Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Internauci opowiadają, jakie odjechane nawyki mieli ich byli partnerzy i partnerki

50 010  
201   61  
Te drobne słabostki, słodkie przyzwyczajenia i nawyki, które poznajemy u swoich partnerów na początku związku, po kilku miesiącach lub latach wspólnego dzielenia życia policja nazywa "motywem zabójstwa". Rzeczywiście, są osoby, z którymi nie idzie żyć...

#1.

Miałam kiedyś faceta, który kategorycznie zabronił mi suszenia bielizny na balkonie. Argumentował tak: „sąsiedzi będą się gapić na twoje majteczki, a potem, gdy będą z tobą jechać w windzie, będą sobie ciebie w nich wyobrażać”.

#2.

Zabronił mi chodzenia do pracy, ponieważ potrzebował, żebym była w domu, kiedy wróci z pracy...

#3.

Kategorycznie zabroniła płacić za siebie, wszystko równo, pół na pół. Jeśli szybko zdążyłem sam opłacić rachunek, kiedy np. podszedłem bezpośrednio do baru, to znajdowałem później przez jakiś czas gotówkę, którą utykała np. w moich spodniach albo w książce, którą akurat czytałem.

#4.

Nie mogłem nic opublikować na Instagramie, zanim nie dałem jej najpierw znać, co zamierzam zrobić. Jej "lajk" i komentarz musiały być pierwsze.

#5.

Jeden z moich byłych facetów pił napoje gazowane, ale tylko podgrzane w kuchence mikrofalowej. Niczym nie przykrywał kubka, więc finalnie była to po prostu gorąca coca-cola bez gazu.


#6.

Mój pierwszy facet zakazał mi malowania paznokci czerwonym lakierem, ponieważ był „bez gustu”. Sam nosił skarpety do sandałów.

#7.

Kiedyś miałem taki ciekawy przypadek, że dziewczyna zabroniła mi ostrzenia noży, kiedy ona była w domu. Musiałem poczekać, aż wyjdzie z mieszkania, żeby móc użyć ostrzałki.


#8.

Jeden koleś zabronił jeść więcej niż ściśle odmierzoną porcję posiłku na talerzu. I nawet jeśli się nie najadłam, to i tak więcej nie dostałam, ponieważ WSZYSTKO JEST OBLICZONE. Kiedyś zostawił mi rano notatkę, w której obok "Kocham cię" było napisane: "Długo śpisz, więc zapiszę koszt prądu, który nadprogramowo zużył grzejnik na twój rachunek".

#9.

Moja dziewczyna nie mogła wycisnąć z siebie dwójeczki, gdyby byłem w domu. Gdy już ją przycisnęło, musiałem iść do sklepu / na spacer / do pracy.

#10.

Mój były zabronił mi chodzić na siłownię, bo uważał, że będę miała zbyt smukłe ciało i zaraz go zostawię dla jakiegoś byczka z klubu fitness. W rezultacie przytyłam i rzucił mnie.


#11.

Kiedyś zaproponowałem mojej byłej, że chciałbym pojechać z nią w pewne miejsce. Odpowiedziała, że nie chce tam jechać. Zapytałem, gdzie w takim razie ona chciałaby się wybrać. Jej reakcja: „Dlaczego mnie pytasz? Jesteś mężczyzną, więc zdecyduj”.

#12.

Lubił się popisywać, że może wepchnąć sobie do gardła najdłuższego banana. Krótko mówiąc, trauma i kompleksy do końca życia...


#13.

Zmuszała mnie do przebierania się w domowe ciuchy, gdy tylko przekroczyłem próg. Siadanie na sofie do czasu przebrania się było surowo zabronione. Nie to, że wracałem w ciuchach roboczych uwalony smarem. Mogłem nawet po prostu wyjść na 5 minut do sklepu.

#14.

Był obrażony, kiedy zimą nosiłam rajstopy i dżinsy, bo to nie jest „ani kobiece, ani seksowne”. Tylko pończochy, tylko hardcore! Jego obecna kobieta prawdopodobnie cierpi zimą na przewlekłe zapalenie pęcherza.

#15.

Mój były zabronił noszenia otwartych butów, ponieważ mam grecką stopę i uważał, że tylko stopa egipska jest idealna (wtedy duży palec u nogi jest dłuższy od pozostałych).


#16.

Dziewczyna oznajmiła mi, że pranie należy suszyć TYLKO na balkonie. Obecność suszarki w pokoju lub łazience powodowała u niej spazmy i napady złości. Na pytanie, gdzie suszyć ubrania, jeśli pada, odpowiedź brzmiała: „Nie patrzysz w niebo przed wstawieniem prania?”.

#17.

Środkowa półka w lodówce to półka na produkty śniadaniowe (myślała chyba, że wszyscy mają taką u siebie w domu), jeśli postawisz na niej coś, co nie jest przeznaczone na śniadanie lub odwrotnie, postawisz śniadanie na złej półce, to będzie kłótnia. Zapytałem, co jeśli zechcę zjeść jogurt nie na śniadanie, tylko na obiad - ale odpowiedzi się nie doczekałem.

#18.

W domu można było puścić bąka tylko w łazience, po uprzednim puszczeniu wody z kraju.


#19.

Uważał kokainę za bardzo fajną używkę i wciągał ją bez ograniczeń. Mi zabronił palić marihuanę, bo „to jest dla głupich frajerów” (lubił też przymierzać moją bieliznę, ale to już inna historia).

#20.

Miałem byłą, która kategorycznie nie chciała, żebym poznał jej mamę, bo była w 100% pewna, że ja i jej mama będziemy razem sypiać.


#21.

Przed wyjściem do fryzjera musiałam uzgodnić z nim długość i kolor włosów mojej przyszłej fryzury. Z jakiegoś powodu nie musiałam go pytać o kolor i długość paznokci.

#22.

Moja była wpadała w szał, kiedy zjadłem rybę. Obojętnie, czy była wędzona, pieczona czy smażona, wyczuła rybę zawsze i wszędzie i robiła mi awantury. Owoce morza z kolei mogłem jeść.


3

Oglądany: 50010x | Komentarzy: 61 | Okejek: 201 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało