Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najdziksze newsy tygodnia – Nastolatkowie grali w grę nawet gdy kafejkę internetową zalewała fala powodziowa

59 888  
240   93  
Dzisiaj o różnych formach zalewania. O tym, jak Dubaj zalał się deszczem wywołanym laserami i że Polacy zalewają się piwem jak jakieś zwierzęta. Będzie też o powodzi, która nie powstrzymała nastolatków przez graniem w gry.

#1. Policjanci myśleli, że zwęglone zwłoki kobiety to manekin i wyrzucili je do kontenera na śmieci



W takich historiach zazwyczaj jest na odwrót. Policję wzywa się do rzekomych zwłok, które okazują się manekinem, a gdy prawda wychodzi na jaw, to śmiechom nie ma końca. Nie tym razem. Policjanci z kanadyjskiej prowincji Quebec wyrzucili do kontenera na śmieci zwłoki kobiety, która zginęła w pożarze lasu. Z pomyłki zdali sobie sprawę dopiero, gdy mąż zgłosił zaginięcie kobiety kilka godzin po zdarzeniu. Policjanci oczywiście przeprosili za całą sytuację i częściową winę za swoją pomyłkę zrzucili na jednego ze świadków pożaru, który twierdził, że ktoś podpalił i porzucił manekina.

#2. Jeden z zawodników drużyny NBA miał telefon z Androidem zamiast iPhone’a, więc za karę cała drużyna musiała biegać



Wojna na linii androidowcy-ioesowcy zatacza naprawdę szerokie kręgi. To już nie tylko docinki, że HE HE TRZEBA SPRZEDAĆ NERKĘ BO ŚWIEŻUTKI AJFONIK WYCHODZI wśród zwykłych użytkowników, ale realne konflikty wśród ludzi z topu. Zdaniem Mirin Fader, która właśnie wydała książkę biograficzną o Janisie Andetokunmbo, ówczesny trener koszykarza Jason Kidd miał w 2014 roku ukarać wszystkich zawodników drużyny Milwaukee Bucks dodatkowymi rundami wokół boiska, bo jeden z zawodników miał telefon z Androidem zamiast iPhone’a. Trenerowi nie spodobało się, że przez różnice w wersjach sytemu operacyjnego zawodnik z Androidem miał problem, by uczestniczyć w rozmowach na grupowym czacie. Kidd uznał wówczas, że zawodnicy nie są zjednoczeni, choć powinni, więc najwyraźniej wspólne bieganie miało im pomóc z odzyskaniu ducha jedności.

#3. W Dubaju panuje taki upał, że trzeba go zmniejszać strzelając laserami w chmury



Witamy w XXI wieku, gdzie Ziemia się smaży, a taniec deszczu zastąpiono laserami wycelowanymi w chmury. Władze Dubaju miały dość temperatur sięgających 50 stopni Celsjusza i wymyśliły, że jak deszcz nie chce sam spaść, to mu w tym pomogą. Tamtejsza stacja meteorologiczna opracowała we współpracy z naukowcami z brytyjskiego uniwersytetu w Reading sposób, za pomocą którego sztucznie wywołano opady deszczu. Wykorzystano drony, które wystrzeliwują w kierunku chmur wiązkę laserową i elektryzują skupione wokół niej powietrze. Dzięki temu niewielkie krople w chmurze łączą się w większe i spadają na ziemię w postaci deszczu.

#4. Gracze w kafejce internetowej nie przestali grać nawet, gdy kafejkę zalała fala powodziowa



Nie wiadomo, co w tej historii szokuje bardziej: to, że nawet powódź nie powstrzyma niektórych przed graniem w gry, czy to, że na świecie dalej funkcjonują kafejki internetowe. Czasy przełomu nowego millenium w Polsce utrzymują się na Filipinach, gdzie w mieście Cainta grupa nastolatków pykała w jakieś strzelanki w jednej z kafejek - i to mimo powodzi, która nawiedziła okolicę. Film z całego zajścia nagrał sam właściciel kafejki i opublikował go w mediach społecznościowych. Na filmie widać, jak niewzruszeni nastolatkowie siedzą na przemokniętych krzesłach, w wodzie sięgającej ud, i grają w strzelanki, ryzykując porażeniem prądem. W końcu jednak właścicielowi udało się nakłonić zupełnie nieuzależnionych od gier chłopców do odejścia od monitorów.

#5. „Polska zalana piwem”



Opinią publiczną wstrząsnął ostatnio alarmistyczny raport dotyczący spożycia piwa w Polsce. Niepozostawiający wiele miejsca dla wyobraźni dokument zatytułowany „Polska zalana piwem” w skrócie wskazuje, że Polacy to straszne ochlejmordy. Pod względem rocznego spożycia piwa zajmujemy 4. miejsce w Europie, ale choć przed nami znajdują się jeszcze Niemcy, Czesi i Belgowie, to autorzy raportu wydanego przez Instytut Jagielloński przychylniejszym okiem patrzą na spożycie w tamtych krajach, bo tam picie piwa to tradycja, a nie to co u nas. Autorzy badania twierdzą, że do dużego spożycia piwa w Polsce przyczynia się między innymi jego „niewinny” wizerunek w reklamach i duża dostępność. Partnerem raportu jest Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

#6. Justyna Socha zrobiła zbiórkę na sprzęgło do samochodu



Albo Justyna Socha to mistrzyni trollingu, albo brak szczepionki wszedł zbyt mocno. Szefowa STOP NOP spaliła sprzęgło w swoim samochodzie, ale zamiast jak każdy normalny człowiek wziąć je sobie na raty albo poszukać używanego na OLX, zorganizowała zbiórkę pieniędzy na ten szczytny cel. Nowe sprzęgło miało kosztować Sochę „1000 zł bez robocizny”, ale patrząc po zamieszaniu, jakie udało jej się wywołać, nie mamy wątpliwości, że kwotę udało się zebrać. Pod postem zamieszczonym przez szefową STOP NOP na Facebooku pojawiło się ponad 13 000 reakcji i ponad 7000 komentarzy. Jeden z lepszych to sugestia, by natrzeć sprzęgło czosnkiem, owinąć ścierką i zostawić na noc, a rano będzie jak nowe.

Jak nowe to będą kolejne newsy, a jak nie ma nowych newsów, to czytaj poprzednie, bo są prawie nowe.
13

Oglądany: 59888x | Komentarzy: 93 | Okejek: 240 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

16.09

15.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało