Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

6 paskudnych zbrodni dokonanych przez znanych (i lubianych) celebrytów

68 096  
206   36  
Nigdy nie wiesz, kiedy ostrze kosy Ponurego jednym precyzyjnym cięciem pozbawi cię życia. Każdy kolejny dzień ma szansę być twoim ostatnim. Czasem to jednak twoimi dłońmi pan Śmierć może posłużyć się, aby wysłać na tamten świat innego człowieka, tym samym skazując cię na dźwiganie do końca twego żywota ogromnych wyrzutów sumienia. Przed wami znani artyści, którzy mniej lub bardziej przypadkiem kogoś zabili.

Sid Vicious

O burzliwym związku Nancy Spungen oraz basisty Sex Pistols powstało już sporo książek, a nawet nakręcony został film z Garym Oldmanem w roli uzależnionego od helupy artysty. 12 października 1978 roku Nancy znaleziona została martwa w pokoju hotelu na Manhattanie. Sid początkowo upierał się, że ugodzona nożem dziewczyna „skaleczyła się” przypadkiem – najprawdopodobniej wywracając się na nóż i kłótnia, która wybuchła między kochankami parę godzin wcześniej, nie miała z tym nic wspólnego… Muzyk ostatecznie przyznał się do zadania Spungen ciosu myśliwskim nożem w brzuch, aczkolwiek zaklinał się przy tym, że jego zamiarem wcale nie było pozbawienie ukochanej życia.


Muzyk wyszedł z aresztu za kaucją. Do pierdla jednak nie trafił, bo najzwyczajniej tego nie dożył. Sid, zgodnie z deklaracją złożoną w jednym z wywiadów, szybko dołączył do Nancy. Dwukrotnie próbował popełnić samobójstwo – za każdym jednak razem udało się go uratować. Artysta trafił nawet na odwyk. Ostatecznie artysta wyzionął ducha przedawkowując heroinę parę miesięcy po śmierci dziewczyny.

Snoop Dogg

Chociaż Snoop wygląda na gościa, którego jedynym konfliktem z prawem mogłoby być ostentacyjne jaranie trawska w miejscach, w których trawska palić nie wypada, to raper ten miał dość burzliwą młodość. Był on m.in. członkiem Crips - gangu znanego z brutalnych napadów i bezwzględnych potyczek z członkami rywalizujących grup przestępczych. W 1993 roku, czyli rok po premierze swojego debiutanckiego albumu, artysta prawdopodobnie nakłonił swego ochroniarza do oddania śmiertelnego strzału w kierunku należącego do wrogiego gangu Philipa Woldemariama.


Zarówno muzyk, jak i jego goryl oskarżeni zostali o zabójstwo. Snoop miał kupę szczęścia – trafił bowiem pod skrzydła Johnny’ego Cochrana – utalentowanego adwokata, którego klientami było wielu zamożnych, czarnoskórych celebrytów. Udało mu się udowodnić, że raper i jego ochroniarz bronili się przed atakiem ze strony Philipa i po ciągnących się trzy lata procesach obu mężczyzn udało się wyplątać z kłopotów.

Don King

Legendarny bokserski promotor, który rozkręcił karierę tak utalentowanych pięściarzy, jak Mike Tyson, Evander Hollyfield, Oscar de la Hoya czy Andrzej Gołota, swój pierwszy wielki sukces odniósł organizując legendarną walkę pomiędzy Muhammadem Alim a George’em Foremanem w Zairze. Pojedynek ten zapisał się w historii boksu jako „Rumble in the Jungle”. Zanim jednak Don King zajął się tym biznesem, jako młody człowiek imał się zajęć niekoniecznie zgodnych z prawem. Robił finansowe machlojki i organizował nielegalne zakłady bukmacherskie. Prowadził też swoje kasyno. W 1954 roku zastrzelił złodzieja, który usiłował okraść ten lokal. Chociaż King posłał kulkę w plecy bandyty, sąd uznał, że mężczyzna działał w samoobronie i uniewinnił go.


Trudniej mu było uniknąć sprawiedliwości 13 lat później, kiedy to w przypływie szału skatował na śmierć jednego ze swoich pracowników. Żeby tego było mało, Don usiłował przekupić świadków tego zdarzenia, a nawet grozić tym, którzy odmówili zeznawania na jego korzyść. Promotor skazany został na dożywocie, jednak w ostatniej chwili sąd uznał (z do dziś nie do końca jasnych przyczyn), że King nieumyślnie doprowadził do śmierci swej ofiary i karę zamieniono na cztery lata pozbawienia wolności.


Keith Moon

Niepokorny perkusista The Who znany był ze wielu mocno destrukcyjnych zachowań oraz regularnego występowania przed publicznością w stanie permanentnego upodlenia alkoholowego. W 1970 roku muzyk udał się na imprezę w pewnym klubie znajdującym się w angielskim mieście Hatfield. Za kółkiem samochodu zasiadł jego ochroniarz – Neil Boland. Kiedy artysta wychodził z lokalu, jego auto zaatakowała agresywna banda chuliganów. Boland wysiadł więc z pojazdu i usiłował opanować sytuację. Napastnicy powalili go na ziemię i zaczęli nieszczęśnika katować. Wówczas to mocno już pijany Keith wskoczył za kierownicę i z potężnym impetem… przejechał po własnym gorylu, zabijając go na miejscu. Mimo że sąd uznał śmierć Bolanda za efekt nieszczęśliwego wypadku, Moon nie mógł sobie wybaczyć swojego czynu i podobno często mówił, że po tym, co uczynił, nie ma prawa żyć.


Johnny Lewis

Lewis znany jest głównie ze swojej roli w serialu „Synowie Anarchii”, kilku drugoplanowych występów w kinowych blockbusterach oraz romansowania z Katy Perry. Ten młody aktor o niewinnym obliczu ma jednak całkiem sporo za uszami. W 2012 aresztowano go po tym, jak zaatakował dwóch mężczyzn butelką, a pół roku później złapany został przez policję podczas próby włamania się do domu pewnej kobiety.


Jeszcze w tym samym roku Johnny wtargnął do domu swojej 81-letniej sąsiadki, Catherine Davis. Kobieta została przez niego zmasakrowana silnymi ciosami zadanymi jej w głowę. Z jakiegoś powodu Lewis zabił też kota staruszki, a następnie przeskoczył przez ogrodzenie posesji i zaatakował dwóch sąsiadów kobiety. Kiedy ci stawili opór, mężczyzna wrócił do domu Davis, wspiął się na dach i… spadł z niego, zabijając się na miejscu.
Wiele wskazuje na to, że agresja oraz dziwne zachowania Johnny’ego związane były z urazem głowy, którego aktor doznał podczas wypadku motocyklowego rok wcześniej.

Oliver Stone

Słynny reżyser Oliver Stone jako młody człowiek służył w amerykańskiej armii i wysłany został do Wietnamu. W 1968 roku pluton, do którego należał Oliver, natrafił na ostrzał Wietkongu. Wywiązała się wymiana ognia, a Stone dostał polecenie schowania się i niewystawiania nosa.


Mężczyzna czuł jednak, że jeśli czegoś nie zrobi, to sytuacja może stać się wyjątkowo paskudna. Zlokalizował więc dziurę w ziemi, z której ktoś strzelał do jego kompanów i rzucił się biegiem w jej kierunku, po drodze odbezpieczając granat. Precyzyjnym rzutem skierował pocisk w kierunku miejsca, gdzie – jak sądził – znajdować się miał przeciwnik. Chwilę po eksplozji Stone doczołgał się do dziury, aby upewnić się, czy ukrywający się tam Wietnamczyk na pewno został unieszkodliwiony. „Kiedy tam zajrzałem, zobaczyłem młodego człowieka, który był upiornie poturbowany, rozdarty na kawałki i bardzo martwy. To było miłe uczucie. Widziałem człowieka, którego zabiłem, co w tej wojnie było rzadkością!” - wspominał potem reżyser.
Jak wiadomo – zabicie kogoś na wojnie „nie liczy się” jako zabójstwo.
4

Oglądany: 68096x | Komentarzy: 36 | Okejek: 206 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało