Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Ile może być wart taki mocno rozbity Jaguar?

50 988  
313   42  
I kolejne znalezisko w świecie motoryzacji. Jak wiecie, bardzo lubię takie tematy, a sądząc po ilości odsłon i komentarzy, także lubicie czytać o takich rzeczach. Tym razem na tapet trafił Jaguar XK150 Drophead Coupe.
Zanim zaczniemy omawiać przedstawioną na zdjęciach kupkę nieszczęścia, może przedstawię co to było to XK150. Samochód został zaprezentowany w roku 1957, a jego produkcja zakończyła się w roku 1961. Samochód miał trzy rodzaje nadwozia. 2-miejscowe coupé, 2-3-miejscowy kabriolet lub drophead coupé 2-miejscowy roadster. Skąd wynikało to trzecie miejsce? Ano miał on takie zapasowe miejsce z tyłu w bagażniku, nazywane ławką teściowej. Samochód miał wielofunkcyjny, duży bagażnik. Wewnętrzna część pokrywy była tapicerowana, można ją było otworzyć normalnie lub do tyłu i wtedy robiła za oparcie, podobnie jak podłoga także była tapicerowana, co umożliwiało zabranie jeszcze jednego pasażera. Niestety ten nie był chroniony przed deszczem, stąd ta pieszczotliwa nazwa. Samochód miał 6-cylindrowe rzędowe silniki o pojemności 3,4 litra i mocach 190, 210 i 250 KM oraz 3,8 litra o mocach 220 i 265 KM. Jako ciekawostka: samochód z 250-konnym silnikiem 3.4 litra został poddany przez pismo Motor (to angielskie, nie to polskie) pełnemu testowi drogowemu. Samochód rozwinął prędkość maksymalną 132 mph (212 km/h) i 0-60 mph (0-96 km/h), przyspieszał w czasie 7,8 sekundy. W tamtych czasach był to najszybszy samochód, jaki magazyn Motor kiedykolwiek poddał pełnemu testowi drogowemu. Wyprodukowano łącznie 9382 samochody serii XK150.
Samochód przedstawiony na zdjęciach to niezwykle rzadki XK150 S 3.8 Drophead Coupe z najmocniejszym 265-konnym silnikiem. Wyprodukowano zaledwie 282 sztuki tego modelu z tym nadwoziem i tym silnikiem, choć tylko 69 sztuk miało kierownicę po prawej stronie. Przyspieszenie 0-60 mph zajmowało 7,3 sekundy, a prędkość maksymalna została określona na 138 mph (222 km/h). Dlatego gdy samochód ten pojawił się na aukcji z ceną wywoławczą 10 000 funtów (obecnie to około 52 000 złotych), wzbudził on niemałe poruszenie w świecie kolekcjonerów. I nikomu nie przeszkadzał stan, w jakim się ów samochód znajdował.
Obecny właściciel nabył samochód w roku 1969. W roku 1996 stało się najgorsze. Właściciel wpadł w poślizg i jazdę zakończył na drzewie. Wówczas wstawił auto do garażu, z zamiarem przywrócenia mu stanu pierwotnego. I jak to zwykle w takich przypadkach bywa, na zamiarze się skończyło.
Ciekawostka: samochód został wyprodukowany w zakładzie montażowym w Coventry wkrótce po odbudowie fabryki, która doszczętnie spłonęła w pożarze w roku 1957 (a o tym napiszę w innym materiale, bo to ciekawy temat). Następcą XK150 jest legendarny E-type. Oba auta były wyprodukowane w tak zwanych złotych latach Jaguara, gdy ta firma była ceniona i uznana przez możnych ludzi tego świata i posiadanie Jaguara to był naprawdę ogromny przywilej i pokazanie swojego statusu.
Kolejna ciekawostka: XK 150 był pierwszym na świecie samochodem, który (co prawda w opcji) posiadał hamulce tarczowe na wszystkich czterech kołach. Szprychowe koła, jakie widzisz na zdjęciach, to także dość kosztowna opcja dodatkowa.
Koniec z ciekawostkami - teraz zajmijmy się prezentowanym na aukcji samochodem. Wnętrze zachowane jest w dobrym stanie, a skórzana tapicerka jest w pełni oryginalna.
Co raczej nie dziwi, bo większość swego życia samochód spędził w garażu, a przez ostatnie 25 lat nie zrobił ani mili.
Samochód został po raz pierwszy zarejestrowany 1 stycznia 1960 roku (dowód zdjęciowy poniżej), jak pisałem, właściciel kupił auto w 1969 roku. Przez 27 lat używał samochodu rekreacyjnie, a przez następne 25 lat samochód stał sobie w garażu. Wypadek miał miejsce na mokrej drodze w Hull we wschodnim Yorkshire.
Oto zdjęcie, jak wyglądał ten samochód przed wypadkiem.
Na szczęście kierowcy nic się nie stało, wyszedł z samochodu o własnych siłach, po czym wezwał lawetę i przetransportował auto do własnej posesji z zamiarem odremontowania auta. Jak wiemy, do tego już nie doszło.
Samochód przejechał 115 000 mil (około 185 000 km) i po śmierci obecnego właściciela został wystawiony na aukcji za 10 000 funtów. Spadkobiercy nie liczyli na więcej - wręcz uważali, że ta cena jest za wysoka.
Jak się okazało, wcale taka nie była, bo została przebita, i to kilkukrotnie. Samochód sprzedał się za 90 000 funtów (około 470 000 złotych), co wywołało zdumienie u sprzedających.
A to jeden z powodów takiej ceny. Ta literka mówi, że mamy do czynienia z królem w rodzinie XK150. Najmocniejszym modelem, jaki był. A takie auta są niezwykle cenne.
Według nabywcy samochód na zdjęciach wygląda gorzej niż w rzeczywistości. Silnik działa, co najważniejsze jest oryginalny, a części takie jak rozbite światła czy połamana kierownica są łatwo dostępne, więc samochód za góra trzy lata wróci na drogi. Specjaliści oszacowali remont na około 60 000 funtów, a że nabywca jest uznanym blacharzem samochodowym remontującym klasyki, to można raczej uwierzyć, że wie, co mówi. No i koszt naprawy auta w tym przypadku znacznie się obniży. Jako ostatnia już ciekawostka: w pełni sprawny XK150 w tym nadwoziu i z tym silnikiem jest wart około 250 000 funtów (1 300 000 złotych).
Źródła: 1, 2, 3
3

Oglądany: 50988x | Komentarzy: 42 | Okejek: 313 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

23.10

22.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało