Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Podkręcanie atmosfery w sypialni, nowoczesny żulik i inne anonimowe opowieści

66 236  
222   71  
Dziś m.in. nowoczesny żulik, podkręcanie atmosfery w sypialni, typowy nastoletni brat, mały rytuał babci, a na koniec kilka słów o pewnym związku.


#1.

Dostałem wczoraj telefon od dziewczyny, że odwiedzi nas sam Szatan (jej mama). Cudowne rozpoczęcie weekendu :(

Wracając z pracy kupiłem jakieś siarczany, coby przyszłej teściowej smakowało i do domu. Teściowa przyjeżdża, kolacja gotowa, czekam na egzekucję (nigdy mnie nie lubiła). Kolacja trwa w najlepsze, Szatan rozmawia z córką o jakichś babskich sprawach, więc się wyłączyłem z rozmowy i rozmyślałam jak by to było, gdyby się zadławiła tą rybą czy coś... Nagle z moich marzeń wyrywa mnie głos dziewczyny, pyta, czy się zgadzam. Myślę sobie o co chodzi, mina, że niby wiem o co chodzi i odpowiadam, że pewnie, nie ma problemu. Dziewczyna patrzy ze zdziwieniem, Szatan ucieszony jakbym oddał mu duszę, myślę co ja zrobiłem. W nocy się dowiedziałem od dziewczyny, że zgodziłem się, aby pomieszkała z nami i na zatrudnienie jej syna w restauracji (tyle przegrać, on ma 25 lat i nigdy nie pracował). No nic, słowo się rzekło.

Rano dostaję telefon z pracy, że szybko muszę się stawić (wybawienie), więc szybko kawa, fajka i na WC. Mamy połączone WC razem z łazienką, słyszę, że leci woda, więc myślę, że dziewczyna bierze prysznic, nie było jej w łóżku, więc pewny, że to ona, wbijam sobie na tron i robię co muszę. Dziewczyna kończy prysznic, wychodzi, a tu szok... To była teściowa :/ Po tym co zobaczyłem straciłem wzrok, Szatan krzyczy, że jestem zbokiem, jakimś zwyrolem itd. Ze stresu normalnie rozwolnienia dostałem, ta dalej krzyczy, wyzywa mnie, masakra. Nagle wróciła moja dziewczyna, wbiega do łazienki i widzi mnie na WC skulonego ze strachu, mamę gołą, która się wydziera na mnie i otwiera wrota piekieł, no nic, taki mój koniec.
Dziewczyna zabrała mamę do kuchni, ja dalej siedzę na WC i zastanawiam się, czy wypicie domestosa będzie wystarczająca karą dla mnie, czy lepiej wyjść i stawić jej czoła.

Pozdrawiam wszystkich, którzy też mają szatana zamiast teściowej :)

#2.

Wczoraj, kiedy szłam sobie po jednej z ulic w centrum miasta, w którym mieszkam, podtoczył się do mnie dość nietrzeźwy, pachnący przetrawionym jabolem i niemytymi stopami menel. „Kierowniczko!” - chuchnął mi w twarz cuchnącym wyziewem – „Poratuj dwoma złociszami. Pilna potrzeba jest!”. Zgodnie z prawdą odrzekłam, że nie noszę przy sobie gotówki i wszystkie operacje finansowe wykonuję za pomocą karty płatniczej albo operacji bankowych. „To zrobimy tak...”- sapnęło żulisko, wyciągając z kieszeni utytłanych spodni smartfon – „Zrób mi, szefowo, przelewik BLIK-iem…”.

Technologia poszła do przodu i jak widać, menele są na bieżąco z nowinkami.

#3.

Jestem z moim chłopakiem od roku i atmosfera w naszej sypialni lekko przygasła, więc postanowiłam to zmienić. Korzystając z faktu, że mój chłopak ma wolne, zwolniłam się szybciej z pracy i wparowałam do jego mieszkania ubrana tylko i wyłącznie w płaszcz, który na wejściu zrzuciłam.

Mój chłopak był tak oszołomiony, że nie zdążył mnie powiadomić o wizycie rodziców, którzy sekundę później pojawili się w przedpokoju, widząc mnie dokładnie taką, jaką mnie Bóg stworzył.

PS Jego matka stwierdziła, że jestem ladacznicą, a ojciec, że mam fajne cycki.

#4.

Byłem z żoną na wakacjach na Gran Canarii. Wzięliśmy auto z wypożyczalni i pojechaliśmy zwiedzać.

Dojechaliśmy do mniej turystycznych rejonów, bo chcieliśmy zobaczyć jak żyją mieszkańcy wyspy. I tu następuje scena: godzina sjesty, na ulicy małego miasteczka pusto jak 1 stycznia o 8 rano. Tylko żona i ja. Żona zapragnęła skorzystać z porcelany i oddaliła się celem poszukiwań. Ja rozwaliłem się na ławce niczym renault laguna na autostradzie i spoczywam w pokoju. Cisza, spokój, słońce, luz.

Nagle podniósł się gwar. Idzie mały tłumek, osób koło ośmiu, mówią, wszyscy naraz, po polsku. Że to jakaś wiocha, że ludzi brak, że wszędzie zamknięte, że ulice jednokierunkowe i nie ma jak samochodem wyjechać i w ogóle do dupy. Jak na plażę się dostać? Nagle zostałem dostrzeżony, jako jedyna osoba na placu. Na mój widok mózg operacji wskazał mnie palcem i głośno rzekł:
- Spytajcie tego chuja!
- Ale po jakiemu? - odparła niewiasta. - Kto zna angielski? Może coś zrozumie.

No i oni do mnie ponglishem, jak stąd wyjechać na plażę. Ja im englishem z udawanym akcentem espaniol, który pewnie i tak brzmiał bardziej na wuj wie co, odpowiadam, że tu, tu, tu i tam. Oni zadowoleni jak 17-latek po pierwszej kopulacji stwierdzili, że taki wsiór z zapadłej nory, a po angielsku coś wydukał, po czym z uśmiechem wyglądającym na dziękuję usłyszałem "Spierdalaj".

I wtedy wchodzi moja żona. I mówi:
- Kochanie, znalazłam czynną kawiarnię, chodźmy se usiąść.

Wtedy właśnie ośmioro ludzi zmieniło się w karpie... :-)

#5.

Wczoraj, po wypiciu o jedno piwo za dużo, chciałem zrobić wrażenie na moich znajomych i podjąłem się próby wykonania salta w tył (które to kiedyś faktycznie umiałem robić). Jedyną osobą, która była pod wrażeniem okazał się lekarz, który z pełną szczerością stwierdził, że tak dziwnego złamania nogi jeszcze w życiu nie widział...

#6.

Mój brat to typowy nastolatek, który nie lubi okazywać uczuć. Ostatnio jednak podszedł do mnie i czule mnie objął. Przyznam, że byłam w szoku, bo odkąd pamiętam, nigdy czegoś takiego nie zrobił.

Łezka zakręciła mi się w oku, więc odwzajemniłam uścisk i szepnęłam mu do ucha, że bardzo go kocham. Brat mnie odepchnął, machnął ręką i sobie poszedł.

Okazało się, że tulił mnie tylko po to, by wybadać, czy nie mam fajek, bo mu się skończyły. No i zabrał mi ostatniego papierosa, którego miałam w tylnej kieszeni spodni…

#7.

Wczoraj poszłam odwiedzić babcię, a później miałam z nią gdzieś pojechać. Tuż przed wyjściem z domu babcia poszła jeszcze po coś do pokoju. Niewiele myśląc i w sumie nie wiem czemu, ruszyłam za nią, cicho jak ninja, więc babcia nie usłyszała.

Stała przy szafce i całowała zdjęcie swojego męża. Nagle mnie zauważyła, speszyła się i powiedziała:
- Wiesz... Zawsze się z nim żegnam, jak wychodzę gdzieś na dłużej... Nie mów rodzicom, to taka moja drobnostka - i odłożyła zdjęcie na miejsce.

Dziadek nie żyje od 26 lat.

#8.

Spotykałem się w życiu z różnymi kobietami, czasami na poważnie, czasami tylko żeby potentegesić. Koniec końców, utknąłem w dziwnym związku.
Nie żywię zbytnich uczuć do swojej kobiety, nie znaczy to, że kompletnie nic nie czuję, po prostu te uczucia nie są jakieś wielkie. Może byłyby większe, gdyby nie jej humory i normalny seks. Kochamy się tylko tydzień w ciągu miesiąca i można to określić mianem odrabiania pańszczyzny, bo mam wrażenie, jakbym w łóżku miał drewno. Ona ma dziwny cykl miesiączkowy. Tydzień jest OK, tydzień jako tako, a dwa tygodnie to dramat. Pierwsze trzy miesiące były super, naprawdę super, później tendencja już spadkowa, nadszedł kryzys, gdzie prawie się rozstaliśmy. Najbardziej boli mnie ten seks, tydzień ma ochotę, później mówi, że nie będzie się zmuszała i mam trzy tygodnie postu. 15 kg więcej niż na początku jak się poznaliśmy też nie przyprawia mnie o szybsze bicie serca.

To wszystko sprawia, że coraz śmielej myślę o skoku w bok. Wiem, że to niemoralne, że tak nie można itp., ale mam też jakieś potrzeby. Testosteron rozwala mnie od środka, a moja kobieta mówi mi trzy tygodnie, że nie ma ochoty. Już wiele razy kłóciliśmy się o brak pożycia, bo koniec końców ja też zaczynam mieć humory, kiedy wszystko we mnie buzuje. Kochanka to nie problem, szybko się znajdzie. Moja praca daje mi duże pole do popisu, gdyż to ja sobie ustalam grafik.

Z jednej strony nie chcę jej zostawiać, a z drugiej nie chcę sobie zmarnować życia. Myślę, że potrafię być na tyle dyskretny, że zdrada się nie wyda. Z trzeciej strony najrozsądniej byłoby ją zostawić i kazać się wyprowadzić, niestety tu się odzywa znów moje sumienie, ponieważ ona nie ma gdzie się podziać, jest skłócona z całą rodziną, a na wynajem jej nie stać. Mam jej dać ultimatum? Albo chudnie przynajmniej 10 kg, panuje nad humorami i uprawiamy seks co najmniej trzy razy w tygodniu, albo niech się pakuje i wynosi? Nie wiem co mam robić. Nie chcę jej zostawiać, a męczy mnie ten związek. Brakuje mi seksu, namiętności, pożądania. Mój seks jest tak kiepski, że wspominam często kobiety, z którymi spałem i zastanawiam się, czy nie napisać. Szczególnie kiedy sobie wypiję, mam okropne chwile słabości i wspomnień. Przeglądam zdjęcia zapisane na telefonie, które mi kiedyś wysyłały, i rozmyślam nad swoim nieudanym życiem łóżkowym.

W poprzednim odcinku m.in. nie takiego trójkącika oczekiwałem oraz teściowie nie do zniesienia

25

Oglądany: 66236x | Komentarzy: 71 | Okejek: 222 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

29.11

28.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało