzną, który umierał na raka. Mężczyzna krzyczał z bólu w agonii. Wraz z jego żoną położyły mu na głowie poduszkę i usiadły na niej.

#7.

W latach 90. ubiegłego stulecia pracowałam z pacjentkami chorymi na Alzheimera. Jedna staruszka myślała chyba, że jestem jej mężem, bo nieustannie pytała mnie, czy pochowałam dzieci pod kościołem i czy na pewno nikt nigdy nie znajdzie ich ciał.

#8.

Morderców jeszcze mogłabym znieść. Pewnej nocy 98-latek opowiedział mi o dzieciach, które kiedyś molestował. Następnej nocy poprosiłam o zmianę przydziału. Nie mogłam już na niego patrzeć.

#9.

Miałam kiedyś 100-letnią pacjentkę, która co prawda jeszcze nie umierała, ale miała demencję. Pewnego dnia opowiedziała mi, jak NAPRAWDĘ zmarł jej mąż.

#10.

Nic nie przygotuje cię na ten szok, kiedy dowiadujesz się, że ten słodki, sympatyczny starszy pan, z którym rozmawiasz od tygodni, ma utrudniony dostęp do opieki medycznej, bo widnieje w rejestrze przestępców seksualnych.

#11.

Szkoła pielęgniarstwa nie przygotuje cię na starszych panów, którzy "zapomnieli" jak się zakłada spodnie i bardzo proszą, żeby im "pomóc". Część jest również bardzo śmiała, jeżeli chodzi o niewybredne erotyczne żarty i podszczypywanie tudzież poklepywanie, ponieważ wydaje im się, że wszystko im wolno z racji zaawansowanego wieku.



#12.

Opiekowałam się kiedyś 89-letnim mężczyzną, który powiedział mi, że strasznie żałuje, że nie poślubił swojej pierwszej miłości. Miał fajną rodzinkę, czworo dzieci, mnóstwo wnuków i prawnuków, a jego żona zmarła dawno temu. Miał zaraz obchodzić 90-te urodziny, ale potrafił żałować rzeczy z tak dalekiej przeszłości.

#13.

Starsze panie (ale zdecydowanie w mniejszej ilości niż panowie) też lubią erotyczne opowiastki. Jedna mówiła tak: "Kiedyś byłam w stanie założyć sobie nogi za szyję, aż moja mama się wściekła i mi zakazała tego robić". Po czym mrugnęła do mnie okiem.

#14.

To, co naprawdę mnie szokuje, to liczba mężów, narzeczonych, chłopaków, czy po prostu mężczyzn, którzy molestowali i gwałcili swoje partnerki i NIE zostali przez nie zabici. Każdy sąd by je wybronił.



#15.

Pewna starsza pani opowiedziała mi, jak to znęcała się nad swoim niepełnosprawnym mężem, który notorycznie zdradzał ją, kiedy byli młodsi. Znosiła lata poniżeń w milczeniu, bo mieli dzieci. Ale kiedy dzieciaki już podrosły i wyprowadziły się z domu, a on dostał wylewu i został sparaliżowany, zaczęła się mścić. Naprawdę, uwierzcie mi, ta miła starsza pani robiła mu okropne rzeczy...

14

Oglądany: 61248x | Komentarzy: 49 | Okejek: 260 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

01.12

30.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało