Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Twórca serialu „Przyjaciele” powiedział, co sądzi o tym, że obsada jest biała i hetero - Filmoteka Joe Monstera

67 810  
260   83  
W dzisiejszym odcinku będzie sporo o serialu „Przyjaciele”, trochę o „Grze o tron” i odrobinę o „Mortal Kombat”.

#1. „Mortal Kombat” okazał się wielkim sukcesem HBO


Kolejna już ekranizacja legendarnej serii gier postrzegana była przez większość osób z przymrużeniem oka. Ot, taki sobie w miarę dobrze wyglądający film, ale nic wartego większej uwagi. Okazało się jednak, że większość widzów była innego zdania i „Mortal Kombat” stał się wielkim hitem – przynajmniej na HBO Max.

Co to jednak oznacza dla samego filmu? Najpewniej to, że bardzo szybko doczekamy się kolejnej części, która stała do tej pory pod znakiem zapytania.

Sam wiceprezes WarnerMedia wyznał, iż „Mortal Kombat” był dla nich ciekawy i mieli wobec niego pewne oczekiwania, jednak film przebił je wszystkie i sprawił, że sporo osób wykupiło dostęp do platformy tylko dla tego jednego filmu.

#2. Katolicy domagają się, aby twórcy „Paradise PD” nie obrażali uczuć religijnych


Na Netflixie obecny jest taki serial animowany dla dorosłych zatytułowany „Paradise PD”. Niektórym z was jest może znany, innych może nie przekonał, a jeszcze inni pewnie nawet o nim nie słyszeli. Nic dziwnego. Serial ma swoje grono odbiorców, jednak nie jest ono wcale tak ogromne, jak w przypadku na przykład Ricka i Morty’ego.

„Paradise PD” to tytuł w wielu kwestiach co najmniej… kontrowersyjny. Wyśmiewa wszystko i wszystkich, obraża, odraża i do tego jest bardzo wulgarny. Nic więc dziwnego, że w końcu ktoś się do niego przyczepił. Padło na katolików, którym nie spodobały się sceny z Jezusem w najnowszym sezonie serialu.


W 3. sezonie „Paradise PD” pojawia się postać Jezusa, który jest ogromnym fanem broni. Zbawiciel strzela do swoich oprawców, a potem kopuluje z dwoma kobietami. Brzmi nieco kontrowersyjnie i nic dziwnego, że znalazł się ktoś, komu się to nie spodobało.

Netflix posunął się kolejny raz za daleko w swojej "artystycznej" wolności słowa, przedstawiając tym razem Jezusa jako lubieżnego i paranoicznego szaleńca, którego misją jest powszechny dostęp do posiadania broni. Staje się jasne, że celem Netflixa stało się potęgowanie skandalicznych i obraźliwych dla chrześcijan obrazów. Nie możemy wobec tego stać bezczynnie, gdy boskość Jezusa Chrystusa jest otwarcie wyśmiewana i poniżana.
Takie oświadczenie można znaleźć na stronie CitizenGo, gdzie zbierane są podpisy celem usunięcia gorszących scen z Jezusem z anteny.

Jeśli wydaje wam się, że wszyscy mają to w d*pie i nikt się nie podpisze, to wejdźcie w link i zobaczcie, jak idzie zbiórka podpisów. Jest ich już niemal 350 tys., czyli już tylko krok dzieli od uzbierania założonej liczby (500 000).

#3. Jedna z gwiazd „Gry o tron” nie zna nawet zakończenia serialu


Sean Bean wcielił się w rolę głowy rodu Starków (Neda Starka) w pierwszym sezonie serialu. Niestety pod sam jego koniec został uśmiercony, w związku z czym nie brał udziału w dalszych pracach na planie filmowym. Można jednak pomyśleć, że serialowy Ned śledził poczynania kolegów i oglądał kolejne sezony serialu. Okazuje się, że jednak nie…

Sean Bean wyznał, że nie oglądał kolejnych sezonów i nie wie nawet, co się dalej działo z jego zamkiem. Kiedy dziennikarz zapytał aktora, czy decyzję Starków o odłączeniu Północy od królestwa można porównać do Brexitu, Bean odpowiedział:

Nie. Co się stało?
Wtedy wyszło na jaw, że Sean nie ma pojęcia, co działo się z jego rodem.

No cóż. Jak widać, można coś robić zawodowo, ale kompletnie nie interesować się tym w życiu prywatnym.

#4. Fani byli zmartwieni sposobem wymowy serialowego Chandlera



W najnowszym odcinku „Przyjaciół”, pojawiły się wszystkie gwiazdy serialu, aby powspominać stare, dobre (szczególnie w kwestii zarobków) czasy. Kobiety oczywiście nie zmieniły się za bardzo (chwała chirurgii plastycznej!), podczas gdy mężczyźni „zestarzeli się z godnością”. Jeden z aktorów przykuł jednak szczególną uwagę widzów. Był to Matthew Perry – czyli serialowy Chandler.

Widać było, że aktor ma pewne trudności z mówieniem i artykulacja dłuższej wypowiedzi przychodzi mu z trudem. Wiele osób zaniepokoiło się o zdrowie aktora, co wyraziło w wielu pytaniach do twórców serialu.

Okazało się jednak, że nie ma powodów do obaw, bo aktor po prostu był u dentysty na kilka godzin przed rozpoczęciem zdjęć. Ot, cała tajemnica. Dostał znieczulenie i trudno mu było wypowiedzieć nawet jedno słowo. Nic więc dziwnego, że mówił niewyraźnie.

#5. Obsada „Przyjaciół jest zbyt biała i hetero


Nowy odcinek „Przyjaciół” wywołał wiele dyskusji w świecie kina. Okazało się na przykład, że nie wszystkim podobał się dobór głównych aktorów. Najgłośniej oczywiście zaczęli krzyczeć ci, którzy domagali się większej różnorodności rasowej i etnicznej. No bo dlaczego wszyscy mają być biali?! No i dlaczego wszyscy są hetero??!! W obecnych czasach tak się przecież nie godzi…

No właśnie. Ale „Przyjaciele” byli kręceni w latach 90., kiedy ludziom mieściło się jeszcze w głowie, że w obsadzie jakiegokolwiek serialu może zabraknąć osoby o ciemnym kolorze skóry albo osoby o innej orientacji seksualnej.

Takiego samego zdania są zresztą twórcy serialu, którzy odpowiedzieli na zarzuty w bardzo dobitny sposób. Stwierdzili nawet, że są dumni z takiego doboru aktorów, ponieważ takie było założenie fabularne produkcji. Mieli być tam mężczyźni i kobiety i miało tworzyć się między nimi napięcie i chemia.

Dodają oczywiście, że jeśli serial byłby tworzony dzisiaj, to zapewne cała obsada nie byłaby biała, jednak było jak było, więc – cytując klasyka „na ch** drążyć temat?”.

W poprzednim odcinku: Jedna z aktorek „Gry o tron” była torturowana na planie

11

Oglądany: 67810x | Komentarzy: 83 | Okejek: 260 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

16.10

15.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało