Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Opuszczony skansen pod Warszawą

28 842  
192   8  
Zapraszamy na krótką relację z wizyty w pięknym, opuszczonym skansenie w Petrykozach pod Warszawą. Na miejsce udał się jeden z naszych bojowników, @nightwood.


W 1969 roku zabytkowy obiekt został zakupiony przez Wojciecha Siemiona, był on aktorem filmowym i teatralnym, debiutował w 1946 rolą Madrygała w Krakowiakach i Góralach.

Dwór wymagał generalnego remontu i większość napraw udało się wykonać aktorowi wraz z jego małżonką. W dworku właściciel postanowił stworzyć prywatne muzeum. Znajdowała się tutaj galeria prac malarskich takich autorów jak Zdzisław Beksiński, Leon Tarasewicz, Edward Dwurnik, a także innych artystów ludowych. Dwór przez długie lata był otwarty dla gości. Wojciech Siemion organizował w nim spotkania poetyckie i koncerty.

To było bardzo wyjątkowe miejsce, to tutaj słynny aktor utworzył galerię sztuki ludowej. Ten obiekt był oczkiem w głowie pana Wojciecha, dbał o niego jak o prawdziwy skarb. W dworku kręcone były także sceny do filmów między innymi: „Szatan z siódmej klasy” czy „Szwadron”.

Niestety w 2010 roku, pod Sochaczewem, aktor zmarł w wyniku obrażeń odniesionych w ciężkim wypadku samochodowym, miał 82 lata. Po jego śmierci prowadzeniem dworu oraz skansenu zajął się jego syn Krzysztof.

Najgorsze stało się jednak w 2013 roku, kiedy to dworek strawił pożar, na szczęście część zbiorów udało się uratować. Od tamtego momentu przez lata cały kompleks popadł w ruinę.



Dobra wiadomość jest taka, że dworek na tę chwilę jest już odbudowany. Niestety nie mam aktualnych zdjęć, ale cieszę się, że obiektowi dano kolejne życie.

Przechodząc do skansenu, który znajduje się niedaleko dworku, nie jest już tak wesoło. Gdy odwiedzałem to miejsce kilka miesięcy temu nie sposób było nie zauważyć, że skansen jest mocno zaniedbany. Niełatwo tu trafić, nie znając wcześniej dokładnej lokalizacji. Ja odwiedziłem to miejsce jesienią, gdy liście już praktycznie opadły. Latem ciężko tu dotrzeć, bo wszystko jest mocno zarośnięte i trzeba przedzierać się przez bujną roślinność.

Stare chatki w skansenie wyglądają, jakby miały się zaraz zawalić. Dziurawy dach, przez który woda leje się do środka, nie wróży tym obiektom nic dobrego.



Jeden z dwóch starych wiatraków znajdujących się w skansenie.















Te chatki pochodzą z 1830 roku, aż żal patrzeć, jak niszczeją. Tabliczki informują o tym, że to obiekt zabytkowy, szkoda, że nie można tego jakoś zabezpieczyć.

















Rzeźby twórców ludowych, a raczej ich pozostałości.



Kręcąc się po terenie, z daleka zauważyłem, że coś wisi na drzewie. Gdy podszedłem bliżej okazało się, że ktoś powiesił tam starą kukłę.



Polityka, rok 1979.





Wojciech Siemion na osiemdziesięciolecie urodzin Tadeusza Różewicza wystawił mu pomnik. To właściwie kamienny krąg dramatu „Kartoteki”, tworzy go 18 polnych kamieni.



Każdy z kamieni reprezentuje jakąś postać z „Kartoteki”, a podkreślają to małe formy rzeźbiarskie, wtopione w kamienie.



Malownicza jest okolica tego skansenu, do tego cisza i spokój, jaki tam teraz panuje, nadaje temu miejscu wyjątkowego klimatu.


2

Oglądany: 28842x | Komentarzy: 8 | Okejek: 192 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.09

17.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało