Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Homo balticus - to zwierzę co roku spotkasz nad polskim morzem (i prawdopodobnie też trochę nim jesteś)

61 652  
235   116  
Nadmorska fauna obfituje w dużą ilość zwierząt niespotykanych w żadnych innych rejonach naszego pięknego kraju. Wśród całej tej masy uroczych żyjątek szczególnie intrygującą formą życia jest homo balticus – gatunek wybrzeżowego, wszystkożernego człowieka, który to obficie żeruje nad polskim morzem od czerwca aż do początku września.

#1. Występowanie

Homo balticus to gatunek bardzo terytorialny, inwazyjny, zazwyczaj przywleczony z innych części kraju, charakteryzujący się niespotykanym apetytem oraz silnym instynktem stadnym. Walka z tym zwierzęciem nie ma zwykle sensu. Niestraszne mu bowiem ani zatrucia pokarmowe, ani ekstremalnie wygórowane ceny żywności czy też kosmiczne opłaty za wynajmowane przez niego kwatery. Dawniej stada tych zwierząt zasiedlały pola namiotowe i kempingi z przyczepami kempingowymi. W okolicach lat 90. homo balticus przeniósł się jednak do hoteli i niewielkich domków, gdzie opłata za dzień pobytu osiąga niekiedy i zawrotne liczby. Ze swoich siedlisk osobniki te wychodzą rano, a wracają w godzinach wieczornych, aby oddać się odpoczynkowi przy obłokach grillowego dymu i w błogim aromacie ciepłej wódki.


#2. Tryb życia

Gatunek ten lubi środowisko suche i słoneczne. Dużą część dnia spędza na plaży. Warto odnotować, że dostanie się tam poprzedzone jest długim rytuałem, podczas którego homo balticus szykuje cały zestaw potrzebnych mu do przeżycia przedmiotów: od parawanów, koców, gumowych młotków przez dmuchane materace, termosy, bidony, przenośne lodówki z napojami alkoholowymi, a do tego grabki, wiaderka i latawce dla potomstwa, aż po elektroniczny sprzęt emitujący dźwięki muzykopodobne. Tak zaopatrzone zwierzę szybko jednak przekonuje się, że zawleczenie tego asortymentu na oddaloną o 200 metrów od siedliska plażę przerasta ludzkie możliwości, więc decyduje się on wynajem specjalnego wózka (do którego to dodatkowo upchnąć też można jedno z młodych) albo skorzystanie z meleksa, który lawirując między tłumami wałęsających się po deptaku przedstawicieli homo balticusów, bezpiecznie odstawi swojego klienta na wybrane przez niego miejsce.


#3. Plażowanie

Homo balticus plażuje z godnością, równomiernie skrapiając promieniami słonecznymi swój wydatny brzuch. Nadrzędnym punktem honoru jest bowiem dla niego nabawienie się poparzeń słonecznych, które świadczą o jego wysokim statusie społecznym. Co jakiś czas ryknie on na swoje dzieci, które to spędzają czas na zakopywaniu w wykonanych przez siebie norach innych maleństw, ostentacyjnie szczają do morza i sypią piaskiem w wysmarowane olejkami ciała dorosłych osobników. Ciekawym zjawiskiem jest to, że stada homo balticusów uwielbiają tłoczyć się w dużych grupach (trochę jak pingwiny) – mimo że polska linia brzegowa liczy sobie 500 km, to zwierzęta z tego gatunku zazwyczaj ściskają się na na małym terytorium, wydzierając ochłapy cennej dla siebie przestrzeni życiowej za pomocą parawanów. Homo balticusowi nie przeszkadza ani hałas wydostający się z setek gardeł, ani melodyjne ryki sprzedawców lodów/orzeszków w karmelu/gorącej kukurydzy, ani nawet to, że aby dostać się do morza, należy wykonać slalom pomiędzy obozowiskami rozbitymi przez innych przedstawicieli tych zwierząt.


Istoty te zdają się nie dopuszczać do siebie wiadomości, że całkiem pusta i spokojna plaża znajduje się dosłownie pół kilometra dalej.
Bardzo ciekawym zjawiskiem są tzw. madki wózkowe, czyli młode przedstawicielki homo balticusa, które wloką swoje purchlęta na plażę, wierząc w to, że przeciążony wózek nie tylko z łatwością poradzi sobie na grząskim piasku, ale i da się z tej plaży bez trudu wyprowadzić. Standardowym więc elementem nadmorskich wakacji jest smutny widok samca homo balticusa, który z nadludzkim wręcz wysiłkiem usiłuje zaciągnąć do domu czterokołowy pojazd z drącym się wniebogłosy gówniakiem.

#4. Rybka

Ciężka praca, którą homo balticus wykonać musi podczas plażowania, sprawia, że musi on czym prędzej odzyskać stracone kalorie. Stworzenie to wychodzi z założenia, że skoro jest nad morzem, to „grzechem by było rybki nie zjeść!”. Oczami wyobraźni widzi on dzielnych rybaków, którzy po nocnych połowach wyciągają z sieci dorodną pangę, morszczuka, tłustego dorsza, mirunę, solę, turbota oraz pysznego łososia. A czasem to nawet i rekin się trafi. Panie, egzotyka na całego! Homo balticus zapłaci krocie za obiad złożony głównie ze smażonych na starym tłuszczu frytek oraz strzępka ryby, która to w mniemaniu konsumenta jest tak świeża, że spuszczona z oczu nadal będzie szukała sposobności, aby wrócić do swojego akwenu.


Ciekawy jest tu efekt wyparcia – w głębi duszy homo balticus zdaje sobie przecież sprawę, że na jego talerzu ląduje dorsz poławiany w Atlantyku, morszczuk przyjechał aż spod Morza Śródziemnego, mintaj jeszcze niedawno pływał sobie po głębinach Oceanu Spokojnego, a łosoś złapany został przez jakiegoś brodatego Björna na jednej z hodowli gdzieś w północnej Norwegii. A mimo to wygłodniały balticus nie dopuści do siebie myśli, że właśnie za cenę własnej duszy zjadł 70 gramów mrożonki, którą można kupić w każdym supermarkecie od Gdyni, aż po Zakopane.

#5. Przemieszczanie się

Po takim obfitym posiłku balticus spędza czas na czynnym wypoczynku, który to zazwyczaj polega na powolnym przemieszczaniu się ławicami po głównym deptaku nadmorskiego kurortu. Do niedawna największą atrakcją było wynajmowanie czterokołowych, rodzinnych pojazdów na pedały i wesołe stanie w korku wśród tłumów łażących w tę i nazad człekokształtnych, trąbiących samochodów oraz elektrycznych lokomotyw przewożących watahy śmiertelnie znudzonych dzieci.


Obecnie sporą popularnością cieszą się elektryczne hulajnogi i pozbawione sprawnych hamulców skutery, którymi to dziatwa regularnie rozbija się o śmietniki, otumanionych słońcem plażowiczów wracających na żer oraz straganiarzy usiłujących spieniężyć chińskie figurki przedstawiające bohaterów popularnych gierek komórkowych, od których to uzależniony jest praktycznie każdy młody homo balticus. I tak też, obok zaśmiecających lasy tandetnych lampionów, latawców na 3-metrowych żyłkach oraz badziewnych sikawek na wodę, można kupić zezowate, rakotwórcze ludziki sygnowane logiem Fortnite, Among Us lub Brawl Stars. Nieśmiertelna atrakcja nadmorskich kurortów to oczywiście stragany z warkoczykami, natomiast hitem tegorocznego sezonu są kolorowe kawałki gumy z wypustkami, które to wypustki można naciskać i nieprzytomnie cieszyć się tym faktem.


#6. Cenne gofry

Wbrew pierwszemu wrażeniu, homo balticus wcale nie jest taki bezmyślny, jak mogłoby wskazywać jego nieskalane myślą, otumanione czteropakiem Żubra spojrzenie. Podświadomość będzie zawsze kierowała to zwierzę w stronę żerowiska, nawet wtedy, gdy jego żołądek pełny jest atlantyckich mrożonych ryb, ziemniaków i wygazowanego piwa. A wybór strawy jest tu naprawdę spory – prym wiodą zawałowe gofry. Kolejki do budek z lodami również potrafią być wypełnione zniecierpliwionymi rodzinami, których członkowie bardziej przypominają dorodne okazy dobrze odżywionych lwów morskich niż rozumnych istot człekokształtnych. Na dobitkę wcisnąć też można kartofla na patyku za 10 zł albo ufajdać sobie dziecko watą cukrową o smaku smerfowym i wrócić na teren ośrodka, aby położyć purchlę do spania, odpalić grilla, otworzyć flaszkę, no i przede wszystkim - wreszcie coś zjeść...


Chociaż sposób życia tego zwierzęcia może przeczyć samej idei odpoczywania i zastąpienia stresu codziennego dnia pracy zdrowym relaksem, to tak naprawdę homo balticusami wszyscy trochę jesteśmy, bo pierwiastek szalonego konsumpcjonizmu, braku jakiegokolwiek umiaru w żarciu, zakupach i wakacyjnym ochlewaniu się napojami alkoholowymi płynie we krwi każdego z nas. Kończę zatem te wypociny, bo zaraz podjedzie mój meleks, a jeszcze nie zdążyłem wepchnąć dmuchanego flaminga do mojej 220-litrowej walizki na kółkach.
63

Oglądany: 61652x | Komentarzy: 116 | Okejek: 235 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

03.08

02.08

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało