Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Ig Nobel. 7 zwycięzców, którzy naprawdę zasłużyli na swoją nagrodę

55 966  
185   32  
Nauka nie zawsze bywa poważna – czasem wbrew intencjom zajmujących się nią osób. By wyróżnić tych najbardziej kreatywnych (para)naukowców, powstały specjalne nagrody. To właśnie Ig Noble.

#1. Wszystko płynie... nawet koty



W zdecydowanej większości przypadków odróżnienie ciała stałego od płynu nikomu nie powinno sprawić większego problemu. Nauka jednak z założenia zajmuje się przypadkami nieoczywistymi, jak płyny nienewtonowskie albo... koty. Jednego z zaszczytnych Ig Nobli w 2017 roku otrzymał Marc-Antoine Fardin, fizyk z Uniwersytetu Paris Diderot, który postanowił wykorzystać zdobycze reologii do sprawdzania, czy sympatyczne domowe zwierzęta są ciałami stałymi czy też może jednak płynami. Do podważenia tego, co do czego wydawało się, że nikt nie ma wątpliwości, zainspirowało Francuza obserwowanie, jak koty dopasowują się kształtem do miejsca, w które próbują się wcisnąć (w myśl zasady "if it fits, I sits").

#2. Sposób na czkawkę, jakiego naprawdę nie znałeś



Czkawka – nic miłego. Pół biedy, jeśli mija sama po minucie czy dwóch. Gorzej, kiedy minuty mijają, a ona przejść – jak na złość – wcale nie chce. Tradycyjne sposoby jak wstrzymywanie oddechu czy straszenie nie pomagają? Nauka ma rozwiązanie – przynajmniej tak wynika z artykułu, który Francis Fesmire z University of Tennessee, skądinąd bardzo szanowany amerykański lekarz, opublikował w 1988 roku. Dzieło zatytułowane zostało "Zakończenie uporczywej czkawki dzięki masażowi odbytu przy pomocy palca" i opisuje... w zasadzie sam tytuł najlepiej to wyjaśnia. Nie trzeba nic dodawać. Artykuł przeszedł początkowo bez większego echa, aż wreszcie zyskał – zasłużoną! – sławę w 2006 roku, kiedy dr Fesmire otrzymał Ig Nobla w dziedzinie medycyny.

#3. Powrót w wielkim stylu



Czy zdobycie Ig Nobla przekreśla naukowy autorytet badacza? Nie zapominajmy, że nagrody te mają wymiar przede wszystkim humorystyczny, satyryczny. Piętnują głupie pomysły, nie złe badania, a to istotna różnica. Okazuje się więc, a właściwie okazało się raz, że możliwe jest sięgnięcie po Ig Nobla, jak to przydarzyło się fizykowi Andriejowi Gejmowi w 2000 roku, a dekadę później po już właściwą Nagrodę Nobla. Na pierwsze odznaczenie urodzony w ZSRR naukowiec zasłużył "latającą żabą" (za sprawą lewitacji diamagnetycznej, nie zaklęcia wingardium leviosa). Na drugie – za odkrycie grafenu (we współpracy ze swoim doktorantem). Gejmowi poczucia humoru nigdy nie brakowało – w jednej z jego prac jako współautor figuruje niejaki H.A.M.S. ter Tisha... chomik, na którym badacz przeprowadzał nieudane eksperymenty.

#4. Śmiech przez łzy



W większości przypadków Ig Noble przyznawane są za badania niekoniecznie pożyteczne, niekoniecznie mądre, ale przynajmniej generalnie nieszkodliwe. W 2016 roku postanowiono odstąpić od tej zasady, wyróżniając osiągnięcie zdecydowanie kontrowersyjne i zdecydowanie szkodliwe. Zdobywcą Ig Nobla w dziedzinie chemii w 2016 roku zdobył wespół w zespół koncern Volkswagena za – nie sposób ująć tego trafniej – "rozwiązanie problemu nadmiernej emisji zanieczyszczeń przez samochody, poprzez elektromechaniczną redukcję zanieczyszczeń, ale jedynie podczas gdy podjazdy podlegają testom". I to jedyny przypadek na tej liście, kiedy naprawdę nie wypada się śmiać. Pasuje raczej rzucić siarczystym... ***** ***.

#5. Dwóch takich, co pszczółki badali...



Najczęściej Ig Noble przyznawane są indywidualnie, ewentualnie grupie osób wspólnie pracujących nad jednym projektem. W 2015 roku było jednak inaczej. W kategorii fizjologia i entomologia przyznano dwie równorzędne nagrody dla dwóch badaczy, którzy – choć pracowali osobno – to zasadniczo nad tą samą kwestią... aczkolwiek z różnych stron rozpatrywaną. Justin Schmidt nagrodzony został za stworzenie tzw. skali Schmidta, opisującej stopnie bólu odczuwanego po ukąszeniu różnych owadów. Z kolei Michael L. Smith sprawdził na sobie, jak bolesne są ukąszenia owadów w zależności od miejsca na ciele. Nie pozostaje nic innego, jak skorelować wyniki jednego z wynikami drugiego, tworząc istne menu dla masochistów.

#6. Brawo ty, panie Łukaszenka



Są rzeczy głupie, głupsze, a potem... zaczyna się dyktatura. W 2013 roku pokojowym Ig Noblem – można by odnieść wrażenie, że najbardziej zaszczytnym – obdarowany został Aleksandr Łukaszenka, człowiek, do którego przedrostek "ig-" pasuje wprost idealnie. Razem z Łukaszenką uhonorowana została podległa mu wiernie białoruska milicja. O co poszło? O ustanowiony przed laty zakaz klaskania w miejscach publicznych. I jeśli tego byłoby mało, to o przyznaniu nagrody zadecydował najprawdopodobniej przypadek mężczyzny aresztowanego za owego zakazu złamanie. Dla uściślenia – aresztowany przez białoruską milicję za klaskanie w miejscu publicznym został... jednoręki mężczyzna. Witamy na mlekiem i miodem płynącej Białorusi.

#7. Potrzeba bada(w)cza



Jeżeli czasem wydaje ci się, że to, co robisz, nie ma sensu – z góry dzięki za uszczypliwe komentarze! – to ten przypadek może przekonać cię, że wcale nie jest tak źle, jak ci się wydawało... W 2014 roku grono zasłużonych badaczy, których – by oddać im należyte miejsce w historii – wymienię bardzo precyzyjnie: Patricia J. Yang, Jonathan Pham, Herome Choo oraz David L. Hu, opublikowało artykuł zatytułowany "Czas trwania oddawania moczu nie zmienia się w zależności od wielkości ciała". By jeszcze lepiej zobrazować jakże ważki problem, warto zacytować wnioski – te są niezwykle wymowne: "u niemal wszystkich ssaków czas opróżniania pęcherza wynosi około 21 sekund. Plus minus 13 sekund". Podobno dla takich właśnie chwil zostaje się naukowcem... i dla przyznanego w 2015 roku w dziedzinie fizyki Ig Nobla.
6

Oglądany: 55966x | Komentarzy: 32 | Okejek: 185 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

21.10

20.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało