Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Te fakty to wiedza bezużyteczna, ale jakże intrygująca!

83 869  
368   66  
Niektóre wydarzenia, które zapisały się na kartach historii, są tak nieprawdopodobne, że spokojnie można by je uznać za efekt mocno wybujałej wyobraźni jakiegoś pisarza albo scenarzysty filmowego. Tymczasem sytuacje, o których zaraz przeczytacie, naprawdę miały miejsce i chociaż specjalnie nie wpłynęły na losy świata, to są dla nas tym rodzajem intrygującej wiedzy bezużytecznej, którą łykamy bez popitki.

#1. Steve McQueen obił twarz Charlesa Mansona i prawie został jedną z jego ofiar

Charles Manson to niesławny przywódca sekty religijnej „Rodzina”, której członkowie przekonani byli o nadchodzącym Armageddonie i krwawej rzezi białych obywateli przez czarnoskórych członków wielkiej rewolty. Manson uważał, że to jego „Rodzina” powinna rozpocząć nieuniknioną masakrę. Zanim jednak Charles został uduchowionym świrem, komponował i nagrywał muzykę (nawet całkiem niezłą, warto dodać), a także podejmował się pracy alfonsa oraz pisał filmowe scenariusze. Jeden z takich tekstów wysłał on wielkiej gwieździe kina, jaką był Steve McQueen. Nie doczekawszy się odpowiedzi, Manson dopadł aktora osobiście i zaczął dość nachalnie domagać się jego uwagi. Steve, który znany był ze swojej porywczości, nie czekał długo i strzelił namolnego mężczyznę w twarz, łamiąc mu nos.


Przez ten niemiły gest gwiazdor mocno podpadł Mansonowi, który wpisał go na listę osób „do zlikwidowania”. Okazja pojawiła się, kiedy McQueen został zaproszony na imprezę do swojej koleżanki po fachu – Sharon Tate. Steve bardzo chciał się tam pojawić, ale w drodze na spotkanie został okradziony z portfela. Przez następną godzinę gwiazdor jeździł po ulicach Los Angeles i uzbrojony w naładowaną broń szukał złodzieja. Ostatecznie dopadł go i odzyskał swoje mienie. Zamiast od razu skierować się do domu Romana Polańskiego, McQueen poszedł zrzucić z siebie emocje w ramionach prostytutki. Zasiedział się trochę i ostatecznie nie dotarł na imprezę. Jak wiadomo, podczas pamiętnego spotkania członkowie sekty Mansona wdarli się do rezydencji i dokonali tam prawdziwej rzezi…


#2. Liczący sobie 9000 lat szkielet posiada żyjącego krewnego

Człowiek z Cheddar – tak nazwano kości człowieka, które to w 1903 roku zostały wydobyte z angielskiej jaskini Cheddar Gorge. Jako że mężczyzna ten żył w okolicach 7150 roku p.n.e., szczątki te uznaje się za najstarszego trupa w Anglii! Krótko po tym odkryciu leciwy kościotrup trafił do Muzeum Historii Naturalnej w Londynie. 90 lat później uczeni pobrali z trzonowego zęba umarlaka próbkę DNA i postanowili porównać ją z materiałem genetycznym osób z okolic Cheddar, aby zobaczyć, czy ktoś nie jest może spokrewniony z nieboszczykiem, który 9000 lat wcześniej żył na tych ziemiach. Czystym przypadkiem natrafiono na jego bezpośredniego potomka! Żeby było jeszcze ciekawiej, Adrian Targett, bo tak się nazywa daleki wnuk (to „oddalenie” wynosi jakieś 300 pokoleń!) człowieka z Cheddar, mieszka niecałe 800 metrów od jaskini, w której znaleziono szczątki nestora jego rodu!


#3. Jeden z największych skarbów odkrytych w Wielkiej Brytanii został znaleziony przez faceta szukającego swojego młotka

Znacie to uczucie, kiedy szukacie drobnych w kurtce i przypadkiem, na samym dnie kieszeni, natrafiacie na zmięty banknot 100-złotowy, który leży tam od zeszłego sezonu? No, to pomyślcie jak poczuł się facet, który szukał młotka, a znalazł bezcenny skarb! Eric Lawes pożyczył młotek swojemu sąsiadowi, a ten wziął i zgubił go gdzieś na polu. Eric nie zamierzał iść do sklepu, by kupić sobie nowe narzędzie, tylko mieląc pod nosem obelżywości, chwycił za swój wykrywacz metalu i ruszył na poszukiwania swego ulubionego młotka.


Nie znalazł go jednak, ale za to natrafił na jakąś starą skrzynię pamiętającą czasy panowania Imperium Rzymskiego. Wewnątrz znajdowały się tysiące monet z cennego kruszcu, piękna złota biżuteria, bransolety, łańcuchy, pierścienie… Archeolodzy, którzy przybyli na miejsce, ze zdumienia przecierali oczy. Liczący sobie 1500 lat skarb był najcenniejszym, jak dotąd, znaleziskiem, na jakie natrafiono w Wielkiej Brytanii!


Była to doba informacja dla Lawesa – zgodnie z brytyjskim prawem, w takiej sytuacji państwo ma obowiązek „odkupić” skarb od osoby, która go odkryła. W ten sposób rolnik dostał 1,75 miliona funtów. Za taką kwotę mógł kupić sobie nieprawdopodobną wręcz liczbę młotków. Eric pieniądze przyjął, ale młotka nie kupił i dalej szukał swej zguby. Na szczęście nie trwało to długo i zagubione narzędzie w końcu znalazł!

#4. Homoseksualna poezja Michała Anioła została „ocenzurowana” przez jego bratanka

Mało kto wie, że Michał Anioł był nie tylko wielkim rzeźbiarzem i malarzem, ale także i całkiem nieźle sobie radził jako wrażliwy poeta. A wrażliwy był szczególnie na męskie wdzięki. Konkretnie na wdzięki Tommaso de' Cavalieriego, włoskiego arystokraty, którego 57-letni artysta poznał, gdy tamten liczył sobie zaledwie 23 wiosny. Większość miłosnych wierszy dotyczyło uczucia, którym Michał Anioł darzył swego młodego kochanka. Wiele z tych dzieł zostało upublicznionych na początku XVII wieku za sprawą bratanka artysty. Ten jednak nie chciał, aby jego wujek uchodził za „zboczeńca”, więc postanowił wprowadzić do tekstu parę korekt. Polegały one głównie na zmianie niektórych zaimków i usuwaniu z tekstu pewnych słów.


We fragmentach, których nie dało się taką metodą ocenzurować, bratanek Michała Anioła robił adnotacje z informacją, że poezji nie należy traktować dosłownie, a raczej patrzeć na nią jako na filozoficzną metaforę niż na utwór skierowany bezpośrednio do jakiejś osoby. Dopiero w połowie XIX wieku historycy badający zagadnienie homoseksualizmu wśród renesansowych artystów rzucili „nowe” światło na dzieła autora fresków z Kaplicy Sykstyńskiej.

#5. Nazistowski specjalista od przesłuchań zatrudniony został przez Walta Disneya

Kto liznął trochę historii II Wojny Światowej, ten wie do jakiej chorej, sadystycznej perfekcji posuwali się członkowie Gestapo, odpowiedzialni za wydobywanie od przesłuchiwanych więźniów cennych dla Rzeszy informacji. Na tle wyspecjalizowanych w niezwykle kreatywnym okrucieństwie nazistów, Hanns Scharff zasłynął jako prawdziwy mistrz w swoim fachu. Głównie dlatego, że całkowicie zrezygnował on ze stosowania przemocy wobec więźniów. W żadnym jednak wypadku nie oznacza to, że uprzejmy i bardzo kulturalny członek Luftwaffe miał słabe wyniki w swojej robocie. Wręcz przeciwnie! Scharff bardzo szybko zdobywał zaufanie przesłuchiwanych, uchodząc w ich oczach za jedynego godnego zaufania Niemca, a wręcz przyjaciela, który chce im pomóc. Pięknie mówiący po angielsku Hanns miał w zwyczaju żartować, opowiadać dowcipy, częstować smakołykami, a nawet przemycać ze sobą flaszki z „czymś mocniejszym”. Jeńcy, ku zdziwieniu gestapowców stosujących „standardowe” metody, bardzo chętnie dzielili się z Scharffem interesującymi go informacjami.


Po wojnie Hanns wyemigrował do USA, gdzie wreszcie mógł rozwijać swój artystyczny talent. Tworzył bardzo efektowne mozaiki, które z miejsca znalazły miłośników wśród mieszkańców Stanów Zjednoczonych, a Scharff stał się znanym specjalistą w tej dziedzinie. Na początku lat 70. były członek Luftwaffe zatrudniony został przez włodarzy studia Walta Disneya i wykonał kawał detalicznej pracy przy budowie zamku Kopciuszka w Disney Worldzie!


Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6
4

Oglądany: 83869x | Komentarzy: 66 | Okejek: 368 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.06

19.06

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało