Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Bocian, ptasi symbol Polski, to bezwzględny dzieciobójca i wafel! Najwyższy czas się z tym pogodzić!

38 537  
205   52  
Czort jeden raczy wiedzieć, czemu w naszym herbie znajduje się jakiś karłowaty orzeł z idiotyczną koroną na łbie. Przecież każdy wie, że tylko bocian może poziomem swojej „polskości” dorównać kotletowi schabowemu, nadmorskiemu parawaniarstwu figurowemu oraz oprawionej bursztynami ramce z wizerunkiem jedynego słusznego papieża, stojącej za przeszkloną częścią meblościanki! Niestety, krystaliczny niczym biografia świętej Faustyny wizerunek tego poczciwego ptaka uległ ostatnio poważnemu nadszarpnięciu, kiedy to pewien bocian, który dzięki kamerze zainstalowanej w swoim gnieździe stał się internetowym celebrytą, na oczach tysięcy widzów dokonał morderstwa własnego dziecięcia!
Ptaszysko, które bezceremonialnie wyrzuciło ze swego gniazda malutkie, niepełnosprawne pisklę, stało się obiektem ogólnonarodowego hejtu, a sam czyn tego opierzonego sukinsyna przedstawiciele polskiej kato-prawicy porównali do promowanej przez Strajk Kobiet aborcji w 13 miesiącu ciąży. Wygląda na to, że przez ten incydent bociany stracą swoje dobre imię. Aczkolwiek nie jest to jedyna kontrowersja, jaką te charakterystyczne ptaki mają na swoim koncie.

>>> Pozostała trójka maleństw rozwija się wspaniale

Niby Polak, a do Mekki lata!

Czemu bocian biały, jeden z sześciu przedstawicieli rodziny tych ptaków, kojarzony jest z nadwiślańskim krajem? Ano temu, że ok. 25% tych zwierząt występuje w Polsce (obecnie ponoć już trochę mniej), gdzie panują dla niego idealne warunki. Bocianom bardzo odpowiada duże nagromadzenie łąk, które są dla nich prawdziwym szwedzkim stołem pełnym wszelkiej maści przekąsek. Ponadto ptaki te zawsze były witane tu z otwartymi ramionami. Według dawnych, aczkolwiek wciąż obecnych w sercach wielu naszych rodaków legend, obecność bociana w pobliżu domostwa gwarantuje rodzinną harmonię i pomyślność. Warto dodać, że ptak ten jest również szanowany przez wyznawców islamu – wierzy się bowiem, że podczas swoich corocznych podróży bociany odbywają również wojaż do Mekki! Mimo szczerych chęci, póki co, nie udało się niestety potwierdzić masowych bocianich pielgrzymek trasą szlaków papieskich.



Bocian miewa obsrane nóżki!

Jak wiadomo, z początkiem piździernika Polska zamienia się w szarą, mokrą i zimną breję, w której to musimy kisnąć aż do kwietnia. Bocian jest mądry i na początku września wyprowadza się do Afryki. Tej długiej drogi ptak ten nie byłby w stanie pokonać, jeśli miałby ufać jedynie siłom swych mięśni. Te są bowiem słabo rozwinięte, więc desperacko usiłujący wyemigrować z Rzeczpospolitej bocian wykorzystuje ciepłe, wznoszące prądy powietrzne, które nierzadko potrafią wynieść takiego zwierza na wysokość nawet i 3000 metrów. Następnie ptak powoli opada, przemieszczając się niczym szybowiec. Gdy jest już wystarczająco nisko, szuka kolejnego komina, aby znów „wsiąść do windy” na górę.



Mimo że korzystający z pomocy natury bocian w ten sposób zużywa nawet do 20 razy mniej energii, niż gdyby swoją podróż musiał odbywać machając wściekle skrzydłami, ptaszysko to musi czasem odsapnąć. Badacze tych zwierząt zauważyli, że bocianie nogi często ufajdane są kałem. Według niektórych teorii parujące odchody ułatwiają chłodzenie organizmu tego stworzenia.



Mięso bociana jest niesmaczne, ale głodny Afrykanin nim nie pogardzi

Jako że bocianie mięso jest dość żylaste i mało apetyczne, Polacy nie mają w zwyczaju polowania na te ptaki, chociaż parę wieków temu, w okresach nieurodzaju i związanego z nim głodu, zdarzało się, że bociany padały ofiarą myśliwych. Częściej jednak zabijano te zwierzęta z powodu, podpartymi zabobonami, wierzeń. W XV wieku uważano bowiem, że wnętrzności tego stworzenia mają lecznicze właściwości, a nasmarowany bocianim sadłem kołtun sam się rozczesze…



O swoje życie bocian powinien się jednak obawiać podczas swych afrykańskich podróży (wówczas takie stworzenie przelatuje nawet do 19 tysięcy kilometrów!). Do dziś bowiem kłusownicy łapią te ptaki na mięso. Jeszcze do niedawna polowania na bociany odbywały się w sposób „tradycyjny” – do zwierząt tych rzucano dzidami lub zabijano je strzałami ciskanymi z łuków.

Co zaskakujące – dzięki niechlubnej działalności afrykańskich myśliwych, żyjący w XIX wiek, europejscy badacze mogli zdać sobie sprawę z odległości, jakie ptaki te pokonują. To w tamtym okresie niemieccy ornitolodzy zaczęli używać słowa „pfeilstorch”, co w wolnym tłumaczeniu znaczy „bocian przebity strzałą”.



Pierwszy ptak, który przeleciał do Niemiec z piękną, afrykańską strzałą wbitą w jego ciało, znaleziony został w 1822 roku w miejscowości Klütz. Dzięki temu odkryciu wyjaśniła się wówczas zagadka nagłego znikania bocianów pod koniec lata. Aż trudno uwierzyć, że niektórzy zoologowie głosili wcześniej teorie, jakoby stworzenia te przeistaczały się w inne ptaki, a nawet gryzonie! Niektórzy twierdzili też, że bociany zapadają w stan hibernacji… pod wodą. Bocian Klütz, który obalił te szalone hipotezy, został wypchany i do dziś można podziwiać jego 200-letnie truchło w muzeum należącym do Uniwersytetu w Rostocku.



Bocian lubi żaby, ale nie pogardzi i dżdżownicą oraz gumką recepturką

W kulturze utrwalił się wizerunek bociana przeczesującego łąki w poszukiwaniu żab. W rzeczywistości ptak ten jest znacznie mniej wybredny i bez marudzenia spałaszuje większość kąsków, które znajdzie. Z równym smakiem skonsumuje więc zarówno chrząszcza, jak i kreta, nornicę, karpia, królika, węża, a nawet zwykłą, pospolitą dżdżownicę. Te ostatnie są nieco podobne do gumek recepturek, o czym bocian nie musi wiedzieć, co często prowadzi to do śmiertelnego zatrucia po zjedzeniu takiego przedmiotu.



Szczególne upodobanie do żabiego mięsa związane jest prawdopodobnie z tym, że niektóre z tych płazów mają w zwyczaju głośno drzeć mordę w okresie lęgowym. Takie na przykład samce łotewskiej żaby moczarowej aż się proszą o problemy, kiedy to ich stada, poszukując samic, stadnie prują papę, stając się tym samym łatwym łupem dla bocianów. 370 milionów lat ewolucji nie nauczyły tych stworzeń siedzieć cicho, gdy nad ich głowami szybują łase na ich mięso ptaszyska.

Morderca własnych piskląt, który zasłynął jako ptak przynoszący ludzkie dzieci

Oprócz siebie, nakarmić trzeba też młode. Biorąc pod uwagę, że każde z piskląt potrzebuje nawet do kilograma jedzenia dziennie, nieszczęsny ptak z obsranymi nóżkami ma sporo roboty. A problem jest jeszcze większy, gdy w wyniku panującej suszy na łąkach mniej jest owadów. Wówczas to bociani rodzice, zmęczeni ciągłym kursowaniem z konikami polnymi w dziobach, podejmują dość dramatyczną decyzję o pozbyciu się najsłabszej ze swych pociech. Katem w takim wypadku jest tata, który brutalnie wyrzuca jedno z piskląt z gniazda. Podobnie się dzieje, gdy bociana matka zginie (jak w popularnym ostatnio filmiku)



W przypadku Toto – niepełnosprawnego dziecięcia bocianiego celebryty – sprawa znalazła swój happy end, bo młody, zanim uderzył o ziemię, zamortyzowany został przez choinkę i przeżył swój upadek. Poobijanym stworzeniem zainteresował się jakiś dobry człowiek i zaniósł biedaka do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu, gdzie nieszczęsny pisklak trafił pod opiekę weterynarza.



Zadziwiające jest to, że ptaki, które zabijają 15% swoich piskląt, zapisały się w kulturze jako pogodne stworzenia, które zajmują się kolportażem ludzkich dzieci! Jak wiadomo, mit ten został spopularyzowany przez Hansa Christiana Andersena, a źródeł tego motywu można doszukać się np. w mitologii greckiej. Historycy uważają jednak, że prawdziwym rodowodem tej legendy są pogańskie zwyczaje mieszkańców dawnej Europy. Otóż wiele ludów urządzało grupowe ceremonie ślubne w czasie przesilenia letniego. Było to wielkie święto płodności i urodzaju. Mniej więcej dziewięć miesięcy później bociany wracały ze swych afrykańskich podróży, więc pojawienie się na naszych ziemiach tego ptaka zwiastowało masowe rodzenie się dzieci wśród par, które zawarły związek małżeński rok wcześniej!


8

Oglądany: 38537x | Komentarzy: 52 | Okejek: 205 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

25.06

24.06

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało