Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Jak zostałem rzemieślnikiem amatorem i zacząłem robić pochwy

21 410  
137   19  
Zrobiliśmy nóż, fajnie więc go do czegoś schować. Zacznę więc opis moich porad jak zrobić pochwę i dodatkowo tym razem dam instrukcję krok po kroku – będzie przydługo i ze szczegółami.
Pamiętajcie proszę, że jestem amatorem i profesjonaliści zrobią to lepiej/szybciej – jak macie okazję nauczyć się od kogoś lepszego, to skorzystajcie.

#1. Projekt

Pochwa powinna być ciasna i dobrze dopasowana do noża, aby przypadkiem nóż nam nie wypadł – co może być bolesne w skutkach. Projekt zawsze zaczynam od kartki, którą składam na pół, wkładam nóż do środka i obrysowuję krawędź tnącą. Następnie dokładam ok. 3-5 mm zapasu i szerokość kawałka skóry, który będzie stanowić brzeg pochwy, na którym będzie opierać się krawędź tnąca (ten kawałek skóry powinien być gruby). Następnie szkicuję całość projektu i go wycinam.

1907944e09fbc071.jpg

#2. Wycięcie projektu w skórze

Na początku trzeba się zastanowić, jaką skórę wybrać. Odradzam skórę świńską, ciężko z niej wykonać coś dobrego (lico – czyli wierzchnia warstwa skóry – nie jest gładkie), proponuję więc skórę bydlęcą. Skóra również powinna być odpowiednio gruba – 2 mm to absolutne minimum. W praktyce 2-4 mm to najlepszy wybór. Skórę można kupić na portalach aukcyjnych, garbarniach (nie próbowałem póki co) bądź na specjalnych stronach, na których można kupić również większość narzędzi (ja zaopatruję się na stronie juchcik.pl – mają wszystko, łącznie z filmami, na których pokazane jest co jak działa i do czego służy – pozdrawiam!). Na początku również polecam formatki zamiast całych płatów – bo taniej i mizdra (czyli spodnia części skóry) jest już wygładzona, co w płatach mi się nie zdarzyło. Gdy mamy już projekt w formie papierowej, przenosimy go na skórę i wycinamy, najlepiej zrobić to tapeciakiem bądź skalpelem. Czasami również wycinam nożami, dla których szykuję przedmiotową pochwę – z reguły jednak ostrzę noże dopiero po wykonaniu pochwy (praktyczne podejście – mniej przypadkowych zacięć). Po wycięciu projektu wycinam również kawałek skóry, na którym będzie się opierać krawędź tnąca oraz ewentualne paski przytrzymujące rękojeść w pochwie.

1907945456c54b82.jpg

#3. Dopieszczanie

Po wycięciu wszystkie krawędzie, które nie będą klejone, szlifuję papierem ściernym i edge bevelerem (polska nazwa jest mi nieznana - środkowe zdjęcie), ścinam krawędzie – aby przy wygładzaniu uzyskać lepszy efekt końcowy. Ucho na pasek przycinam wybijakiem do pasków – daje ładny, równy kształt, od ręki wychodzi gorzej. Następnie krawędzie lekko zwilżam i wygładzam (można użyć kawałka gładkiego drewna, rogu, zapalniczki) przez energiczne pocieranie, aby zamknąć włókna skóry i nadać im lepszy wygląd – po sklejeniu i zszyciu pochwy jest to ciężkie zadanie.

1907946f93b654d3.jpg

#4. Tłoczenie i dziurkowanie

Początkowo nie dekorowałem wykonywanych projektów – obecnie stwierdzam, że był to błąd, pochwa wygląda po prostu lepiej. Tłoczyć można na wiele sposobów, opiszę jednak najprostszy, przy pomocy stempli – można kupić zestaw za ok. 70 zł (lepsze stemple kosztują ok. 60 zł za sztukę). Osobnym zagadnieniem jest punca, którą można za niewielkie pieniądze zamówić (też juchcik.pl) – czyli stempel na zamówienie (w moim przypadku jest to mój gmerek/logo – „ręce Boga”). Przed wytłaczaniem lico trzeba zwilżyć – nie może jednak być mokre, zwilżona gąbka jest najlepsza. Przystawiamy stempel do skóry, wyobrażamy sobie nielubianego polityka i walimy młotkiem (byle nie stalowym, gumowe są OK, ale się szybko niszczą, młotki do stempli natomiast są dość drogie). Po wszystkim czekam, aż całość wyschnie i wybijam dziurkaczami otwory na napy i ćwieki kaletnicze i ścinam „dziubek” pochwy – bez tego zabiegu po złożeniu pochwy i dodaniu kawałka skóry przy klejeniu będzie wszystko mocno wystawać.

1907947b102c51e4.jpg

#5. Farbowanie i napy/nity

Niektórzy kupują już farbowane skóry – ja farbuję zawsze sam. Przy farbowaniu należy pamiętać, że trzeba położyć parę warstw farby, aby wyrównać kolor, i że każda kolejna warstwa daje ciemniejszy efekt końcowy. Polecam farby Fiebing's Leather Dye (choć niektórzy wykorzystują bejce do drewna i też jest OK). Farbuję wełnianym aplikatorem (niektóre farby farbuje się gąbką). Nie farbuję brzegów, gdzie będę sklejać pochwę – to robię dopiero po zszyciu całości. Po wyschnięciu mizdrę i krawędzie traktuję środkiem Tokonole (super do wygładzania) i ponownie pocieram całość. Następnie zakładam nity na pasek do przytrzymania rękojeści i ucho do paska oraz napy, aby całość było można zapinać – fajne są zestawy z praską, które pozwalają na montaż bez dodatkowych narzędzi (ok. 30 zł).

1907948ada3fa885.jpg

#6. Klejenie

Brzegi pochwy i kawałek grubszej skóry na krawędzi smaruję klejem do skóry (wszystkie obuwnicze kleje też są OK) – musi trochę wyschnąć przed sklejeniem obu części razem. Następnie całość po ściśnięciu ściskami (masło maślane) musi postać parę minut. Użycie kawałków skóry jako podkładki pod ściski jest dobrym pomysłem – inaczej można odcisnąć nimi lico. Po sklejeniu całość szlifuję, aby nadać równą krawędź, i wykańczam brzegi edge bevelerem.
19079496553369d6.jpg

#7. Szycie

Krok 1 – trzeba zrobić dziurki. Do tego celu można wykorzystać specjalne wybijaki albo jak ja – wkrętarkę z małym wiertłem. Przed wierceniem odmierzam równe odstępy moim wiernym widelcem, po czym przystępuję do wiercenia (ważne, aby otwory były równe po obu stronach). Można pomóc sobie grooverem – który wycina rowek pod nici i/lub radełkiem, które zastępuje wtedy rolę widelca. Widelec jednak dla mnie wygrywa. Do szycia wykorzystuję nici woskowane (innych nie polecam, po zakończeniu szycia i użyciu zapalniczki nici lekko się kurczą). Wykorzystuję metodę szycia dwiema igłami, które przekładam przez te same otwory i przekładam robiąc pętelkę, co dodatkowo wzmacnia szew. Igły polecam również do skóry (są tępe jak pewna partia polityczna). Zwykłe igły lubią wchodzić w nić zamiast ją omijać, co powoduje problemy przy szyciu. Po zakończeniu szycia całość szwu przypalam delikatnie ogniem, farbuję krawędź, nakładam na nią Tokonole i znowu pocieram.

19079504c5444c37.jpg

#8. Formowanie na mokro i finisz

Nóż smarujemy olejem bądź oliwą (tyczy się stali węglowych, które lubią rdzewieć) i zawijam w folię spożywczą (metoda sprzedana przez kolegę Piotra – pozdrawiam!). Następnie do pochwy wlewam trochę wody, aby nadać jej elastyczności. Nie polecam wkładać całej pochwy do wody – przy tłoczeniach lubią one tracić ostrość. Wkładamy nóż i formujemy całość palcami. Całość parę godzin musi poleżeć w ciepłym miejscu. Następnie wyjmujemy nóż i czekamy, aż pochwa cała wyschnie. Kolejnym krokiem jest położenie finishera na lico (w moim przypadku Fiebing’s Leather Balm; mizdry nie smarujemy, bo zostanie zielony nalot) przy użyciu wełnianego aplikatora. Następnie ściereczką wszystko pocieramy na wysoki połysk. Ostatnim krokiem jest już palc (nadaje on ochronę przed wodą), którym smarujemy wszędzie, gdzie się da, przy wykorzystaniu palucha. Można oczywiście stosować różne środki, ja przetestowałem parę i powyższe mi najbardziej odpowiadają.

1907951ada34dd38.jpg

Na koniec ponawiam stwierdzenie, że dobrą pochwę jest trudniej zrobić niż nóż (niekoniecznie dobry) – przynajmniej w moim wypadku. Również ogrom narzędzi i środków do kaletnictwa potrafi oszołomić, przez co łatwo pogubić się w całości. Jak wszędzie fajnie jest eksperymentować, ale najważniejsze to się nie zrażać po pierwszym projekcie, który wygląda jak płetwa grzbietowa delfina.

19079523f74346cIMG_20210713_210812_.jpg


1907953e0c6b83bIMG_20210713_210812_.jpg


1907954c7a37313IMG_20210713_210812_.jpg

Tips and Tricks:
- świńska skóra ssie, nie kupujcie,
- dużo profesjonalnego sprzętu jest tak naprawdę niepotrzebne – jak w moim przypadku wybijaki pod szwy (wykrzywiony widelec i wkrętarka sprawdza się lepiej),
- zostawię sobie ścinki skóry, wykorzystam je – nie wykorzystałem i pływam w nich do dnia dzisiejszego,
- skóra po obróbce super pachnie – nie to co poroża,
- kupię pierwszy lepszy edge beaver – tym sposobem mam ich 5, a wykorzystuję 1-2,
- farby do krawędzi skóry – mam, ale nie wykorzystuję,
- napy/nity/oczka – super sprawa, lepiej wyglądają niż zszywanie wszystkiego nićmi,
- jak coś jest nie tak z licem skóry, to raczej już tak zostanie pomimo farbowania i tłoczenia,
- zestawy nap i oczek wraz z narzędziami (z reguły 3 a'la kombinerki) – strata pieniędzy, wybijaki i kowadełka są tańsze i dużo lepsze,
- nici o grubości 1 mm są za grube, a 0,4 za cienkie – 0,6 mm dla mnie wygrywają, zwłaszcza firmy SLAM,
- cyrkiel kaletniczy – brzmi super, nie działa,
- wosk pszczeli – mi nie leży.

Dla ciekawskich, więcej moich prac tutaj

7

Oglądany: 21410x | Komentarzy: 19 | Okejek: 137 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

03.08

02.08

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało